Największa i najsilniejsza marynarka wojenna świata przygotowuje się do manewrów na wyjątkową skalę. W różnych punktach globu ma jednocześnie ćwiczyć sześć grup okrętowych z lotniskowcami na czele oraz 25 000 morskiego personelu. Głównym celem tego przedsięwzięcia jest przygotowanie się do konfliktu o skali globalnej. To będzie drugie takie wydarzenie w historii sił morskich USA.
Cele tegorocznego i zarazem drugiego w historii o takiej skali ćwiczenia obejmują weryfikację doktryny Marynarki Wojennej o działaniu w ramach rozproszonych operacji morskich (DMO), która ma na celu sprawdzenia w praktyce działania w kwestii rozmieszczonych sił w różnych punktach, o nierzadko znacznych odległościach między sobą, celem skomplikowania wysiłków strony przeciwnej.
Wyzwania w zakresie dowodzenia, kontroli i logistyki związane z łączeniem ze sobą dziesiątek okrętów i samolotów oraz jednostek naziemnych skłoniły szefa operacji morskich, adm. Mike'a Gildaya, do zgłoszenia potrzeby organizacji oryginalnej, dotąd nierealizowanej serii ćwiczeń, które odbyły się po raz pierwszy w 2021 roku. Połączyły one działania w ramach operacji morskich i przybrzeżnych w jedno, ogólnoświatowe wydarzenia.
— Zdolność dowodzenia i kontrolowania naszych operacji w 22 strefach czasowych pozwoli nam walczyć i wygrywać w globalnym środowisku z naszymi konkurentami. Aby to zrobić, musimy globalnie zsynchronizować precyzję i synchronizację w celu prowadzenia nowoczesnej wojny na najwyższym poziomie — powiedział admirał Daryl Caudle, dowódca Dowództwa Sił Floty USA (United States Fleet Forces Command).
Ćwiczenia mają się skupiać także na wysoce skoordynowanym dowodzeniu i kontroli w celu uzyskania jednoczesnych efektów, a także na testowaniu systemu sieci i komunikacji Project Overmatch - kosztowny projekt dotyczący zakresu wspólnego dowodzenia i kontroli w całej domenie sił połączonych w ramach działań asymetrycznych, tj. dążąc do niezawodnego połączenia formacji na lądzie, w powietrzu, na morzu, w przestrzeni kosmicznej i cyberprzestrzeni, a także umożliwijąć bezproblemową współpracę międzynarodową. Możliwości tego rozwiązania jak dotąd testowano m.in. w 7. Flocie US Navy w ramach Carl Vinson Carrier Strike Group.

- Kluczowe jest prowadzenie tych operacji w sposób rzeczywisty, wirtualny i konstruktywny. Od taktycznego końca, w którym marynarze i marines wykonują operacje na lądzie lub morzu, aż po aspekt dowodzenia i kontroli, nasza zdolność do synchronizacji i prowadzenia tych operacji ma kluczowe znaczenie — powiedział gen. broni Brian Cavanaugh, dowódca Dowództwa Korpusu Piechoty Morskiej.
Do prowadzenia ćwiczeń w tym samym czasie w skali globalnej marynarka wojenna wykorzystuje także nowe narzędzia wirtualne. Dzięki wykorzystaniu tzw. "live-virtual-constructive environment "jednostki mogą uczestniczyć w wielu formach działania wirtualnie, niezależnie od lokalizacji, i mogą być „przemieszczane” w miejsce potrzebne do rozwiązania problemu bitwy. Wybrane jednostki na prawdziwym obszarze przeprowadzać swoje operacje i działania, podczas gdy okręty zacumowane przy burcie lub marynarze na obiektach na lądzie będą mogli w nich uczestniczyć za pośrednictwem wirtualnego interfejsu. Do koordynowania symulacji przydzielono blisko 1000 pracowników.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty