pc
W efekcie szalejącego na Atlantyku sztormu Miguel przy zachodnim wybrzeżu Francji wywróciła się w piątek łódź ratownicza, wskutek czego zginęły trzy osoby. Wiatry w Zatoce Biskajskiej, zarówno u wybrzeży Francji, jak i Hiszpanii, osiągają prędkość nawet 147 km/h.
Jak podaje portal BBC News, trzej zabici wchodzili w skład 7-osobowej grupy ratowników, którzy wyruszyli na pomoc innej jednostce zmagającej się na morzu z porywistymi wiatrami.
Najsilniejsze podmuchy, dochodzące do 147 km/h, zarejestrowano w czwartek wieczorem u północnych wybrzeży Hiszpanii. Wiatry uszkodziły kilka budynków w hiszpańskim regionie Galicja.
Dalej sztorm przesuwał się na północ, w kierunku Francji. Na wyspie Ile d'Yeu wiatr wiał z prędkością 129 km/h. Władze niektórych francuskich departamentów w związku ze sztormem ogłosiły pomarańczowy alert; występowały utrudnienia w ruchu kolejowym.
Ostrzeżenia przed silnym wiatrami i ulewnymi deszczami ogłoszono również w zachodniej części Holandii, gdzie wichury dotarły już w czwartek. Umożliwiły one jednocześnie holenderskiej policji dokonanie niecodziennego odkrycia: policjanci w południowo-zachodniej prowincji Zelandia, wezwani na interwencję z powodu zwalonego drzewa, przypadkiem trafili na wytwórnię kokainy - jedną z największych wykrytych w tym kraju.
BBC zauważa, że sztorm Miguel uderzył na początku letniego sezonu turystycznego, co jest w tym rejonie rzadkością.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie