• <
PZT_980x120_gif_2020

COVID-19 może być siłą napędową dekarbonizacji żeglugi przed 2050 rokiem

Strona główna Porty, logistyka COVID-19 może być siłą napędową dekarbonizacji żeglugi przed 2050 rokiem
COVID-19 może być siłą napędową dekarbonizacji żeglugi przed 2050 rokiem - GospodarkaMorska.pl

PMK

17.05.2020 Źródło: własne

Pandemia koronawirusa otwiera wiele nowych możliwości dla branży transportowej, powiedziała Cristina Aleixendri, dyrektor operacyjny w bound4blue podczas konferencji wideo prowadzonej przez SMM.

- Koronawirus może być siłą napędową umożliwiającą nam osiągnięcie celów dekarbonizacji jeszcze przed 2050 rokiem - zauważyła Aleixendri, wyjaśniając, że jednym z możliwych sposobów ograniczenia emisji obecnie jest napęd na wiatr.

Aby tak się stało - bound4blue opracowało inteligentny system żagli o nazwie „Wingsail”. Jest to składany i autonomiczny system żaglopłatów, który można zintegrować z szeroką gamą statków.

Układ został pomyślany jako uzupełniający układ napędowy, który wytwarza skuteczny ciąg z istniejących wiatrów, zmniejszając wymaganą moc silnika głównego, a tym samym zapewniając zużycie paliwa i redukcję emisji zanieczyszczeń nawet o 40 procent.

- Firmy spedycyjne mogą zaoszczędzić nawet 40 procent paliwa i związanych z tym emisji - dodała Aleixendri. Celem zielonych technologii i cyfryzacji jest ograniczenie emisji i kosztów. Muszą być opłacalne od pierwszego dnia, bez żadnych dotacji - powiedziała dalej.

Według Martina Stopforda, prezesa Clarkson Research, na drodze do dekarbonizacji oczekuje się trzech fal innowacji w zakresie przyszłych paliw okrętowych.

- Olej napędowy to cudowny wynalazek, a jego wymiana nie będzie łatwa - podkreślił Stopford.

Pierwsza fala obejmie konwencjonalnie napędzane, ale zoptymalizowane jednostki pływające. W dalszej kolejności pojawią się statki zasilane gazem i silnikiem hybrydowym lub elektrycznym o niskim poziomie emisji, zaawansowane cyfrowe systemy sterowania i akumulatory.

Stopford zauważył, że w trzeciej fali ogniwa paliwowe będą mogły działać bez wydzielania emisji.

Przemysł morski boryka się ze zmianami klimatu, wyzwaniem cyfryzacji, a teraz kryzysem koronawirusa. Stopford zauważył, że zmiany te mają „podobną skalę jak przejście z żagla na parę”.

Według niego ważne jest, aby pamiętać, że wzrost handlu zwalniał już przed uderzeniem COVID-19.

- Wkraczamy w erę, w której globalizacja nie jest już problemem. Zobaczymy więcej żeglugi bliskiego zasięgu i lokalnej produkcji - przewiduje Stopford.

Stopford przewiduje trzy możliwe scenariusze wysyłki po zakończeniu kryzysu koronawirusa. W najlepszym przypadku handel morski ponownie zacznie rosnąć w 2023 roku, o 3,2 procent rocznie.

Drugi scenariusz zakłada przedłużającą się recesję, przy zmniejszeniu handlu światowego o jeden procent w latach 2020–2024, a następnie o ponownym wzroście w tempie 2,2 procent.

- W trzecim scenariuszu ma dojść do przedłużającej się recesji, a handel morski ma spadać o 17 procent do 2024 roku - powiedział Stopford w swojej najbardziej pesymistycznej prognozie.

Jak wcześniej informowaliśmy, międzynarodowe targi morskie SMM zostały przełożone na 2–5 lutego 2021 r. z powodu kryzysu związanego z koronawirusem.

Skutki pandemii i znaczenie COVID-19 dla transformacji sektora morskiego były głównymi tematami konferencji prasowej SMM Advance. Wiodący eksperci ocenili obecną sytuację w branży żeglugowej i jej konsekwencje dla programu SMM, który skoncentruje się na ekologicznej wysyłce i cyfryzacji.

Źródło:
własne
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020
 Ropa brent 45,23 $ baryłka  -0,24% 11:56
 Cyna 17960,00 $ tona 0,39% 5 sie
 Cynk 2370,00 $ tona 2,86% 5 sie
 Aluminium 1739,00 $ tona 1,76% 5 sie
 Pallad 2250,10 $ uncja  0,87% 11:55
 Platyna 1003,10 $ uncja  0,97% 11:56
 Srebro 27,81 $ uncja  2,70% 11:56
 Złoto 2049,90 $ uncja  0,48% 11:56

Dziękujemy za wysłane grafiki.