• <
ATC_CARGO_TOP

Przyszłość płynie do nas Wisłą

Przyszłość płynie do nas Wisłą - GospodarkaMorska.pl

pc

22.05.2017 Źródło: własne

Wisła może być ekonomicznym, ekologicznym i bezpiecznym szlakiem transportowym, którym popłyną towary z przeładowanych portów trójmiejskich. O szansach związanych z gospodarczym wykorzystaniem rzeki rozmawiano podczas współorganizowanego przez samorząd województwa promocyjno-badawczego rejsu kontenerowego (19-27 kwietnia) z Gdańska do Warszawy. Podsumowanie rejsu odbyło się w środę w Urzędzie Marszałkowskim.

– Podczas rejsu udowodniliśmy, że Wisłę można przepłynąć barką, nawet przy niekorzystnych warunkach nawigacyjnych. Przekonywaliśmy też, że nie ma bardziej ekologicznego transportu jak właśnie wodny, a spiętrzenie wody na rzece, czyli jej użeglowienie, jest życiodajne dla stepowiejących terenów w naszym regionie. To projekt ważny dla całego kraju – mówi marszałek województwa kujawsko-pomorskiego  Piotr Całbecki.
 
– Podczas rejsu w województwie kujawsko-pomorskim nie napotkaliśmy żadnych problemów, poza silnym, uciążliwym wiatrem. Od Gdańska do granic województwa kujawsko-pomorskiego nie było też żadnego problemu jeśli chodzi o oznakowanie szlaku, poza roślinnością, która zasłania znaki żeglugowe – mówi kapitan barki Czesław Błocki.
 
– Plany ministerstwa dotyczące rozwoju dróg wodnych są olbrzymie. Wynikają z przyjęcia przez Polskę Konwencji AGN. Wszystkie drogi wodne śródlądowe, istotne z punktu widzenia transportowego, mają się stać międzynarodowymi drogami wodnym – mówi Przemysław Daca, zastępca dyrektora Departamentu Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
 
– W naszej strategii zakładamy, że to pewnego rodzaju konieczność, żeby Wisła stałą się drogą dostępową do portu. Prognozy obrotu portu do roku 2030 są takie, że ładunków będzie prawdopodobnie 3 razy więcej niż obecnie – mówi Ryszard Mazur, dyrektor Biura Strategii i Rozwoju Portu Gdańsk.
 
– W gestii RZGW w Gdańsku podczas rejsu było przede wszystkim wykonanie badań hydrograficznych i ich późniejsze opracowanie. Zarejestrowaliśmy około 130 tysięcy punktów pomiarowych, typowo głębokościowych, do których przypisywane są współrzędne geograficzne. Dzięki tym danym będziemy w stanie opracować profil podłużny koryta wraz z wykreśleniem szlaku żeglugowego – powiedział Artur Klimkiewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
 
– Podczas normalnego rejsu ratownicy są niepotrzebni, ponieważ załoga barki jest przeszkolona. W tym wypadku w rejsie uczestniczyły też osoby z zewnątrz, stąd poproszono nas o obecność. Podczas całego rejsu nie musieliśmy na szczęście interweniować – mówi Konrad Wojcieszyński z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku.
 
– W ramach prowadzonych badań do naszych zadań należało sondowanie głębokości za pomocą echosondy z pozycjonowaniem GPS. Badania miały na celu wykreślenie profilu głębokościowego rzeki. Prowadziliśmy też pomiary mętności wody za pomocą batymetru. Trzecim naszym zadaniem była inwentaryzacja infrastruktury brzegowej, przeszkód nawigacyjnych oraz znaków żeglugowych – mówi Filip Mrotek, student kierunku Rewitalizacja Dróg Wodnych na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego.
 
Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji rejsu i jego sukcesu: Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Zarządowi Portu Gdańsk, Wodnemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu we Włocławku, Uniwersytetowi Kazimierza Wielkiego a także panu kapitanowi – mówi pełnomocnik marszałka województwa do spraw dróg wodnych Stanisław Wroński.

Rejs promocyjno-badawczy z Gdańska do Warszawy – liczby i ciekawostki

• Zestaw składał się z pchacza Hetman (długość ok. 20 metrów, zanurzenie 0,8 m) i barki Galar-2 (długość ok. 70 m, zanurzenie maksymalne 1,15 m). Łączna długość zestawu to około 70 metrów. Maksymalny limit ładunku  to 375 ton.

• Jedna barka może transportować jednocześnie 42 kontenery, a w zestawie mogą się znaleźć maksymalnie dwie barki z 84 kontenerami. Oznacza to, że taki transport może przewieźć tyle towarów co 84 tiry.

• Podczas rejsu barka została załadowana 20 kontenerami(w tym 8 socjalno-sanitarnych).

• W ciągu 9 dni (19-27 kwietnia) barka pokonała 440-kilometrowy odcinek w górę Wisły z Gdańska do Warszawy. Normalnie na przebycie takiego odcinka potrzeba 4 dni.

• Po drodze barka odwiedziła 8 miast: Tczew (19 kwietnia), Grudziądz (20 kwietnia), Bydgoszcz (21-22 kwietnia), Solec Kujawski (22 kwietnia), Toruń (23 kwietnia), Włocławek (24 kwietnia), Płock (25 kwietnia) i Nowy Dwór Mazowiecki - Modlin (26 kwietnia).

• Na trasie zestaw pokonał 2 śluzy: Przegalina (w Gdańsku) i Włocławek.

• Średnia prędkość barki wynosiła od 6 do 10 kilometrów na godzinę. Dzienny dystans to od 20 do 80 km, dzienny czas trwania od 2 do 10 godzin. Dziennie zestaw może pokonać ponad 100 km.

• Stała załoga barki składała się z trzech 3 osób. Na barce oprócz załogi i gości stale przebywało ok. 10 osób. W organizowanych na barce spotkaniach każdorazowo uczestniczyło ok. 25 osób. Przez cały rejs przez barkę przewinęło się ok. 470 gości.

• Rejsowi przez cały czas towarzyszyła profesjonalna łódź ratunkowa z dwoma ratownikami w Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku.

• Z barką płynęła inna jednostka – wioząca ważące 120 ton urządzenie dla przemysłu celulozowego.

• Podczas rejsu załoga Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku zbierała specjalistyczne dane na temat szlaku wodnego. Wykonano: batymerię szlaku (pomiary głębokości), identyfikację przeszkód nawigacyjnych oraz analizę zagospodarowania infrastruktury i nabrzeży. Po raz pierwszy badania wykonano na tak długim odcinku rzeki. Będą też przydatne przy opracowywaniu Studium Wykonalności dla Wisły i studium lokalizacyjnego platformy multimodalnej w regionie.

• Na pokładzie barki odbywały się spotkania zespołów roboczych zajmujących się problematyką wodną. Tematy spotkań na poszczególnych odcinkach:

o Port Gdańsk – uroczyste odprawienie zestawu w rejs,

o Gdańsk-Tczew – problematyka Portu Gdańsk, rozwoju żeglugi i spotkania samorządowe województwa pomorskiego,

o Tczew-Grudziądz – spotkanie organizowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego,

o Grudziądz-Bydgoszcz – zajęcia ze studentami UKW i spotkanie zespołu doradczego marszałkawojewództwa kujawsko-pomorskiego ds. dróg wodnych,

o Bydgoszcz-Solec Kujawski – rejs z udziałem przedstawicieli mediów

o Solec Kujawski-Toruń – rejs z udziałem samorządowców z Solca Kujawskiego,

o Toruń-Włocławek – posiedzenie Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody,

o Włocławek-Płock – spotkanie samorządowców z okolic Zalewu Włocławskiego,

o Płock-Modlin – bez gości,

o Modlin- Warszawa – Grupa Robocza ds. inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych,

o Warszawa – zakończenie, konferencja prasowa z udziałem sekretarza stanu MGMiŻŚ Jerzego
Materny.

• Barkę można było oglądać przy nabrzeżach nadwiślańskich miast w naszym regionie: w Grudziądzu, Bydgoszczy, Solcu Kujawskim, w Toruniu i we Włocławku:

o W bydgoskim Brdyujściu odbył się pokazowy przeładunek kontenerów. Mała barka z dwoma kontenerami zacumowała przy Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy, a w Przystani Bydgoszcz odbyła się debata o przyszłości żeglugi śródlądowej w Polsce,

o W Toruniu mieszkańcom zaprezentowano problematykę transportu wodnego, gospodarki wodnej i wykorzystania potencjału gospodarczego Wisły. Udział wzięło ok. 200 osób.

• Organizatorami rejsu byli samorząd województwa kujawsko-pomorskiego oraz miasto Bydgoszcz. Rejs odbył się w ramach międzynarodowego projektu EMMA, którego celem jest zwiększenie świadomości o korzyściach, jakie niesie za sobą transport morski i śródlądowy. Samorząd województwa wspólnie z władzami Bydgoszczy opracują też w ramach projektu studium wykonalności portu multimodalnego na Wiśle, zlokalizowanego pomiędzy Bydgoszczą a Solcem Kujawskim.

• Wodny transport śródlądowy to niższe koszty. Odległość na jaką można przewieźć tonę ładunku, przy tym samym nakładzie energii: ciężarówka – 100 km, kolej – 300 km, barka – 370 km.

• Emisja dwutlenku węgla w żegludze śródlądowej jest kilka razy mniejsza niż ta, którą wytwarzają motoryzacja i kolej.

• Wodny transport śródlądowy w Europie Zachodniej to powszechne rozwiązanie. W większości europejskich portów transport towarów za pomocą żeglugi to 10-15 proc. całości. Np. w Rotterdamie niemal połowa towarów (40-45 proc.) jest przesyłana w głąb lądu właśnie dzięki szlakom żeglugowym.

• Jeśli inwestycja w użeglowienie Wisły doszłaby do skutku, w przyszłości można by mówić nawet o około 10-15 mln ton ładunków rocznie przewożonych w ten sposób.

• Śródlądowy port w Dortmundzie wygenerował kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy.

• Jedna barka z 72 kontenerami odprawiana codziennie z portu w Gdańsku oznaczałaby 15 tysięcy tirów mniej na drogach w ciągu roku.

• 1 złotówka zainwestowana w śródlądowe drogi wodne może dać od 4 do 6 złotych zysku.

Źródło:
własne
Port Gdynia - Budowa infrastruktury portowej do odbioru ścieków ze statków w Porcie Gdynia - 390x150
okmarit_390x100_gif_2020

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 31264,00 $ tona -1,40% 21 cze
 Cynk 2832,00 $ tona -1,43% 21 cze
 Aluminium 2353,00 $ tona -0,88% 21 cze
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59
port_gdańsk_sprzedaż_pge_390x100_2021

Dziękujemy za wysłane grafiki.