Operacja wojskowa przeciw jemeńskiemu ruchowi Huti nie powstrzymała jego ataków na Morzu Czerwonym, ale będzie kontynuowana - powiedział w czwartek prezydent USA Joe Biden. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby oznajmił, że przeprowadzono kolejny ostrzał rebeliantów.
Kirby wyjaśnił, że w czwartek rano zaatakowano wspieranych przez Iran bojowników Huti, którzy przygotowywali się do wystrzelenia kolejnych rakiet przeciwokrętowych i była to piąta taka akcja amerykańskich sił.
Biden zapytany pod Białym Domem, przed odlotem do Raleigh, czy operacje przeciw jemeńskim rebeliantom są skuteczne, odparł: "Cóż, kiedy mówisz +są skuteczne+, to czy powstrzymują one Huti? Nie. Czy będą kontynuowane? Tak".
Chwilę później podczas briefingu na pokładzie prezydenckiego samolotu Kirby rozwinął wypowiedź Bidena, mówiąc, że z każdą akcją przeciw islamistom atakującym statki na Morzu Czerwonym, USA "odbierają im zdolności i utrudniają przeprowadzanie dalszych ataków".
"Oni mają wybór, mogą powstrzymać te nieodpowiedzialne ataki. A jeśli tego nie zrobią, mamy do dyspozycji dodatkowe opcje i nie zawahamy się ich użyć" - powiedział.
Biden i Kirby skomentowali też ostrzelanie przez Iran celów na terytorium Pakistanu oraz odwet Pakistańczyków wymierzony w separatystów z Beludżystanu.
"Iran nie jest zbytnio lubiany w regionie. Dokąd to zmierza? Pracujemy nad tym. Nie wiem" - powiedział prezydent. Kirby stwierdził, że Biały Dom przygląda się tej sytuacji "bardzo, bardzo blisko".
"Oczywiście nie chcemy eskalacji w Południowej Azji. Jesteśmy w kontakcie z naszymi pakistańskimi odpowiednikami" - powiedział rzecznik. Zaznaczył jednak, że to Iran zaatakował pierwszy i że jest to kolejny przykład destabilizujących działań Teheranu.
Rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller oświadczył natomiast, że USA są zaangażowane w intensywne działania dyplomatyczne, by nie dopuścić do eskalacji napięć w tym regionie, i że Waszyngton z zadowoleniem przyjął oświadczenie pakistańskich władz o "wadze dobrych relacji Pakistanu z jego sąsiadami".
"Nie ma potrzeby eskalacji i zachęcamy wszystkie strony do zachowania powściągliwości" - powiedział Miller.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński
osk/ fit/
fot. Depositphotos
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami