Izraelska policja aresztowała we wtorek dziesiątki osób podejrzanych o przemycanie towarów przez port w Aszdodzie w zamian za łapówki lub ułatwianie tego procederu. Operacja była możliwa dzięki pracy działającego 4,5 roku pod przykryciem agenta o kryptonimie Jack Sparrow.
Przeszkolony przez urząd skarbowy policjant od 2020 r. pracował jako celnik w Aszdodzie, który jest największym portem handlowym Izraela. Agent Jack Sparrow wniknął w środowisko pracowników portu, urzędników i przedsiębiorców i przez lata otrzymywał od nich łapówki sięgające setek tysięcy szekli w zamian za tuszowanie przemytu - napisał dziennik "Haarec".
W ramach szeroko zakrojonego procederu do Izraela nielegalnie sprowadzano m.in. broń, narkotyki, leki, produkty dla dzieci i zabawki nieposiadające odpowiednich certyfikatów bezpieczeństwa czy podrobione markowe ubrania.
Wśród zatrzymanych są m.in. przedsiębiorcy, celnicy, pracownicy portu i urzędnicy ministerstwa transportu. Przedstawiono im zarzuty przemytu, łapówkarstwa, prania pieniędzy i unikania podatków.
Prowadzone przez Jacka Sparrowa 4,5-letnie śledztwo było najdłuższą tego typu operacją w historii Izraela.
Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ mms/
Fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty