Premier Węgier Viktor Orban po spotkaniu przedstawicieli Grupy Wyszehradzkiej z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen ocenił na konferencji prasowej, że nowa propozycja KE nie realizuje celu, jakim jest zahamowanie nielegalnej migracji do UE.
"Relokacja i kwoty, jakkolwiek je nazwać, są ciągle relokacją i kwotami. Zmiana nazwa nie wystarczy. Główne podeście (KE - PAP) ciągle się nie zmieniło. To chęć zarządzania migracją, ale nie zatrzymania migrantów. To dwie różne kwestie" - powiedział.
Dodał, że stanowisko Węgier pozostaje niezmienione i zakłada powstrzymanie napływu nielegalnych migrantów.
Zaznaczył, że w sprawie migracji ciągle brakuje w UE "przełomu". "Przełom oznaczałyby hotspoty położone poza granicami UE, żeby nikt nie mógł dostać się do UE, nie mając zgody na to, udzielonej, gdy jego wniosek o azyl zostanie zaakceptowany" - wyjaśnił.
Premier Czech Andrej Babisz, który uczestniczył w konferencji, powiedział, że zgadza się z Orbanem. Wskazał, że propozycja KE powinna odpowiedzieć na pytanie, jak zatrzymać nielegalną migrację, a tego brakuje. Również poparł utworzenie hotspotów poza granicami Unii.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty