• <
KONGRES_POLSKIE_PORTY_2030_2026

Fundacja Przyjazny Kraj: Polska na krawędzi strukturalnej nierównowagi fiskalnej [Raport 2026]

12.06.2026 10:01
Strona główna Prawo Morskie, Finanse Morskie, Ekonomia Morska Fundacja Przyjazny Kraj: Polska na krawędzi strukturalnej nierównowagi fiskalnej [Raport 2026]
Depositphoto

Deficyt sektora finansów publicznych w 2025 r. osiągnął 7,3% PKB, to drugi najwyższy wynik w Unii Europejskiej. Dług publiczny (metodologia unijna) wyniósł 59,7% PKB i najprawdopodobniej już przekroczył 60-procentowy próg z Traktatu z Maastricht. Fundacja Przyjazny Kraj oraz Instytut Odpowiedzialnych Finansów publikują doroczny raport „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego. Edycja 2026”, w którym autorzy – Ludwik Kotecki, Marek Skawiński i Paweł Wojciechowski – ostrzegają przed dalszym odkładaniem niezbędnej konsolidacji fiskalnej.

W raporcie przytoczono niepokojące dane. W 2025 r. łączny deficyt sektora finansów publicznych według metodologii ESA (unijnej) wyniósł ok. 284 mld zł, tj. 7,3 proc. PKB, wobec 6,4 proc. w 2024 r., 5,2 proc. PKB w 2023 r. oraz 3,4 proc. PKB w 2022 r. W ciągu trzech lat stan finansów publicznych uległ zatem istotnemu pogorszeniu, relacja deficytu została zwiększona o 3,9 pkt proc. PKB. Miniony rok okazał się także czwartym rokiem z rzędu, w którym wzrastał deficyt względem PKB.” W ciągu ostatnich 30 lat tylko raz deficyt w Polsce był wyższy. I to zaledwie o 0,1 pkt proc., gdy wyniósł 7,4 proc. PKB w 2010 r. Wówczas jednak zmagaliśmy się z skutkami największego kryzysu finansowego w XXI wieku, po którym nastąpił kryzys zadłużeniowy w strefie euro.

W 2025 r. mieliśmy drugi najwyższy deficyt w całej UE, przed nami była tylko Rumunia, gdzie deficyt wyniósł 7,9 proc. PKB. Taka sama kolejność była także w 2024 r. Deficyt w Polsce w 2025 r. był ponad dwukrotnie większy niż średnia w UE (3,1 proc. PKB) czy strefie euro jako całości (2,9 proc. PKB).

W zakresie poziomu wydatków publicznych w relacji do PKB w 2024 r. pierwszy raz w historii przegoniliśmy średnią unijną a w 2025 r. ta luka jeszcze się zwiększyła. A jeszcze w 2022 r. byliśmy aż o 6 pkt proc. PKB poniżej przeciętnej dla UE. Łącznie w całej UE na koniec 2025 r. relacja wydatków publicznych do PKB wyniosła 49,5 proc. Należymy do grupy krajów o najwyższym poziomie wydatków, jesteśmy na 6 miejscu w całej UE pod tym względem. Przegoniliśmy zatem w tym roku Szwecję oraz Niemcy. Czołowa trójka w UE (Finlandia, Francja i Austria) ma wydatki na poziomie ok. 55-58 proc PKB.

Polska ma wydatki na poziomie krajów skandynawskich przy dochodach podatkowych zbliżonych do średniej środkowoeuropejskiej. Ta luka nie zamknie się sama. Przy jednoczesnym wzroście wydatków na obronę (5 proc. PKB), kosztach starzenia demograficznego i rosnących kosztach obsługi długu każdy rok bez dostosowania fiskalnego pogłębia dług strukturalnie.

Od 2019 r. wydatki publiczne Polski wzrosły o 9,5 pkt proc. PKB. Natomiast dochody w tym samym okresie zaledwie o 2,7 pkt proc. Ta wyrwa między wydatkami a dochodami siłą rzeczy musiała doprowadzić do tak wysokich deficytów jak obserwujemy obecnie. Sytuacja ta musi zostać uzdrowiona - piszą autorzy raportu.

Potrzeba zdecydowanej reakcji

Polska jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, a agencje Moody’s i Fitch obniżyły perspektywę ratingu do negatywnej. Dalsze opóźnianie działań grozi obniżką ratingu, wzrostem premii za ryzyko i ograniczeniem przestrzeni fiskalnej na obronność, transformację energetyczną i starzenie się społeczeństwa - piszą autorzy raportu.

Autorzy nie pozostawiają złudzeń, że natychmiastowa, wiarygodna konsolidacja fiskalna jest nieunikniona. Najbardziej realistyczny jest model mieszany, stopniowy i wieloletni, rozpoczęty jak najszybciej – najlepiej jeszcze w warunkach solidnego wzrostu gospodarczego.

Poprawa jakości wydatków opisana jest jako filar konsolidacji, a oznacza przegląd programów socjalnych, lepsze targetowanie transferów (m.in. 800+, dodatkowe emerytury), racjonalizację administracji, ochronę wydatków prorozwojowych i obronnych. Cięcia powinny dotyczyć przede wszystkim nieefektywnych lub mniej priorytetowych pozycji.

Drugim aspektem są umiarkowane działania dochodowe, czyli dalsze uszczelnianie systemu (szczególnie VAT i CIT), ograniczenie nieefektywnych ulg i preferencji podatkowych, szersze wykorzystanie podatków środowiskowych oraz debata o podatku majątkowym wzorem krajów OECD. Potrzebna jest wieloletnia, przejrzysta ścieżka dostosowania, rozłożona na kilka lat, z jasnym harmonogramem, aby uniknąć szoku gospodarczego i społecznego, ale wystarczająco ambitna, by rynki uwierzyły w determinację państwa.

„Odkładanie konsolidacji nie jest neutralne – zwiększa ryzyko wymuszonej, znacznie bardziej bolesnej korekty w latach 2029–2030, gdy przekroczone zostaną krajowe progi ostrożnościowe (55% i 60% PDP). Ciężar reform spadnie wówczas na kolejny rząd, a koszty społeczne i gospodarcze będą wyższe” – ostrzegają autorzy. I dodają, że rekomendacją jest przyjęcie kilkuletniej, wiarygodnej ścieżki dostosowania zamiast jednorazowej terapii szokowej. Zbyt szybka konsolidacja mogłaby osłabić wzrost gospodarczy i zwiększyć napięcia społeczne, natomiast zbyt wolna podważałaby wiarygodność całego programu. Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem wydaje się stopniowa poprawa salda rozłożona na kilka lat, wsparta jasnym harmonogramem działań.

Raport podkreśla, że Polska wciąż ma bufory (własna waluta, głęboki rynek krajowy, napływ środków UE), ale są one szybko wyczerpywane. Bez zdecydowanych działań trajektoria fiskalna prowadzi do erozji wiarygodności, wzrostu kosztów obsługi długu i wypychania kluczowych inwestycji.

Pełna treść raportu

Fot. Depositphotos

LEGAL_MARINE_20LAT_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.