• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Rząd promuje projekt local content. Liczy się nie tylko pochodzenie kapitału

30.04.2026 08:39 Źródło: Newseria
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Rząd promuje projekt local content. Liczy się nie tylko pochodzenie kapitału
GospodarkaMorska.pl

W nadchodzących latach Polska zainwestuje setki miliardów złotych w energetykę, infrastrukturę i cyfryzację. Wprowadzenie zasad lokalnego wkładu do polityki zakupowej państwa ma przynieść długofalowe korzyści dla gospodarki, samorządów, rynku pracy i społeczności lokalnych. Kryteria oceny „krajowości”, opracowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych, mają na celu systematyczne zwiększanie udziału komponentu krajowego, nie wykluczając jednak firm z kapitałem zagranicznym. Kluczowym czynnikiem będzie zakorzenienie firm w gospodarce, a nie ich pochodzenie.

– Narodowość kapitału i firm zawsze ma znaczenie, ponieważ wskazuje, gdzie przedsiębiorstwa mają swoje centra działalności, płacą podatki, kogo zatrudniają i z którym krajem są związane. Nie oznacza to jednak autarkii – Polska pozostaje otwartą gospodarką, a nasz wzrost gospodarczy w dużej mierze napędza współpraca z kluczowymi partnerami – mówi Aleksander Siemaszko, dyrektor Departamentu Handlu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, dla agencji Newseria.

W kwietniu 2026 roku Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) zainicjowało projekt „Local content. Z korzyścią dla Polski”, mający na celu zwiększenie udziału krajowych firm w realizacji największych inwestycji, zwłaszcza w sektorach energetyki, infrastruktury i cyfryzacji. Resort dąży do stworzenia ekosystemu gospodarczego, który z jednej strony ułatwi małym i średnim krajowym przedsiębiorstwom włączenie się w łańcuchy dostaw dużych koncernów, a z drugiej będzie premiował koncerny faktycznie zaangażowane w rozwój polskiej gospodarki i społeczeństwa.

Wiele kryteriów w grze

– Przed nami ogromne inwestycje, głównie w energetyce, w tym elektrownia atomowa, a także w infrastrukturę, gospodarkę cyfrową i zbrojenia. Ważne jest ustalenie, na ile kapitał ma znaczenie i jak chcielibyśmy, żeby środki publiczne wydawane w ramach tych projektów pozostały w kraju – mówi Dominik Kopiński, starszy doradca w zespole gospodarki światowej w Polskim Instytucie Ekonomicznym. – Problem ten podejmują wytyczne dotyczące przepisów local content, które pojawiły się 9 kwietnia.

Metodologia przyjęta przez MAP zakłada ocenę „krajowości” podmiotów na podstawie mierzalnych kryteriów, obejmujących lokalizację działalności, rezydencję podatkową, zatrudnienie oraz skalę operacji prowadzonych w Polsce.

– Patrząc na kryteria local content opracowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych, zauważamy, że nie chodzi tylko o pochodzenie kapitału, ale także o zatrudnienie pracowników, lokalizację centrum działalności i obroty. Wiele zagranicznych firm w Polsce przyczyniło się do budowy naszego kapitalizmu, dzieląc się swoją wiedzą, i faktycznie ma charakter lokalny, spełniając większość kryteriów lokalności – ocenia Aleksander Siemaszko.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podczas inauguracji projektu podkreślił, że przyjęte rozwiązania nie mają na celu dyskryminacji, lecz promocję – wspierają nie tylko polskie firmy, ale również międzynarodowe, które są głęboko osadzone w Polsce. Oznacza to odejście od formalnych kryteriów narodowości kapitału na rzecz oceny faktycznej obecności firm w gospodarce, m.in. poprzez lokalizację działalności, zatrudnienie i płacone podatki. Takie podejście ma na celu systematyczne zwiększanie udziału komponentu krajowego bez wykluczania firm z kapitałem zagranicznym.

– Niektórzy myślą, że podmiotem krajowym jest polska firma, czyli rodzima firma z polskim kapitałem. Tymczasem ustawodawcy planują skoncentrować się na podmiocie krajowym o innej specyfice. Mamy wiele zagranicznych firm, spółek córek, oddziałów międzynarodowych korporacji, które działają w Polsce od lat, często od 30–35 lat. Mają polską rezydencję, zatrudniają polski personel, który płaci podatki w kraju, odprowadzają składki ZUS i mają lokalne łańcuchy dostaw – wyjaśnia Dominik Kopiński.

– Ważne jest, aby firma była postrzegana jako odpowiedzialna, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa i ekonomii kraju, a nie tylko jako krajowa – mówi Przemysław Pokorski, dyrektor zarządzający VELUX Polska i Kraje Bałtyckie, producenta okien dachowych.

Poważne dyskusje

Przedstawiciel firmy uczestniczył w dyskusji o narodowości biznesu w kontekście local content podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

– Jesteśmy świadomi, jak kontrybuujemy w danym kraju. Choć nasza firma powstała w Danii, jesteśmy obecni w Polsce od 36 lat, gdzie budujemy swój biznes. Polska zawsze była i będzie dla nas strategicznym wyborem lokalizacji. Obecnie zatrudniamy ponad 3 tys. pracowników, mamy pięć fabryk i w 2024 roku zapłaciliśmy ponad 16 mln zł podatku CIT. Jesteśmy mocno zakorzenieni w Polsce pod względem infrastruktury i inwestycji. W ostatnich czterech latach zainwestowaliśmy 400 mln zł w infrastrukturę fabryk i mocno inwestujemy w naszych pracowników – wylicza Przemysław Pokorski.

Należąca do duńskiego Holdingu VKR Grupa VELUX i spółki siostrzane zatrudniają w Polsce ponad 3,3 tys. osób w pięciu zakładach produkcyjnych. W latach 2022–2025 spółka zainwestowała niemal 400 mln zł w rozwój fabryk w Polsce. Fundacja Villum, będąca częścią fundacji VELUX, przeznaczyła około 215 mln zł na projekty społeczne i edukacyjne, wspierając także projekty kulturalne.

– Ostatnim przykładem jest ponad 13 mln zł dofinansowania na remont i rozbudowę Muzeum Powstania Warszawskiego. To pokazuje, jak firma kontrybuuje do społeczności i gospodarki kraju. Ważne jest, jak działamy i jaki mamy wpływ na gospodarkę oraz społeczność, a nie tylko to, skąd pochodzimy – podkreśla Przemysław Pokorski.

Rząd podkreśla, że rozwiązania dotyczące local content mają zapewnić, aby jak największa wartość ekonomiczna związana z realizacją dużych inwestycji pozostała w Polsce. Chodzi m.in. o stabilne miejsca pracy i wpływy podatkowe generowane w ramach realizowanych kontraktów. Local content to także rozwój kompetencji technicznych w mniejszych ośrodkach, wzrost zamówień u lokalnych MŚP i silniejsze budżety samorządów.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.