Pożar ogarnął jedną z morskich platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej. Z obiektu należącego do koncernu naftowego Pemex ewakuowano 300 pracowników. Wskutek katastrofy śmierć poniosły 4 osoby, a 16 zostało rannych, dwie z nich są w krytycznym stanie.
Według informacji Pemexu, pożar wybuchł we wtorkową noc na platformie Abkatun Permanente. Z ogniem walczyło 8 statków przeciwpożarowych. Koncern wstrzymał pracę obiektu produkującego 40 tys. baryłek ropy na dobę. Pozostałe obiekty znajdujące się na polu Abkatun Pol Chuc nie ucierpiały wskutek wypadku. Nie doszło też do skażenia środowiska. Nie ma jeszcze pewności, co spowodowało katastrofę.
- Jedyne co mogliśmy robić to uciekać i skakać do wody - powiedział New York Times Roger Arias Sanchez, pracownik na platformie, któremu udało się ją opuścić łodzią ratunkową.
To nie pierwszy taki wypadek Pemexu w ostatnich latach. W 2013 roku minimum 37 ludzi straciło życie w wyniku wybuchu w biurze firmy w Meksyku (mieście). Z kolei pożar na jednej z kopalni gazu naturalnego spowodował śmierć 26 osób.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów