pc
Wisła może być ekonomicznym, ekologicznym i bezpiecznym szlakiem transportowym, którym popłyną towary z przeładowanych portów trójmiejskich. O szansach związanych z gospodarczym wykorzystaniem rzeki rozmawiano podczas współorganizowanego przez samorząd województwa promocyjno-badawczego rejsu kontenerowego (19-27 kwietnia) z Gdańska do Warszawy. Podsumowanie rejsu odbyło się w środę w Urzędzie Marszałkowskim.
– Podczas rejsu udowodniliśmy, że Wisłę można przepłynąć barką, nawet przy niekorzystnych warunkach nawigacyjnych. Przekonywaliśmy też, że nie ma bardziej ekologicznego transportu jak właśnie wodny, a spiętrzenie wody na rzece, czyli jej użeglowienie, jest życiodajne dla stepowiejących terenów w naszym regionie. To projekt ważny dla całego kraju – mówi marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.
– Podczas rejsu w województwie kujawsko-pomorskim nie napotkaliśmy żadnych problemów, poza silnym, uciążliwym wiatrem. Od Gdańska do granic województwa kujawsko-pomorskiego nie było też żadnego problemu jeśli chodzi o oznakowanie szlaku, poza roślinnością, która zasłania znaki żeglugowe – mówi kapitan barki Czesław Błocki.
– Plany ministerstwa dotyczące rozwoju dróg wodnych są olbrzymie. Wynikają z przyjęcia przez Polskę Konwencji AGN. Wszystkie drogi wodne śródlądowe, istotne z punktu widzenia transportowego, mają się stać międzynarodowymi drogami wodnym – mówi Przemysław Daca, zastępca dyrektora Departamentu Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
– W naszej strategii zakładamy, że to pewnego rodzaju konieczność, żeby Wisła stałą się drogą dostępową do portu. Prognozy obrotu portu do roku 2030 są takie, że ładunków będzie prawdopodobnie 3 razy więcej niż obecnie – mówi Ryszard Mazur, dyrektor Biura Strategii i Rozwoju Portu Gdańsk.
– W gestii RZGW w Gdańsku podczas rejsu było przede wszystkim wykonanie badań hydrograficznych i ich późniejsze opracowanie. Zarejestrowaliśmy około 130 tysięcy punktów pomiarowych, typowo głębokościowych, do których przypisywane są współrzędne geograficzne. Dzięki tym danym będziemy w stanie opracować profil podłużny koryta wraz z wykreśleniem szlaku żeglugowego – powiedział Artur Klimkiewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
– Podczas normalnego rejsu ratownicy są niepotrzebni, ponieważ załoga barki jest przeszkolona. W tym wypadku w rejsie uczestniczyły też osoby z zewnątrz, stąd poproszono nas o obecność. Podczas całego rejsu nie musieliśmy na szczęście interweniować – mówi Konrad Wojcieszyński z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku.
– W ramach prowadzonych badań do naszych zadań należało sondowanie głębokości za pomocą echosondy z pozycjonowaniem GPS. Badania miały na celu wykreślenie profilu głębokościowego rzeki. Prowadziliśmy też pomiary mętności wody za pomocą batymetru. Trzecim naszym zadaniem była inwentaryzacja infrastruktury brzegowej, przeszkód nawigacyjnych oraz znaków żeglugowych – mówi Filip Mrotek, student kierunku Rewitalizacja Dróg Wodnych na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego.
Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji rejsu i jego sukcesu: Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Zarządowi Portu Gdańsk, Wodnemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu we Włocławku, Uniwersytetowi Kazimierza Wielkiego a także panu kapitanowi – mówi pełnomocnik marszałka województwa do spraw dróg wodnych Stanisław Wroński.
Rejs promocyjno-badawczy z Gdańska do Warszawy – liczby i ciekawostki
• Zestaw składał się z pchacza Hetman (długość ok. 20 metrów, zanurzenie 0,8 m) i barki Galar-2 (długość ok. 70 m, zanurzenie maksymalne 1,15 m). Łączna długość zestawu to około 70 metrów. Maksymalny limit ładunku to 375 ton.
• Jedna barka może transportować jednocześnie 42 kontenery, a w zestawie mogą się znaleźć maksymalnie dwie barki z 84 kontenerami. Oznacza to, że taki transport może przewieźć tyle towarów co 84 tiry.
• Podczas rejsu barka została załadowana 20 kontenerami(w tym 8 socjalno-sanitarnych).
• W ciągu 9 dni (19-27 kwietnia) barka pokonała 440-kilometrowy odcinek w górę Wisły z Gdańska do Warszawy. Normalnie na przebycie takiego odcinka potrzeba 4 dni.
• Po drodze barka odwiedziła 8 miast: Tczew (19 kwietnia), Grudziądz (20 kwietnia), Bydgoszcz (21-22 kwietnia), Solec Kujawski (22 kwietnia), Toruń (23 kwietnia), Włocławek (24 kwietnia), Płock (25 kwietnia) i Nowy Dwór Mazowiecki - Modlin (26 kwietnia).
• Na trasie zestaw pokonał 2 śluzy: Przegalina (w Gdańsku) i Włocławek.
• Średnia prędkość barki wynosiła od 6 do 10 kilometrów na godzinę. Dzienny dystans to od 20 do 80 km, dzienny czas trwania od 2 do 10 godzin. Dziennie zestaw może pokonać ponad 100 km.
• Stała załoga barki składała się z trzech 3 osób. Na barce oprócz załogi i gości stale przebywało ok. 10 osób. W organizowanych na barce spotkaniach każdorazowo uczestniczyło ok. 25 osób. Przez cały rejs przez barkę przewinęło się ok. 470 gości.
• Rejsowi przez cały czas towarzyszyła profesjonalna łódź ratunkowa z dwoma ratownikami w Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku.
• Z barką płynęła inna jednostka – wioząca ważące 120 ton urządzenie dla przemysłu celulozowego.
• Podczas rejsu załoga Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku zbierała specjalistyczne dane na temat szlaku wodnego. Wykonano: batymerię szlaku (pomiary głębokości), identyfikację przeszkód nawigacyjnych oraz analizę zagospodarowania infrastruktury i nabrzeży. Po raz pierwszy badania wykonano na tak długim odcinku rzeki. Będą też przydatne przy opracowywaniu Studium Wykonalności dla Wisły i studium lokalizacyjnego platformy multimodalnej w regionie.
• Na pokładzie barki odbywały się spotkania zespołów roboczych zajmujących się problematyką wodną. Tematy spotkań na poszczególnych odcinkach:
o Port Gdańsk – uroczyste odprawienie zestawu w rejs,
o Gdańsk-Tczew – problematyka Portu Gdańsk, rozwoju żeglugi i spotkania samorządowe województwa pomorskiego,
o Tczew-Grudziądz – spotkanie organizowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego,
o Grudziądz-Bydgoszcz – zajęcia ze studentami UKW i spotkanie zespołu doradczego marszałkawojewództwa kujawsko-pomorskiego ds. dróg wodnych,
o Bydgoszcz-Solec Kujawski – rejs z udziałem przedstawicieli mediów
o Solec Kujawski-Toruń – rejs z udziałem samorządowców z Solca Kujawskiego,
o Toruń-Włocławek – posiedzenie Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody,
o Włocławek-Płock – spotkanie samorządowców z okolic Zalewu Włocławskiego,
o Płock-Modlin – bez gości,
o Modlin- Warszawa – Grupa Robocza ds. inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych,
o Warszawa – zakończenie, konferencja prasowa z udziałem sekretarza stanu MGMiŻŚ Jerzego
Materny.
• Barkę można było oglądać przy nabrzeżach nadwiślańskich miast w naszym regionie: w Grudziądzu, Bydgoszczy, Solcu Kujawskim, w Toruniu i we Włocławku:
o W bydgoskim Brdyujściu odbył się pokazowy przeładunek kontenerów. Mała barka z dwoma kontenerami zacumowała przy Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy, a w Przystani Bydgoszcz odbyła się debata o przyszłości żeglugi śródlądowej w Polsce,
o W Toruniu mieszkańcom zaprezentowano problematykę transportu wodnego, gospodarki wodnej i wykorzystania potencjału gospodarczego Wisły. Udział wzięło ok. 200 osób.
• Organizatorami rejsu byli samorząd województwa kujawsko-pomorskiego oraz miasto Bydgoszcz. Rejs odbył się w ramach międzynarodowego projektu EMMA, którego celem jest zwiększenie świadomości o korzyściach, jakie niesie za sobą transport morski i śródlądowy. Samorząd województwa wspólnie z władzami Bydgoszczy opracują też w ramach projektu studium wykonalności portu multimodalnego na Wiśle, zlokalizowanego pomiędzy Bydgoszczą a Solcem Kujawskim.
• Wodny transport śródlądowy to niższe koszty. Odległość na jaką można przewieźć tonę ładunku, przy tym samym nakładzie energii: ciężarówka – 100 km, kolej – 300 km, barka – 370 km.
• Emisja dwutlenku węgla w żegludze śródlądowej jest kilka razy mniejsza niż ta, którą wytwarzają motoryzacja i kolej.
• Wodny transport śródlądowy w Europie Zachodniej to powszechne rozwiązanie. W większości europejskich portów transport towarów za pomocą żeglugi to 10-15 proc. całości. Np. w Rotterdamie niemal połowa towarów (40-45 proc.) jest przesyłana w głąb lądu właśnie dzięki szlakom żeglugowym.
• Jeśli inwestycja w użeglowienie Wisły doszłaby do skutku, w przyszłości można by mówić nawet o około 10-15 mln ton ładunków rocznie przewożonych w ten sposób.
• Śródlądowy port w Dortmundzie wygenerował kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy.
• Jedna barka z 72 kontenerami odprawiana codziennie z portu w Gdańsku oznaczałaby 15 tysięcy tirów mniej na drogach w ciągu roku.
• 1 złotówka zainwestowana w śródlądowe drogi wodne może dać od 4 do 6 złotych zysku.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe