Połowa wód odprowadzanych z kopalń Polskiej Grupy Górniczej i ok. 80 proc. zawartych w tych wodach chlorków i siarczanów trafia do rzek z wykorzystaniem systemów retencyjno-dozujących – informuje spółka, zapowiadając rozbudowę retencji, by zminimalizować negatywny wpływ wód z kopalń na Odrę i Wisłę.
„Głównym zadaniem systemów retencyjnych jest gromadzenie wody przy niskich stanach wody w rzece i odprowadzanie ich przy stanach wysokich, by stężenie niepożądanych ładunków było jak najniższe. Dzięki temu możemy ograniczać zrzuty wody w czasie, gdy występuje ryzyko przekroczenia parametrów w rzekach” – wyjaśnił we wtorek wiceprezes PGG ds. produkcji Rajmund Horst.
Roczny dopływ wody w kopalniach tej największej górniczej spółki sięga 72 mln m sześc. Każdej doby jest to blisko 200 tys. m sześc., czyli 137 m sześc. na minutę. Prawie jedną trzecią wody kopalnie wykorzystują do celów technologicznych, zaś pozostała część (niespełna 50 mln m sześc. rocznie) trafia do rzek. Z tego tylko 5 proc. to wody słodkie; 82 proc. stanowią wody o stosunkowo niewielkim zasoleniu, a 13 proc. – solanki.
58 proc. wód dołowych z kopalń PGG trafia do Wisły, a 42 proc. do Odry. Połowa wód objęta jest systemami retencyjno-dozującymi: Olza (korzysta z niego przede wszystkim Jastrzębska Spółka Węglowa) i Mała Wisła. Pierwszy (o pojemności ok. 1 mln m sześc.) pozwala gromadzić wodę ponad 20 dni, drugi (2 mln m sześc.) – nawet około 60. Dzięki temu można ograniczać zrzuty wody, gdy poziom wody w rzekach jest bardzo niski.
Z wykorzystaniem obu systemów odprowadzana jest połowa wód z kopalń PGG i przeszło trzy czwarte zanieczyszczeń – chlorków i siarczanów. Kilka kopalń – jak Sośnica, Staszic Wujek czy Bielszowice (część kopalni Ruda) odprowadza wody samodzielnie. M.in. tam PGG chce zwiększyć możliwości retencjonowania. „Prace są w toku. Jest szansa, że uzyskamy na tych kopalniach zwiększenie retencji nawet do kilkunastu dni” – oszacował Rajmund Horst.
Własny zbiornik retencyjno-dozujący ma też m.in. kopalnia Brzeszcze, należąca do spółki Tauron Wydobycie, oraz kopalnia Bobrek-Piekary, należąca do Węglokoksu Kraj.
Przedstawiciele spółek węglowych tłumaczą, że odwadnianie kopalń – zarówno czynnych, jak i tych zlikwidowanych (by wody nie zagrażały czynnym zakładom oraz powierzchni) - to konieczność i naturalny element działalności górnictwa węglowego. Odsalanie wód odbywa się na niewielką skalę – w grupie Jastrzębskiej Spółki Węglowej działa zakład odsalania Dębieńsko – producent soli kuchennej i gospodarczej.
Wiceprezes PGG Rajmund Horst ocenił, że pełne odsolenie wód z kopalń Polskiej Grupy Górniczej pozwoliłoby wyprodukować ilość soli niemal równą całemu europejskiemu zapotrzebowaniu na ten produkt, a wymagane nakłady inwestycyjne to rząd miliardów złotych. Spółka nie rozważa obecnie takich inwestycji, mogłoby się to jednak zmienić, jeśli – jak mówił wiceprezes PGG – w przyszłości pojawiłyby się nowe, ekonomiczne technologie, a także perspektywy zagospodarowania zarówno soli, jak i odpadów powstających przy odsalaniu.
W kontekście ubiegłorocznej katastrofy ekologicznej na Odrze, wśród przyczyn której eksperci i ekolodzy wymieniali m.in. wysoki poziom zasolenia rzeki, przedstawiciele PGG wyliczają, że udział wody odprowadzanej z kopalń spółki w przepływającej wodzie Odry nie przekracza 1 proc. – to ok. 40 m sześc. na minutę wobec ok. 3-4 tys. m sześc. przepływu wód Odry.
„Katastrofa na Odrze była procesem złożonym z wielu przyczyn, trudno wskazać jeden czy nawet kilka odpowiedzialnych za nią podmiotów. Złożyły się na nią m.in. warunki atmosferyczne, poziom wody w rzece i wiele innych czynników występujących w jednym czasie. Niemniej, będąc elementem systemu wprowadzania wody do rzek, czujemy się w pełni za to odpowiedzialni - stąd nasze działania, które zdecydowanie wykraczają poza to, do czego jesteśmy zobowiązani prawnie” – powiedział Rajmund Horst.
Zapewnił, że PGG, podobnie jak inne górnicze spółki, w pełni wywiązuje się z obowiązków, nałożonych w zakresie odprowadzania wód przez pozwolenia wodnoprawne i przepisy środowiskowe.
„Kopalnie nie mają możliwości zapobieżenia zasoleniu wód, które w sposób naturalny występuje w wodach kopalnianych. Podejmujemy natomiast działania, żeby do minimum ograniczyć zrzut ładunków niepożądanych - chlorków i siarczanów (…). Jesteśmy zdeterminowani uczynić wszystko, a może ciut więcej, żeby podobnej katastrofie zapobiec i nie przyczyniać się do jej powstania; rzeki to nasze wspólne dobro” – mówił wiceprezes PGG ds. produkcji.
Obok PGG, we wtorek swoje działania w zakresie odwadniania przedstawili też przedstawiciele pozostałych górniczych spółek: Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Tauronu Wydobycie, Węglokoksu Kraj i Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która ma w sumie 21 pompowni (w tym 16 w ramach Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń), za pomocą których rocznie odprowadzanych jest ok. 98 mln m sześc. wody, trafiającej ostatecznie do Odry i Wisły.
Oprócz starań służących możliwości retencjonowania wód kopalnianych, spółki węglowe poinformowały również o doskonaleniu systemów monitorowania parametrów wody (m.in. PGG finalizuje przetarg na zakup specjalnych urządzeń do ciągłego pobierania próbek) oraz zmianach organizacyjnych – jak powołanie w kopalniach PGG koordynatorów odpowiedzialnych za sprawy związane z odprowadzaniem wód.
Katastrofa ekologiczna na Odrze miała miejsce latem ubiegłego roku - pierwsze śnięcia ryb w Odrze odnotowano 14 lipca. Śnięcia były notowane przez około 1,5 miesiąca wzdłuż całego biegu rzeki. W tym okresie zebrano około 250 ton śniętych ryb. Wśród przyczyn katastrofy eksperci wskazali rozwój w rzece tzw. złotej algi, co może wiązać się m.in. ze stopniem zasolenia wody.
mab/ amac/
Fot. Depositphotos
To największy karp złowiony na wędkę. Padł rekord świata (foto)
00:02:49
Brytyjczyk złowił jedną z najniebezpieczniejszych ryb świata (wideo)
Rekord świata pobity. Gigantyczny tuńczyk ważył ponad 400 kg!
00:04:31
Ile tlenu pochodzi z oceanu? Drugie płuco planety [wideo]
00:00:45
Samiec konika morskiego rodzi tysiąc młodych! Zobacz jeden z najciekawszych porodów w przyrodzie (wideo)
Zatrucie Odry - najnowsze informacje
00:00:00
U wybrzeży Norwegii złowiono gigantycznego halibuta
00:00:00
Złowiono 300-kilogramowego olbrzyma (wideo)
00:00:49
Wyłowili 100-kg głowę rekina. Resztę zjadło coś olbrzymiego (wideo)
00:01:00
Odkryto rybę z samego dna Rowu Mariańskiego! (foto, wideo)
00:01:10
Największa ryba na świecie znaleziona u wybrzeży Portugalii [video]
Mors arktyczny nad polskim Bałtykiem. To sensacja i pierwszy taki przypadek w historii
00:05:00
Na tych wyspach podróż w czasie staje się możliwa!
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
Czerwone flagi na ponad stu nadmorskich kąpieliskach
Kilkadziesiąt interwencji i mobilizacja mieszkańców po sztormie na Mierzei
Obiecujące wyniki projektu odbudowy raf ostryg w Morzu Północnym
Do Bałtyku napłynęła bardziej słona i natleniona woda. To pozytywne zjawisko może jednak nie powstrzymać zakwitu sinic