W tym roku do portu w Szczecinie nie wpłynie żaden pełnomorski wycieczkowiec. To pierwsza taka sytuacja od lat. Eksperci tłumaczą - nabrzeże w mieście jest za płytkie dla statków o takiej wielkości.
Dla porównania do Gdyni w tym roku wpłynie 50 "cruiserów".
W Szczecinie musi powstać specjalne reprezentacyjne nabrzeże. W przeciwnym wypadku żaden wycieczkowiec nie zawinie do miasta, tłumaczy Grzegorz Włoch z Polsteam Shipping Agency.
- Potrzebne jest nabrzeże reprezentacyjne, które będzie służyło właśnie wycieczkowcom, okrętom wojennym, żeby nie było tak jak parę lat temu, kiedy przypłynął do nas ORP Orzeł i nie mógł wpłynąć na Wały Chrobrego, bo było za płytko - tłumaczy Włoch.
Armatorzy nie chcą przypływać do Szczecina, bo statki nie mogły cumować przy Wałach Chrobrego.
- Część armatorów powiedziała, że dopóki nie będziemy mieli nabrzeża w centrum miasta, to nie przypłyną, bo my nie jesteśmy tego typu miastem jak Kopenhaga czy Sztokholm. Nie jesteśmy najważniejszym portem na Bałtyku - mówi Grzegorz Włoch.
Rzadkie wizyty wycieczkowców to również efekt kryzysu na rynku żeglugowym.
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni