pc/MGMiŻŚ
W związku z sugestiami, jakie pojawiły się w tekście red. A. Kraśnickiego pt. „Przetarg na pogłębienie toru wodnego do 12,5 m wpadł w turbulencje. Bunt wykonawców”, opublikowanym na stronie wyborcza.pl 31 marca, MGMiŻŚ informuje, że postępowanie przetargowe dotyczące tej inwestycji jest w toku, a wszystkie prace przebiegają zgodnie z harmonogramem. Obecnie nie ma żadnych podstaw, by mówić o jakimkolwiek zagrożeniu w jej realizacji, którego efektem miałaby być utrata dofinansowania unijnego. Nie ma także mowy o unieważnieniu postępowania przetargowego.
Jako że inwestycja ta jest najważniejszym i najbardziej wyczekiwanym w regionie przedsięwzięciem, a Urząd Morski w Szczecinie przygotowywał się do niej od wielu lat, dokumentacja przetargowa została przygotowana z najwyższą starannością i dbałością o szczegóły. Odwołania skierowane do KIO przez potencjalnych wykonawców MGMiŻŚ traktuje jako nieuzasadnioną próbę wywarcia presji na zmianę zapisów SIWZ i przerzucenia ryzyk związanych z inwestycją na zamawiającego.
– W mojej opinii w tej sprawie nie chodzi wcale o źle przygotowaną dokumentację przetargową lub o nadmierne ryzyko prowadzenia prac, a Urzędowi Morskiemu w żadnym razie nie można zarzucić tu nierzetelności czy złej woli. Dokumentacja sporządzona jest w sposób typowy dla tego rodzaju robót – mówi Andrzej Borowiec, pełnomocnik ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej ds. modernizacji toru wodnego do 12,5 m.
– Na torze wodnym rzeczywiście zalegają metalowe odpady, jednak należy pamiętać, że tor jest czynny, a w bezpośrednim sąsiedztwie leżą liczne nabrzeża, w tym stoczniowe – można sobie więc wyobrazić, ile może tam zalegać zwykłych metalowych śmieci. Oczywiście zarówno Szczecin, jak i Police, były bombardowane w czasie wojny, podobnie, jak wiele innych polskich miast. Prawdopodobieństwo znalezienia tam niewybuchów nie jest jednak szczególnie wielkie – tym bardziej, że tor wodny był po wojnie wielokrotnie pogłębiany, więc większość takich obiektów została dawno wydobyta – wyjaśnia Borowiec.
Przypomina ponadto, że podczas prac prowadzonych przy terminalu LNG w Świnoujściu znaleziono wprawdzie sporo niewybuchów, jednak nie był to akwen żeglowny i znajdowało się tam wysypisko niebezpiecznych odpadów, pochodzących prawdopodobnie z oczyszczania terenów portowych po wojnie. – Nie sądzę, aby ktoś mógł urządzić takie składowisko niewybuchów na czynnym torze wodnym – dodaje.
– Uważam, że potencjalni oferenci, składając odwołanie, chcieli przede wszystkim uzyskać takie zapisy specyfikacji, które pozwolą im łatwo zmaksymalizować zyski – podkreśla pełnomocnik ministra.
Wyjaśnia on także, że aktualna specyfikacja wyraźnie wskazuje, że wydobycie wszystkich niewybuchów, jak również odpadów metalowych o masie ponad 20 kg, zostanie opłacone, ale oferenci chcieliby otrzymać wynagrodzenie za każdy, nawet najmniejszy kawałek metalu wydobyty z dna – nawet za pojedynczy gwóźdź czy kapsel od butelki. – Można sobie wyobrazić, jakie ilości drobnego złomu metalowego (końcówek elektrod, pokrywek od puszek, skrawków blachy, nakrętek itp.) można będzie znaleźć np. przy nabrzeżach stoczniowych – na wydobywaniu tysięcy sztuk takiej metalowej „drobnicy” można zarobić wielkie pieniądze, chociaż z technicznego punktu widzenia te prace są zupełnie niepotrzebne – ocenia Borowiec.
Czas potrzebny na wykonanie dokumentacji został dokładnie obliczony – wymagany termin jest krótki, ale całkowicie realny (daje nawet pewną rezerwę). Urząd Morski w Szczecinie wcześniej już przygotował najbardziej pracochłonną część dokumentacji, czyli matematyczny model zmodernizowanego toru.
Kontrakt ma być zawierany w trybie „zaprojektuj i wybuduj”, oferenci nie mogą więc wymagać od inwestora, aby znał wyprzedzająco szczegółowe przedmiary prac do wykonania. Będzie je można sporządzić dopiero po zrobieniu projektu, co należeć będzie do wykonawcy. – Wiadomo też, że na torze wodnym stale zachodzą zjawiska odkładania się osadów, nie można więc precyzyjnie przewidzieć, ile urobku trzeba będzie wykopać np. za dwa czy trzy lata – dodaje pełnomocnik ministra ds. modernizacji toru wodnego do 12,5 m.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe