W styczniu DNV i szwedzka inicjatywa Responsible Shipping Initiative (RSI) rozpoczęły badanie dotyczące odnowienia flot pływających po Bałtyku i Morzu Północnym. Polska ma potencjał projektowy i stoczniowy by włączyć się w tą inicjatywę wymiany statków tradycyjnych na jednostki zeroemisyjne.
Det Norske Veritas (DNV) i Responsible Shipping Initiative (RSI) rozpoczęły pracę nad studium wykonalności w celu opracowania regulacji i parametrów według których powinny być wprowadzane statki na akweny Morza Bałtyckiego i Morza Północnego.
DNV jest wiodącą na świecie firmą zajmującą się zapewnianiem jakości i zarządzaniem ryzykiem i działa w ponad 100 krajach. RSI jest organizacją non-profit łączącą właścicieli i operatorów masowców, którzy operują głównie na morzach wokół, a szczególnie na Bałtycku i Morzu Północnym.
Członkowie RSI koncentrują się na promowaniu odpowiedzialnej żeglugi obejmującej warunki pracy, zdrowia i bezpieczeństwa oraz ochrony środowiska. Zachowanie standardów wykonywane jest poprzez sprawdzanie warunków jakie panują na statkach operujących na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym.
- W tym celu RSI przeprowadza inspekcje statków wyczarterowanych przez swoich członków - informuje zarząd stowarzyszenia.
Celem projektu podjętego wraz z DNV jest osiągnięcie przez członków RSI ograniczenia emisji szkodliwych substancji i w ten sposób spełnienie celów w zakresie zrównoważonego rozwoju.
- Jest to odpowiedź na rosnące wymagania rynku i wymagania sprawozdawczości regulacyjnej dotyczącej efektywności środowiskowej w całym łańcuchu wartości – wyjaśnia inicjatywę RSI.
- [W porównaniu – MG] do ogromnych postępów w zmniejszaniu śladu węglowego transportu lądowego, postęp w żegludze pozostaje w tyle, mimo że stanowi ona dużą część naszych potrzeb transportowych – uzasadnia aktywność Responsible Shipping Initiative Sebastian Tamm, prezes RSI, kierownik ds. zrównoważonego rozwoju i logistyki w EFO (członka RSI).
- Ta inicjatywa jest doskonałą okazją do dzielenia się wiedzą, definiowania parametrów [statków – MG] i standardów, znajdowania wspólnej płaszczyzny i omawiania możliwych synergii w celu określenia, co jest możliwe do osiągnięcia w odniesieniu do przyszłych potrzeb transportowych — wyjaśnia Tamm i podkreśla, że „dzięki wymianie wiedzy i informacji armatorzy będą mogli lepiej zrozumieć wymagania rynku, aby podejmować właściwe decyzje inwestycyjne w zakresie budowy nowych statków”.
Badania będą polegały na analizie konsekwencji wprowadzenia dwóch koncepcji ekologicznych statków. Jedna to koncepcja ECO-Bulk. Ma to być statek zaprojektowany w celu maksymalnego ograniczenia emisji w ramach obecnych warunków działania. Natomiast koncepcja ZERO-Bulk polegać będzie na wprowadzaniu statków o zerowej emisji substancji szkodliwych. Realizacja tego rozwiązania, zdaniem inicjatorów przedsięwzięcia wymagać będzie ściślejszej współpracy i dłuższych okresów współdziałania zainteresowanych żeglugą ekologiczną.
Przedmiotem badania będą alternatywne modele biznesowe, w których zakłada się współdziałanie między armatorami i dostawcami bunkru oraz wsparcie inwestycyjne organów publicznych. Istotnym elementem prac będzie tworzenie standardów i przepisów dotyczących ochrony środowiska. Uwzględnić trzeba będzie unijny system handlu uprawnieniami do emisji dla żeglugi.
- Jednym z kluczowych wyzwań dla szerszego wykorzystania paliw alternatywnych jest niepewność właścicieli statków co do tego, jakie są potrzeby rynku i za co jest gotowy zapłacić przez cały okres eksploatacji nowego statku - stwierdził Hannes von Knorring, główny konsultant w DNV Maritime w komunikacie prasowym, w którym ogłoszono rozpoczęcie badań.
- Nabywcom usług transportowych może brakować informacji o dostępnych opcjach rozwiązań i praktycznych konsekwencjach [ekonomicznych – MG] dla ich łańcuchów wartości. Zaczęliśmy od mapowania aktualnych tras transportowych, wolumenów ładunków, wykorzystania statków i portów każdej uczestniczącej w badaniu firmy, aby zrozumieć wymagania logistyczne i przeładunkowe oraz zidentyfikować obszary o największym potencjale odnowienia zielonej floty – wyjaśnia Hannes von Knorring.
- Ustaliliśmy już niektóre możliwe synergie, na przykład w zakresie dostaw paliw alternatywnych i dostępu do energii z lądu, a także bardziej efektywnego wykorzystania statków - informuje Tamm.
- Dzięki temu projektowi lepiej zrozumiemy rozwiązania, które można wdrożyć, dostosowane do potrzeb dużej grupy właścicieli ładunków. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych pięciu lat może to doprowadzić do znormalizowania rozmiarów statków w handlu regionalnym, które mogą zaspokoić nasze potrzeby transportowe przy znacznie niższych emisjach - podsumowuje Tamm.
Polska ma potencjał projektowy i stoczniowy by włączyć się w tą inicjatywę, tym bardziej że realizowana będzie ona na Bałtyku. Polskie biura projektowe StoGda i Remontowa Design oraz stocznie CRIST i Remontowa Shipbuilding już uczestniczą we wprowadzaniu hybrydowych lub elektrycznych statków na rynek transportu morskiego.
Kilka lat temu w Remontowej dokonano przebudowy promu Stena Germanika na zasilanie metanolem. Polskie porty opanowały już bunkrowanie LNG. W publicznym terminalu promowym w Gdyni znajduje się przyłącze do elektrycznego zasilania statków z lądu.
A serwis Gdynia – Karlskrona obsługiwany jest przez dwa innowacyjne promy Stena Line, które mogą być zasilane ekologicznymi paliwami, a nawet przez 11 godzin korzystać z napędu elektrycznego.
PRS na bieżąco uczestniczy w pracach IMO, a poprzez swoją komórkę wdraża m.in. regulacja mające na celu dekarbonizację transportu morskiego. Mamy więc potencjał, by włączyć się aktywnie w rozwój odpowiedzialnej żeglugi na Bałtyku i Morzu Północnym.
00:01:54
8
Gigantyczne suwnice STS dotarły do terminalu BCT w Gdyni
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe
Transport i logistyka hamują. Barometr EFL najniższy od lat