Duzi i mali armatorzy w 2026 r wpłynęli odważnie ale z wieloma niewiadomymi. Pierwszy kwartał dla wielu okazał się silnym wstrząsem. Na pewno wiadomo, że prawie 35% światowej floty znajduje się rękach armatorów z Europy. To oni w dużym stopniu zapewniają bezpieczeństwo energetyczne i żywnościowe krajów Unii Europejskiej, wynika z najnowszego raportu European Shipowners (ECSA).
Bezpieczeństwo gospodarcze i wymiana handlowa krajów europejskich zależy jak nigdy dotąd od sprawnej i niezakłóconej żeglugi i przepustowości portów morskich. Logistyka produkcji przemysłowej oraz rynek detaliczny nie może istnieć bez sprawnego transportu morskiego i dobrej pracy terminali kontenerowych, masowych oraz przeładunków paliw i gazu. Szlaki morskimi Europy docierają wyroby o najwyższej złożoności technicznej i niezbędne do funkcjonowania gospodarek surowce energetyczne.
Europejskie Stowarzyszenie Armatorów opublikowało raport na krótko przed debatom w Parlamencie Europejskim poświęconym strategicznej roli żeglugi europejskiej dla bezpieczeństwa i konkurencyjności Europy. Europejscy armatorzy publikują badanie dotyczące znaczenia ekonomicznego europejskiej żeglugi w syntetycznym ale przejrzystym opracowaniu pt. „The economic value of European shipping (2026 update)”.
Z analiz statystycznych wynika, że transport morski jest nie tylko istotny dla gospodarki UE ale żegluga znajdująca się pod kontrolą operatorów europejskich stanowi ważny atut geopolityczny Europy. Posiadanie własnej floty, to nie tylko ważna część biznesu wielu krajów. Statki będące w zarządzie europejskich armatorów i operatorów ułatwiają funkcjonowanie gospodarek. W wielu przypadkach eksport i import towarów, żywności i energii pozwalają na funkcjonowanie rynków przemysłowych i detalicznych.
Z analizy statystycznej wynika, że udział żeglugi europejskiej w światowej flocie osiągnął 34,5%. Ten udział rośnie systematycznie z roku na rok. Flota wzrosła o 2,6% w 2025 r., co stanowi najwyższy wzrost rok do roku w ciągu ostatnich pięciu lat – podkreśla się w „The economic value of European shipping (2026 update)”. Niestety to tempo nie dorównuje inwestycjom w rozwój floty konkurentów z rynku światowego.
-Chociaż UE generuje około 15% światowego PKB, europejska flota żeglugowa jest jedną z największych na świecie, stanowiąc około 34,5% światowej floty pod względem globalnego tonażu we wszystkich segmentach. Żegluga europejska kontroluje 28% światowych masowców, 45% kontenerowców, 34% zbiornikowców i 32% statków do przewozu LNG, co czyni ją wiodącą siłą w handlu światowym, podkreśla się w raporcie.
ECSA zauważa, że „podczas gdy europejska żegluga pozostaje siłą napędową globalnych łańcuchów dostaw, a europejska flota rośnie, floty innych krajów rosną szybciej”. Europejscy armatorzy wciąż działają pod presją konkurencji praktycznie we wszystkich segmentów rynku. Dlatego ECSA stwierdza, że „Ostra konkurencja, z jaką europejska żegluga zmaga się na całym świecie, sprawia, że międzynarodowe regulacje i równe warunki działania są bardziej potrzebne niż kiedykolwiek”.
Europejscy armatorzy stawiają na ekologię i wciąż eksperymentują z nowymi rozwiązaniami napędów statków. Inwestycje mają sprawić, że wielu europejskich operatorów chce być postrzeganych jako liderzy transformacji energetycznej. Europejscy wiodący operatorzy przodują w światowym portfelu zamówień na statki napędzane paliwem przyjaznym dla środowiska. Wyróżniają się również w zastosowaniu rotorów i ożaglowania do wspierania tradycyjnych napędów statków.
Europejscy armatorzy przodują w wyścigu i transformacji energetycznej i wymuszają na portach nowe inwestycje w infrastrukturę zasilania statków ekologiczną energią z nabrzeża. Porty muszą również rozwijać dodatkową infrastrukturę umożliwiającą bunkrowanie paliw alternatywnych.
Zarządy portów działają pod silną presją, bo europejscy armatorzy inwestują znaczne środki w statki napędzane paliwem alternatywnymi. Statki z silnikami zdolnymi do zastosowania paliw ekologicznych stanowią 44% światowego portfela zamówień.
Ale w portfelu zamówień europejskich armatorów 54% statków jest zaprojektowanych do eksploatacji na paliwach zrównoważonych – podkreśla się w raporcie. Armatorzy jednak wyprzedzają ogólny rozwój infrastruktury produkcyjnej i dystrybucyjnej. Ostrzega się, że „Ten poziom inwestycji nie idzie w parze z dostępnością paliw zrównoważonych”. W efekcie „Europa pozostaje w tyle pod względem dostępności paliw”. ECSA alarmuje, że „Europa pozostaje w tyle pod względem produkcji paliw”. Azja jest liderem z 74% projektów dotyczących produkcji paliw.
- Obecnie produkcja paliw w Europie ustępuje miejsca Azji, gdzie na kontynencie dostępnych jest zaledwie 10% paliw zrównoważonych. Inwestowanie w dostępność paliw jest nie tylko kluczowe dla transformacji energetycznej żeglugi, ale także kwestią bezpieczeństwa energetycznego Europy” – powiedział Sotiris Raptis, Sekretarz Generalny Europejskich Armatorów - ECSA.
Imponujące są efekty ekonomiczne wprowadzenia opłat paliwowych. Dziś flota handlowa generuje 9 mld euro rocznie wpływów z ETS. ECSA podkreśla, że „Inwestowanie tych pieniędzy w produkcję czystych paliw żeglugowych w Europie jest nie tylko kluczowe dla transformacji energetycznej, ale także kwestią bezpieczeństwa energetycznego”.
Kierownictwo European Shipowners uważa, że otwarty handel to fundament konkurencyjności Europy”, co po części jest sprzeczne z powszechnie znanymi opiniami, że UE mocno uzależniła się od dostaw chińskich technologii i komponentów wykorzystujących pierwiastki rzadkie. Wciąż uzależnieni jesteśmy od dostaw surowców energetycznych ze Stanów Zjednoczonych i Rosji.
Dostawy morskie sprawiają, że przez porty trafiają na rynek europejski istotne wyroby przemysłowe i konsumpcyjne, gaz i ropa naftowa oraz produkty rafineryjne i chemiczne. 76% handlu zagranicznego UE odbywa się drogą morską. Analiza rynku wyraźnie wskazuje, że „Europa jest znacznie bardziej zorientowana na handel niż Stany Zjednoczone czy Chiny i nadal buduje silne partnerstwa handlowe na całym świecie”. ECSA uważa, że dlatego żegluga jest strategicznym atutem Europy.
Choć powszechną uwagę przyciągają duzi armatorzy, to ze statystyk wynika, że „Flotą europejską zarządzają MŚP konkurujące na arenie międzynarodowej”. 90% europejskich firm ma w dyspozycji mniej niż 10 statków. Uważa się, że „Siłą europejskiej żeglugi jest jej różnorodność”.
W rękach armatorów europejskich są floty masowców i kontenerowców, statki do przewozu gazu i ropy. Operatorzy z Europy eksploatują floty offshore oraz statki pasażerskie. W raporcie podkreśla się, że „europejska żegluga przewozi wszystko, czego Europa potrzebuje”.
Europejscy armatorzy spotykają się z wyzwaniami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Zawirowania geopolityczne pogłębiają trudności w zarządzaniu flotą związane z silną konkurencja operatorów zagranicznych. Europejskich żeglugowców trapią te same problemy co pozostałych uczestników rynku UE.
Na statkach europejskich jest coraz mniej Europejczyków. To również znak czasu i wyzwanie organizacyjne. Przeregulowanie i ograniczenia administracyjne nie ułatwiają zarządzania statkami i załogami. Nic więc dziwnego, że wielu armatorów dywersyfikuje usługi i transport morski wspiera działalnością logistyczną. Wielu rozwija nowe aktywności, jak handle, czy zarządzanie nieruchomościami.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
Czarter na podróż – NOR w porcie wyładunku i związane z tym zagadnienia
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie