PMK
Nie ma szans, by w obecnej sytuacji armatorzy wybudowali promy do obsługi linii ze Świnoujścia do Szwecji. Na tej trasie potrzebne są przynajmniej dwie nowe jednostki samochodowo-pasażerskie z napędem na gaz. Polscy operatorzy promowi twierdzą, że w związku z kryzysem, będą potrzebowali wsparcia rządu.
Dla przyszłych jednostek jest już gotowe nowe nabrzeże promowe w Świnoujściu. Miały przy nim cumować promy Piast i Patria Polskiej Żeglugi Morskiej. Statki miały być zbudowane w upadłej Stoczni Szczecińskiej Nowej.
Paweł Szynkaruk, dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej, w rozmowie z Radiem Szczecin przyznał, że liczy na wsparcie ze strony Agencji Rozwoju Przemysłu, Banku Gospodarstwa Krajowego czy spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe. Wszystkie podmioty należą do Skarbu Państwa.
- Te promy są bardzo potrzebne dla naszej spółki Unity Line, natomiast ogólnie sytuacja na rynku żeglugowym jest skomplikowana - tłumaczy Szynkaruk Radiu Szczecin. - Jeżeli zapadłaby decyzja o budowie, potrzeba jest skonstruowania inżynierii finansowej, czyli zaplecza finansowego. Nad tym będziemy pracować. Jeżeli chodzi o inwestycje, na razie żadnych ruchów nie podejmujemy.
Armatorzy mają fundusze na eksploatacje tych jednostek, lecz brak im jednak pieniędzy na ich budowę. Początkowo promy miały być wybudowane w Stoczni Szczecińskiej Nowa w 2007 roku. Po upadku zakładu, pomysł jednak zniknął.
„Logistyka lubi ciszę”. Czy przepisy stoją na przeszkodzie rozwoju branży logistycznej? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Polska bramą do Europy Środkowo-Wschodniej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Aż 420 dzieci biegało po terminalu kontenerowym. VI ONE Terminal Run Gdynia Hutchison Ports wspiera szkoły i fundacje
Kongsberg dostarcza zaawansowany system VTS dla Wielkiego Bełtu
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz