ew
Morskie farmy wiatrowe o mocy nawet 10 GW mocy mogą powstać w latach 2025 – 2030 blisko polskiego Wybrzeża – powiedział w poniedziałek w Kopenhadze pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne pracują nad budową sieci, które wykorzystywać będą farmy wiatrowe na Bałtyku – dodał.
Podczas polsko – duńskiej konferencji energetycznej, Naimski mówił o współpracy krajów bałtyckich w różnych obszarach, w tym energetyce. W jego opinii współpraca przy farmach wiatrowych na Bałtyku to szansa dla polskich firm.
„Mamy w naszych planach strategicznych miejsce dla offshore w nadchodzących dwóch dekadach. Oznacza to, że do 2025-30 będzie miejsce dla 10 GW farm wiatrowych blisko brzegów polskich” – powiedział. Jak zaznaczył Naimski, PSE pracują nad możliwą siecią przesyłową na morzu w pobliżu Polski, którą będzie można połączyć wszelkich zainteresowanych.
Zainteresowanie budową morskich farm wiatrowych na Bałtyku wyraża szereg inwestorów. W planach najbardziej zaawansowane są Polenergia wraz z Equinor (dawny Statoil) i PGE, natomiast rozważają to m.in. Orlen i Tauron. Z prezentowanych dotychczas szacunków branży wiatrowej wynika, że na Bałtyku w przyszłej dekadzie mogłyby powstać farmy o mocy 6-8 GW. Dodatkowo ich budowa będzie impulsem dla rozwoju m.in. przemysłu i portów. Rząd wielokrotnie deklarował, że offshore jest jedną z preferowanych rodzajów odnawialnych źródeł energii.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów