• <

Biolożka morza: w Bałtyku żyje dziś około 60 tys. fok

Strona główna Biolożka morza: w Bałtyku żyje dziś około 60 tys. fok
Fot.: Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry UG

W Bałtyku żyje obecnie około 60 tys. fok. To ogromny sukces ochrony przyrody, ale populacja wciąż wymaga monitorowania – powiedziała PAP dr Iwona Pawliczka. Focze szczenięta, które zbyt wcześnie straciły kontakt z matkami, znajdują opiekę w Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu.

W Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu rozpoczął się kolejny sezon ratowania foczych szczeniąt. - Do ośrodka trafiają młode foki szare, które zbyt wcześnie straciły kontakt z matkami – powiedziała w rozmowie z PAP dr Iwona Pawliczka, biolożka morza.

Jednym z pierwszych tegorocznych pacjentów jest przywieziony z Ustki samiec Irek. - To jeszcze maleństwo. Ważył około 17 kg i był odwodniony – powiedziała ekspertka. Jak wyjaśniła, takie młode foki mają charakterystyczne białe futro, tzw. lanugo, które chroni je przed wychłodzeniem i pełni funkcję kamuflażu.

Pierwsze tygodnie życia szczenięta fok spędzają na lodzie lub na lądzie z matką. - Ich jedynym pożywieniem jest niezwykle tłuste mleko matki, zawierające nawet do 50 proc. tłuszczu. Dzięki temu młode mogą przybierać nawet około 2,5 kg dziennie – powiedziała Pawliczka. Po trzech tygodniach ważą już często 50-60 kg.

Młode, które trafiają do ośrodka rehabilitacji, wymagają specjalnej opieki. - W pierwszych dniach podajemy im tzw. owsiankę rybną – mieszankę ryb, tranu, witamin i mikroelementów. Karmienie odbywa się kilka razy dziennie przez sondę. Z czasem przechodzimy na dietę opartą na rybach i uczymy je samodzielnego jedzenia – powiedziała biolożka.

Samice fok osiągają dojrzałość płciową około czwartego roku życia, samce – zwykle około szóstego. Okres godowy przypada mniej więcej w tym samym czasie co porody. - Samica rodzi jedno młode rocznie. Już w czasie jego karmienia może dojść do zapłodnienia, a ciąża trwa prawie rok – wyjaśniła ekspertka.

Foki są ważnymi bioindykatorami środowiska. - Ich zdrowie odzwierciedla stan Bałtyku, ponieważ jako drapieżniki kumulują w organizmach zanieczyszczenia obecne w całym łańcuchu pokarmowym– zaznaczyła Pawliczka. Dodała, że drugi bałtycki ssak morski – morświn – jest tak rzadki, że trudno prowadzić na nim podobne badania.

Biolożka przypomniała także, że spotykając fokę na plaży, należy zachować dystans co najmniej 30 metrów i nie próbować jej dotykać. - Foki są pod ochroną, a poza tym to dzikie drapieżniki – w razie zagrożenia mogą ugryźć – podkreśliła.

Opowiedziała, że jednym z najbardziej niezwykłych narządów fok są wibrysy.- To ich podstawowy narząd zmysłów. Dzięki nim foki orientują się w wodzie i lokalizują zdobycz. Są niezwykle czułe – potrafią wykryć poruszającą się rybę nawet z odległości około 200 metrów - wyjaśniła.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu populacja fok w Bałtyku była na skraju wyginięcia. Dopiero w latach 80. XX w. wprowadzono zakaz polowań i programy ochronne. - Dziś w Bałtyku żyje około 60 tys. fok. To ogromny sukces ochrony przyrody, ale populacja wciąż wymaga monitorowania – powiedziała Pawliczka.

Mira Suchodolska (PAP)

mir/ akar/

Dziękujemy za wysłane grafiki.