• <

Plaża w Orłowie znika na naszych oczach. Dlaczego i co można z tym zrobić? [ZDJĘCIA]

08.02.2022 08:33
Strona główna Ekologia Morska, Rybołówstwo Plaża w Orłowie znika na naszych oczach. Dlaczego i co można z tym zrobić? [ZDJĘCIA]

Partnerzy portalu

Plaża w Orłowie znika na naszych oczach. Dlaczego i co można z tym zrobić? [ZDJĘCIA] - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

Okres sztormowy nie oszczędza polskiego wybrzeża. Z roku na rok coraz gorzej sytuacja wygląda na plaży w Orłowie w Gdyni. Niż Nadia i związany z nim orkan Malik spowodował, że morze pochłonęło kolejne fragmenty gdyńskiej plaży. Naukowcy apelują, że sztormy będą coraz częstsze. 

Dlaczego Bałtyk regularnie zalewa i zabiera plażę w Orłowie?

– Mieliśmy ostatnio taką sytuację, w której nastąpiło wezbranie sztormowe. To zjawisko mogliśmy dokładnie obserwować, powoduje cofki m.in. w kanałach, ujściach rzek – mówi dr hab. Włodzimierz Freda, prof. Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. 

Profesor przypomina, że wezbranie sztormowe, które wystąpiło na Bałtyku z największym nasileniem, w weekend 30-31 stycznia, wynosiło ok. 80 cm.

– Tak wysokie podniesienie poziomu morzu spowodowało zalanie dużej części plaż w m.in. Orłowie. W wyniku falowania woda mogła swobodnie przemieszczać materiał, który był poniżej jej powierzchni. Woda może kształtować dno zależnie od warunków, a te panujące w Orłowie są dość specyficzne – zaznacza prof. Freda.

Czym są te specyficzne warunki na orłowskiej plaży?

– Podczas ostatniego wezbrania sztormowego mieliśmy do czynienia głównie z północnym wiatrem, który przy tak wysokim poziomie wody spowodował wymywanie materiału i unoszenie go w głąb zatoki – wyjaśnia.

– Plaża w Orłowie jest specyficzna ze względu na klif, to ewenement w regionie. W związku z tym fale powodują erozję tego brzegu. Stąd pobliska plaża poddana jest bardzo podobnemu działaniu.  

Zmiany klimatyczne a sztormy. Czy za 50 lat zaleje całe Orłowo?

Największa liczba sztormów przypada na zimową porę roku. Fizyk atmosfery, prof. Tymon Zieliński z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w rozmowie ze stacją TVN przypomina, że sztormy są pochodną działania wiatrów, a te zaś zmieniają swoje oblicze ze względu na globalne zmiany klimatu. 

– To co kiedyś było dość stabilną sytuacją atmosferyczną w rejonie północnego Atlantyku, wraz z podnoszącą się temperaturą całego systemu i spowalniającym się prądem zatokowym wprowadziło zamęt, jeśli chodzi o cyrkulację atmosferyczną. A to ma bezpośredni wpływ na to, co dzieje na Bałtyku. Sztorm to pochodna bardzo silnego wiatru. Tych sytuacji na Bałtyku będzie coraz więcej. Nie mówię, że całe Orłowo zniknie za 50 lat, natomiast może się tak zdarzyć. Nadal nie jesteśmy pewni, jaki będzie zakres pochłaniania lądu przez szeroko rozumiany ocean. Wtedy nie tylko Orłowo będzie miało kłopot – mówił profesor Zieliński w rozmowie z TVN.

Jak ratować plażę w Orłowie? Urząd Morski ma pomysł: Największa refulacja w historii Orłowa

Przed ostatnim sztormem fragment orłowskiej plaży w Gdyni miał kilkanaście metrów szerokości. Teraz - kilkanaście centymetrów. Okazuje się, że na odcinku 300 metrów od mola w kierunku Sopotu plaży na chwilę obecną nie ma. Na pozostałych 200 metrach zostało jej około 50 procent.

Jak poinformowała portal GospodarkaMorska.pl Magdalena Kierzkowska, rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni, główną formą ochrony w rejonie mola w Orłowie jest opaska brzegowa, wbudowana w podstawę skarpy.

– Sama plaża nie byłaby w stanie skutecznie ochronić tego odcinka brzegu morskiego przed abrazją (jeden z procesów erozyjnych, red.). Jest to jeden z bardziej narażonych rejonów na zniszczenia sztormowe, głównie ze względu na usytuowanie oraz negatywne prądy wzdłuż brzegu – wyjaśnia Magdalena Kierzkowska. 

W planach na ten rok jest wykonanie refulacji (refulacja to prace mające na celu poszerzanie oraz ochronę plaży, terenów brzegowych, wysp, portów i torów podejściowych), w ramach jednej z dużych inwestycji prowadzonych przez Urząd Morski w Gdyni.

– To modernizacja układu falochronów Portu Północnego w Gdańsku. Będzie to największa refulacja w historii Orłowa – podkreśla pani rzecznik i dodaje, że umocnienia w postaci opaski brzegowej i narzutu kamiennego wybudowano wcześniej. Ostatni remont opaski odbył się w 2019 roku.

– Dodatkowo, aby zwiększyć "żywotność" plaż w Orłowie, planujemy budowę progów podwodnych. W ubiegłym roku wykonano analizę falowania i ruchu rumowiska. W 2022 roku planujemy rozpocząć badania geotechnicznych oraz opracować koncepcję projektową – informuje.

Jak podkreśla Kierzkowska, Urząd Morski w Gdyni przez cały rok prowadzi działania, które mają chronić brzeg przed sztormami. Głównym rodzajem działania jest zapobieganie zniszczeń i podtopień terenów zurbanizowanych.

– Skuteczna ochrona polega na multidyscyplinarnych działaniach. Wśród nich trzeba wymienić uzgadnianie zamierzeń budowlanych w pasie technicznym czy uprawę lasów ochronnych i budowę wydm w pasie technicznym, które stanowią najlepszy naturalny i przyjazny dla środowiska bufor bezpieczeństwa pomiędzy morzem a działalnością człowieka – mówi rzeczniczka.

W miejscach najbardziej narażonych na zniszczenia i podtopienia terenów zurbanizowanych stosuje się specjalistyczne zabiegi hydrotechniczne, takie jak budowę opasek, wałów przeciwpowodziowych, progów czy właśnie sztuczne zasilenie.

– Ten ostatni zabieg jest stosowany w wielu krajach na świecie i jest najbardziej przyjazny dla środowiska. Jego początki wywodzą się z Holandii. Należy pamiętać, że budowa stałych, betonowych opasek, zwanych potocznie bulwarami, chroni wyłącznie fragment brzegu, natomiast często przyczynia się do "uruchomienia" abrazji na sąsiednim brzegu – podsumowuje rzecznik Urzędu Morskiego w Gdyni.

Liczy się konsekwencja

O tym, że zabiegi planowane przez urzędników mają sens, przekonany jest również prof. Włodzimierz Freda.

– Warto przypomnieć sobie co się stało po wybudowaniu mariny przy sopockim molo. Tamta plaża zrobiła się szersza niż było to wcześniej – podkreśla. – Każde działanie, które ingeruje w dno i powoduje tworzenie pewnych barier obniżających możliwość falowania, może być przyczyną odkładania się większej ilości rumowiska, materiału mineralnego, czyli potocznie mówiąc piasku plażowego.

Naukowiec zastrzega, że aby ochrona plaży w Orłowie miała sens, działania muszą być przemyślane i długofalowe.

– Jeśli będą to konstrukcje umieszczone nawet pod powierzchnią wody, będą powodowały naturalne odkładanie piasku, a nie pompowanie piasku rurociągiem. To z kolei kosztowa operacja, która w ciągu roku, dwóch może być całkowicie zniwelowana przez środowisko – przestrzega profesor.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 34975,00 $ tona 1,82% 16 maj
 Cynk 3583,00 $ tona 2,40% 16 maj
 Aluminium 2790,00 $ tona 2,50% 16 maj
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.