pc
Starałem się zrobić wszystko tak, żeby było dobrze - wyjaśniał w czwartek przed Sądem Rejonowym w Gdańsku oskarżony Marek W., kierownik statku wycieczkowego, który w lipcu 2017 r. na Motławie przepłynął tuż pod opuszczanym betonowym przęsłem zwodzonej kładki.
Marek W. został oskarżony przez prokuraturę o "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu wodnym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach", za co grozi do 8 lat więzienia.
Oskarżony nie przyznał się do winy. 66-letni Marek W. opowiadał w sądzie, że to był "normalny, rutynowy" rejs z centrum Gdańska na Westerplatte.
"Odpływając z Westerplatte, mieliśmy 5-minutowe opóźnienie, bo jeden z pasażerów poszedł na lody, a jego żona, czekając na niego, stała na trapie. Próbowałem nadgonić czas maksymalnie, jak się dało. Kiedy do opuszczenia kładki zostało półtorej minuty, próbowałem kilka razy skontaktować się z jej operatorem i prosić go o opóźnienie tej czynności, ale on nie odbierał. Po jakimś czasie operator odezwał się do mnie i zakomunikował: +Danuta nie wpływaj, bo ja już kładkę opuszczam+" - mówił oskarżony.
Dodał, że starał się w tym momencie wyhamować statek, ale po chwili zorientował się, że to nic nie da.
"Taki statek ma swoją masę i ja go nie posadzę w miejscu. Zwiększyłem więc obroty silnika, aby zmieścić jednostkę pod opuszczającą się kładką. Gdybym nie zdążył, to wypadłby jeden kurs z całego rozkładu jazdy" - powiedział kapitan statku.
Marek W., który występuje przed sądem bez obrońcy, mówił też, że został w tej sprawie niesprawiedliwie oskarżony.
"Już 30 lat pływam na statkach i przeżyłem niejedną groźną sytuację. To był incydent. Jestem cztery razy karany za to samo zdarzenie. Żegluga Gdańska ukarała mnie naganą, Urząd Morski dał mi 400-złotowy mandat za wykroczenie i wreszcie prokurator zawiesił mnie w prawach kierowania statkiem. Teraz stoję przed sądem. Wszystko to za jedno wykroczenie, po którym nie było nawet odprysku farby" - ocenił oskarżony.
Do incydentu doszło 25 lipca 2017 r. na Motławie w Gdańsku. W trakcie opuszczania ruchomej kładki dla pieszych przepłynął pod nią statek pasażerski "Danuta". Jednostka poruszała się w kierunku przystani Zielona Brama.
Jak ustalono w śledztwie, które prowadziła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, statek poruszał się zbyt szybko: kierujący nim oskarżony Marek W. znacznie przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość. Jednostka płynęła, mimo że znajdująca się na jej drodze kładka zaczęła się opuszczać.
Według prokuratury, kierujący statkiem Marek W. w końcu rozpoczął hamowanie, ale stało się to zbyt późno: jednostka wpłynęła pod opuszczające się przęsło i przepłynęła pod nim. Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że kładka nie zahaczyła o statek i nie ucierpiały osoby przebywające na jego pokładzie.
Statkiem podróżowało 139 pasażerów. W tej sprawie prokuratura oskarżyła także operatora kładki, którego proces ma się rozpocząć w listopadzie.
Prokuratura uzyskała m.in. opinię biegłego z zakresu żeglugi, z której wynika, że zarówno kierownik statku pasażerskiego, jak i operator kładki umyślnie naruszyli zasady bezpieczeństwa w ruchu wodnym.
Początkowo prokuratura prowadziła jedno dochodzenie, ale m.in. po uzyskaniu opinii biegłego z zakresu żeglugi wyodrębniono drugie śledztwo. Takie działanie było konieczne, bo ta sama osoba nie może być w jednym postępowaniu zarówno pokrzywdzonym, jak i podejrzanym, a tak byłoby w przypadku kierownika statku.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Czarter na podróż – NOR w porcie wyładunku i związane z tym zagadnienia
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie