Załoga statku roboczego w drodze z Dakaru w Senegalu natknęła się na aż 49 pasażerów na gapę ukrywających się wśród ładunku barki, którą holowała. Hiszpańskie władze po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast podjęły działania.
Czasami zdarza się, że w takich jednostkach znajdują się pojedyncze osoby, tym razem jednak skala zaskoczyła wszystkich.
Jak ustalono, migranci wyruszyli z Afryki niewielką łodzią, a po kilku dniach na oceanie dostrzegli powoli płynącą barkę wykorzystywaną przy pracach pogłębiarskich. Wspięli się na jej pokład i ukryli wśród sprzętu. Nie wiadomo, jak długo tam przebywali, zanim zostali zauważeni.
8 sierpnia rano statek został wstrzymany 12 mil od Lanzarote. Hiszpańskie władze domagały się miliona euro kaucji oraz gwarancji, że właściciel barki pokryje koszty powrotu migrantów do Senegalu, w tym zakwaterowania, wyżywienia i transportu. Armator początkowo rozważał powrót z migrantami do Dakaru — około 860 mil morskich — jednak po krótkim sporze zdecydowano z przyczyn humanitarnych na wpuszczenie jednostki do portu w Arrecife.
Migrantów umieszczono w namiotach na terenie portu. Zgodnie z hiszpańskim prawem, jeśli nie złożą wniosku o azyl, ich odesłanie leży w gestii armatora.
Sytuacja wpisuje się w szerszy problem migracyjny Wysp Kanaryjskich. W 2024 roku dotarło tam rekordowe niemal 47 tys. osób, a ponad 10 tys. zginęło lub zaginęło podczas przeprawy. W 2025 roku obserwuje się niewielki spadek – do końca maja odnotowano 10 882 przybyłych.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty