Moskwa to pierwszy utracony przez Rosję krążownik od 1941 roku, gdy Niemcy u wybrzeży Krymu zatopili Czerwoną Ukrainę – zauważył prof. Evan Mawdsley, znany brytyjski historyk specjalizujący się w historii Rosji i II wojny światowej, którego cytuje w piątek BBC.
Wyjaśnił on, że chociaż Rosja straciła inne okręty wojenne w czasie II wojny światowej, to Czerwona Ukraina była ostatnim do tej pory zatopionym sowieckim lub rosyjskim krążownikiem. Ocenił, że Moskwa jest największą rosyjską stratą bojową od zakończenia II wojny światowej.
Prof. Mawdsley wskazał, że choć Moskwa miała ponad 40 lat, była jednym z największych okrętów rosyjskiej marynarki wojennej, a od lat 80. XX wieku nie budowano nowych dużych okrętów nawodnych.
„Zakładając, że Moskwa rzeczywiście została trafiona i śmiertelnie uszkodzona przez stosunkowo niewielki pocisk Neptun, zdarzenie to sugeruje, że okręt miał słabe systemy obrony przeciwrakietowej i słabą kontrolę uszkodzeń”, powiedział.
W czwartek wieczorem ministerstwo obrony Rosji poinformowało, że krążownik rakietowy Moskwa zatonął podczas holowania w sztormie. Nie wspomniało jednak nic o tym, że został trafiony, a jedynie, że przyczyną holowania był pożar. Ukraińską wersję zdarzeń – że okręt został trafiony dwiema ukraińskimi rakietami – potwierdziły w piątek też Stany Zjednoczone.
Fot. Depositphotos
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami