• <
Kongres Polskie Porty 2030 edycja 2024

Wrocław. Ekolodzy chcą uznania rzeki Odry za osobę prawną

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Wrocław. Ekolodzy chcą uznania rzeki Odry za osobę prawną

Partnerzy portalu

Grupa ekologów przekonuje, że rzeka Odra powinna zostać uznana za osobę prawną. Ich działania rozpoczęły się po katastrofie ekologicznej, do której doszło latem 2022 r. Aktywiści przekonują, że dzięki nowemu prawu będzie można wymóc zmiany w tym, w jaki sposób wykorzystywana jest rzeka.

Podczas poniedziałkowej konferencji aktywiści podsumowali działania, jakie podjęli po katastrofie ekologicznej w 2022 roku. Jak powiedziała Marta Mazgaj, prezeska fundacji Osoba Odra, "w katastrofie zginęło 150 mln ślimaków wodnych, 65 mln małż i prawie 350 t ryb, a szacuje się, że było tego kilka razy więcej".

"Stworzyliśmy projekt ustawy o uznanie Odry za osobę prawną i wystosowaliśmy apel do rządu, a petycję podpisało już blisko 15 tys. osób. Naszym celem nie jest uznanie Odry za człowieka i nadanie jej ludzkich praw. Naszym celem jest, aby rzeka była czysta i objęta ochroną. I aby można było w jej imieniu występować w sądzie" - powiedziała Marta Mazgaj.

Głos zabrała też Dorota Chmielowiec-Tyszko reprezentująca Fundację Ekorozwoju i Koalicję Czas na Odrę. Aktywistka powiedziała m.in. o tym, że zarządzanie rzekami powinno być w gestii ministerstwa klimatu i środowiska, a nie - jak do tej pory - ministerstwa infrastruktury.

"Rzeka, owszem, pełni różne funkcje, ale przede wszystkim jest częścią środowiska, w którym żyjemy. I w związku z tym, jako taka powinna być tak zarządzana i tam powinien być priorytet, a nie traktowana w pierwszym rzędzie jak infrastruktura" - powiedziała działaczka.

Anna Gołębiowska, wiceprezeska fundacji Osoba Odra powiedziała, że Odra powinna być postrzegana "nie tylko jako droga wodna, albo jakaś infrastruktura, do której spuszczamy po prostu to, co jest niepotrzebne".

"Potrzebujemy zmienić narrację, bo już w prawie rzymskim został oddzielony człowiek od natury. Człowiek jako ten wyższy. To samo opowiada historia religijna, że ziemia jest nam poddana" - powiedziała aktywistka.

Na zakończenie konferencji głos zabrała Maria Włoskowicz, prawniczka związana z fundacją Frank Bold. Tłumaczyła, jak w praktyce działałyby proponowane przez aktywistów zmiany. Jej zdaniem rzeka "miałaby np. prawo do zachowania swojej bioróżnorodności, do swobody przepływu".

"I co najważniejsze, jeżeli te prawa byłyby naruszone, to powinny istnieć mechanizmy, które zapobiegałyby temu naruszeniu, pozwalałyby egzekwować te prawa. A jeśli te naruszenia by już nastąpiły, to tak jak w przypadku ludzi możemy żądać, żeby ktoś przestał w jakiś sposób nam szkodzić, możemy żądać jakichś środków zapobiegawczych na przyszłość, no i możemy żądać pewnych konsekwencji w stosunku do osoby, która by nasze prawa naruszyła" - powiedział Maria Włoskowicz.

Aktywiści stworzyli projekt ustawy, która uznaje Odrę za osobę prawną. Z jej treści wynika m.in., że rzeka ma prawo do swobodnego przepływu czy ochrony przed nieuprawnioną ingerencją. Jej interesy miałby reprezentować Komitet Reprezentantów Odry, który w większości składałby się z przedstawicieli organizacji społecznych zajmujących się ochroną środowiska.

Michał Torz
mt/ mhr/
fot. Depositphotos



Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.