Amerykańskie siły na Morzu Czerwonym zniszczyły zdalnie sterowanego drona-samobójcę Huti.
Do ataku doszło we środę. Amerykanie podali, że rano wykryto zdalnie sterowaną łódź obsługiwaną przez Huti, która zmierzała w stronę międzynarodowych szlaków żeglugowych na Morzu Czerwonym. Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych oceniło, że stanowi ona „bezpośrednie zagrożenie” dla statków handlowych i okrętów wojennych w regionie, zdecydowano więc o jej zniszczeniu, czego dokonały siły amerykańskie.
CENTCOM podał, że podczas niszczenia łodzi zarejestrowano „znaczące eksplozje wtórne”, co najpewniej oznacza, że łódź była wypełniona materiałami wybuchowymi. Nie zgłoszono żadnych obrażeń u personelu ani uszkodzeń.
Była to już druga odnotowana próba ataku dronem pływającym w ciągu miesiąca. Dron Huti zbliżył się do szlaków żeglugowych również na początku stycznia, jednak eksplodował poza zasięgiem jednostek.
fot. Depositphotos
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35