Marek Nowak
Ambitne plany zapisane w Strategii rozwoju Portu Gdańsk do roku 2027 zakładają między innymi trzykrotny wzrost przeładunków - aż do poziomu 100 milionów ton. Niezbędnym warunkiem realizacji tych zamierzeń jest jednak ogólna poprawa infrastruktury dostępowej, rozbudowa infrastruktury terminalowej, w tym budowa Portu Centralnego. Wiele zależy też od sytuacji na światowych rynkach. Dziś jednak port wykazuje poważne wzrosty, a jego prezes zapowiada walkę o pozycję lidera w regionie Morza Bałtyckiego.
Gospodarka Morska: Jakie są pierwsze wyzwania, na które trafił Pan obejmując funkcję prezesa ZMPG S.A.?
Łukasz Greinke: Jednym z ważniejszych jest z pewnością realizacja przyjętej Strategii rozwoju Portu Gdańsk do 2027 roku. To dokument, który jasno określa nasze cele na najbliższe kilkanaście lat oraz zadania, którym należy sprostać, aby te cele osiągnąć. W tej chwili, pomimo dość trudnej sytuacji rynkowej, Port Gdańsk odnotowuje rekordowe wyniki, ma swoje 5 minut, które bezwzględnie należy wykorzystać, a to zobowiązuje nas do bardzo intensywnej pracy.
GM: Co będzie najważniejsze dla Portu Gdańsk w najbliższych latach?
Łukasz Greinke: Do 2020 roku mamy wyznaczone bardzo ambitne plany rozwojowe, w tym dostosowanie infrastruktury portowej do zmieniających się warunków rynkowych. Konieczne jest w tym zakresie wręcz wyprzedzanie zapotrzebowania rynku ze względu na jego dużą dynamikę. Brak przygotowania oznacza realne niebezpieczeństwo utraty części ładunków na rzecz innych portów.
GM: Jakie dokładnie inwestycje w infrastrukturę ma Pan na myśli?
Łukasz Greinke: Lista jest bardzo długa. W pierwszej kolejności wskazałbym modernizację toru wodnego oraz rozbudowę nabrzeży i poprawę warunków żeglugi w Porcie Wewnętrznym. To przedsięwzięcie, którego realizacja przewidziana została na 2 etapy. Koszt pierwszego z nich to niebagatelna kwota 110,3 mln euro. Inwestycja obejmować będzie 16 odcinków nabrzeży o łącznej docelowej długości 5,8 km oraz pogłębienie całego kanału portowego, co w oczywisty sposób przyczyni się do poprawy warunków nawigacyjnych.
GM: Jakie będą parametry wewnątrzportowego toru wodnego?
Łukasz Greinke: Szerokość 90 m i głębokość 12 m, co umożliwi sprawną i bezpieczną żeglugę na odcinku od wejścia portowego do obrotnicy przy Stoczni Remontowej. Na dalszym odcinku, w Kanale Kaszubskim, warunki nawigacyjne będą nieco inne. W tej części szerokość toru wyniesie docelowo 75 m, natomiast jego głębokość 10,8 m. Tym samym w obu częściach toru maksymalne parametry dopuszczalnych jednostek wyniosą odpowiednio 250 m długości w części od wejścia do portu do Kanału Kaszubskiego i do 190 metrów w samym Kanale Kaszubskim.
GM: Mówił Pan o dwóch etapach inwestycji. Proszę je opisać.
Łukasz Greinke: Pierwszy obejmować będzie modernizację toru wodnego wewnątrz portu oraz nabrzeży: Obrońców Poczty Polskiej, Mew, Oliwskiego, Zbożowego oraz Nabrzeża Dworzec Drzewny. Realizacja inwestycji, z racji konieczności dokonania prac pogłębiarskich, nie ominie także innych nabrzeży zlokalizowanych w Porcie Wewnętrznym w tym Nabrzeża Wiślanego. W drugim etapie planujemy dokonać prac modernizacyjnych w obszarze Kanału Kaszubskiego. W tym zakresie będziemy się także ubiegać o dotację unijną. Na liście planowanych inwestycji jest także cała pula przedsięwzięć dedykowanych poprawie lądowej infrastruktury dostępowej. Na część z tych przedsięwzięć otrzymaliśmy dofinansowanie z programu CEF. Priorytetem będzie dla nas także maksymalne wykorzystanie terenów, które w tej chwili są nie w pełni zagospodarowane. Przewidujemy na nich budowę nowych magazynów i placów składowych.
GM: Ostatnie dane wskazują, że największe porty, takie jak Rotterdam czy Hamburg wykazują niewielkie spadki przeładunków, natomiast Gdańsk wyraźny wzrost, łącznie z szansą na awans w rankingu największych portów bałtyckich. Uważa Pan, że to realne?
Łukasz Greinke: Rzeczywiście, wyniki za pierwsze półrocze wskazują, że mamy realną szansę awansować w rankingu w ogólnym ujęciu tonażowym. Po pierwszym półroczu nasza dynamika wzrostu ogółem przekroczyła 4% natomiast pozostałe porty, głównie za sprawą gorszych wyników w zakresie ładunków masowych płynnych zanotowały w wielu przypadkach spadki i to nawet o 11%. Przykładem jest choćby Ryga, która w ubiegłym roku plasowała się na czwartym miejscu w rankingu największych portów bałtyckich. Z St. Petersburgiem mamy natomiast szansę walczyć o pozycję lidera w zakresie obrotów kontenerowych, choć na pewno nie nastąpi to jeszcze w tym roku. Po I półroczu nasz wolumen kontenerowy wzrósł o 27%, a w St. Petersburgu pozostał na niemal identycznym poziomie jak przed rokiem. Oznaczać to będzie, że 2016 rok będzie kolejnym, w którym zmniejszymy dystans do lidera i umocnimy swoją drugą pozycję na Bałtyku.
GM: Konkurencja nie stoi w miejscu, rynek jest trudny, dziś jednak wygrywa Gdańsk. Dlaczego?
Łukasz Greinke: Mamy tę przewagę, że jesteśmy portem w pełni uniwersalnym. Niemal w równych częściach obsługiwane są u nas skonteneryzowane ładunki drobnicowe, masowe płynne i suche, co w praktyce oznacza, że jesteśmy przygotowani na fluktuacje koniunkturalne poszczególnych grup ładunkowych. Przykładowo; w ubiegłym roku spadły nam znacznie przeładunki zboża i innych ładunków masowych, ale ogromne, dwucyfrowe, wzrosty w przeładunkach węgla i paliw płynnych nadrobiły tę stratę z naddatkiem. W tym roku z kolei słabiej wypadły paliwa płynne i ponownie zboże, ale ponad 30% wzrost przeładunków węgla i drobnicy, a także 11% wzrost innych ładunków masowych ponownie zrekompensował te straty. Nie zapominajmy także o naszych unikatowych warunkach hydrograficznych. Możemy przyjmować największe statki jakie wchodzą na Bałtyk, co od kilku lat świetnie wykorzystują najwięksi armatorzy kontenerowi.
GM: W strategii rozwoju Portu Gdańsk do roku 2027 mowa jest o stu milionach ton przeładunków, to trzykrotnie więcej niż obecnie. Skąd się wzięła ta liczba?
Łukasz Greinke: Proszę zwrócić uwagę, że najbliższa dekada będzie kluczowa dla naszego rozwoju m.in. w zakresie infrastrukturalnym. 100 mln przeładunków będzie realne o ile ziszczą się wszystkie założenia przyjęte w strategii. Obejmują one realizację szeregu przedsięwzięć inwestycyjnych zarówno zarządu portu, jak i prywatnych inwestorów, ale także podmiotów odpowiedzialnych za infrastrukturę dostępową do portu, takich jak Urząd Morski, czy PKP PLK. Zwłaszcza ta ostatnia warunkować będzie sprawność obsługi wzmożonego wolumenu, który w największej mierze wykorzystywać będzie transport kolejowy. Jeśli zatem do tego czasu infrastruktura kolejowa w naszym kraju nie ulegnie poprawie, powstanie niebezpieczeństwo utraty części ładunków. Wierzymy jednak, że czarny scenariusz nie będzie miał tu miejsca, a owe 100 mln ton ładunków w Gdańsku do roku 2027 stanie się faktem.
GM: W planach Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej jest między innymi regulacja Wisły i włączenie jej w system transportowy. Czy Port Gdańsk może na tym skorzystać?
Łukasz Greinke: Zdecydowanie. Jesteśmy też na to przygotowani technicznie. Barki, będące najtańszym środkiem transportu pod względem kosztu paliwa, mogą wpływać wprost z Wisły do Portu Wewnętrznego, ładować kontenery i dostarczać je do śródlądowych terminali przeładunkowych. Ciężarówki wykorzystywane będą wówczas jedynie na ostatnim etapie transportu. To bardzo dobra koncepcja logistyczna, sprawdzona w większości krajów Europy i otwierająca Port Gdańsk także na rynki wschodnie; Białoruś i Ukrainę, gdzie transport rzeczny wykorzystywany jest w większym stopniu niż w Polsce. Mamy nadzieję wykorzystać także i tę możliwość rozwoju.
GM: Jakie jeszcze kierunki powinna otworzyć poprawa infrastruktury?
Łukasz Greinke: Zakończona niedawno przez PKP PLK modernizacja linii kolejowej 226 oraz budowa mostu kolejowego nad Martwą Wisłą zwiększyły przepustowość do portu aż sześciokrotnie. Naszym z kolei zadaniem jest utrzymanie wysokich standardów tej infrastruktury także na terenach portowych aż do bram poszczególnych terminali, stąd w planach mamy realizację również tego zadania. Nie wyczerpuje to jednak tematu sprawnej infrastruktury kolejowej, bowiem wąskim gardłem transportowym na południe Europy, pozostaje nadal przejście graniczne ze Słowacją, Zwardoń/Skalite. Niemniej jednak już dziś, po zakończonej inwestycji PKP PLK na pewno nasza dostępność dla towarów ciążących z/do Polski jest dużo lepsza, co zwiększa naszą pozycję konkurencyjną co najmniej dla rodzimego rynku.
…
Udziałowcami spółki Zarząd Morskiego Portu Gdańsk są: Skarb Państwa (95,38%), Gmina Gdańsk (2,32%) oraz uprawnieni pracownicy (2,30%). Łukasz Greinke powołany został na stanowisko prezesa w maju tego roku. Posiada wykształcenie prawnicze zdobyte na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie ukończył także studia podyplomowe z zakresu podatków. Posiada tytuł radcy prawnego i temu poświęcił większość swojej kariery zawodowej pracując w trójmiejskich kancelariach radcowskich. Nieobce są mu również zagadnienia związane z branżą TSL, bowiem od kilku lat świadczył usługi doradcze oraz zasiadał w Radach Nadzorczych spółek logistycznych trudniących się organizacją łańcuchów dostaw, przewozami morskimi, kolejowymi, drogowymi i intermodalnymi takich firm jak ATC Cargo, czy Loconi Intermodal. Piastował również funkcję członka Rady Nadzorczej spółki Gasten - operatora przeładunkowego w Porcie Gdynia.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Zmarł Henryk Klocek, współzałożyciel i przewodniczący rady nadzorczej FAST SA
Zarząd portów odpowiada na krytykę ws. finansowania Przylądka Pomerania. "Środki są zabezpieczone"
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą