• <

Premier: Przystępujemy do wielkiego planu udrożnienia Odry

pc

08.09.2018 13:01 Źródło: PAP
Strona główna Prawo Morskie, Finanse Morskie, Ekonomia Morska Premier: Przystępujemy do wielkiego planu udrożnienia Odry

Partnerzy portalu

Premier: Przystępujemy do wielkiego planu udrożnienia Odry - GospodarkaMorska.pl

Mamy program dla Dolnego Śląska, chcemy brać udział w uczciwym sporze na programy, na wiarygodność i skuteczność – mówił premier Mateusz Morawiecki na dolnośląskiej konwencji PiS. Z kolei Prezes Jarosław Kaczyński podkreślił, że partia chce współpracować i w samorządzie warto tworzyć koalicje inne niż w sejmie.

W sobotę we Wrocławiu odbyła się pierwsza konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości. Uczestniczyli w niej prezes partii Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści i samorządowcy z regionu oraz kandydaci tej partii w wyborach samorządowych.

Kaczyński mówił, że każde wybory - także te samorządowe - są konkurencją ludzi i programów. "My mamy program dla samorządów. To jest program przygotowany w dialogu - odbyliśmy setki, naprawdę setki spotkań, w całym kraju, rozmawialiśmy z różnymi ludźmi i z tej rozmowy - ale także z konsultacji ze specjalistami różnych dziedzin - powstał nasz program" - mówił prezes PiS.

Jak podkreślił, program PiS "związany jest z rzeczywistością, ma charakter praktyczny, nie opiera się na żadnej rzeczywistości wymyślonej, na czymś, czego nie ma". "Trzymamy się faktów, chodzimy po ziemi" - powiedział Kaczyński.

Zaznaczył, że program jego partii ma charakter ogólnopolski, ale jest również podzielony na wiele programów lokalnych, dla małych ojczyzn. "Jednocześnie jest to program spójny" - zapewnił Kaczyński.

"Przedsięwzięciami infrastrukturalnymi w dziedzinie drogownictwa, kolejnictwa, budowy różnego rodzaju instytucji, które mają służyć całemu społeczeństwu (...). To są programy społeczne, kulturalne, programy odnoszące się do oświaty. To stanowi pewną całość, która ma służyć obywatelowi" - mówił Kaczyński.

Przekonywał też, że program PiS ma na celu przybliżyć Polskę do standardów życia na Zachodzie. Podkreślił, że celem jest "nie tylko to, żeby Polacy żyli coraz lepiej, ale także, żeby mogli w stosunkowo krótkim historycznie rzecz biorąc czasie powiedzieć nic już nas nie dzieli, jeśli chodzi o poziom życia i komfort życia od tych, którzy żyją na zachód od naszych granic".

"Żeby ta historyczna przepaść, która trwa właściwie przez całe nasze dzieje, została zasypana" - powiedział Kaczyński. "Dotąd w naszej historii takiej szansy nie było" – dodał. Żeby z tej szansy skorzystać - podkreślał - "potrzebna jest współpraca". "Nie wojna, tylko współpraca" - zaznaczył.

Prezes PiS odniósł się do sobotniej konwencji PO i Nowoczesnej. "Z konwencji naszych przeciwników znów usłyszeliśmy surmy bojowe, dowiedzieliśmy się nawet, że jesteśmy ambasadorami Putina. No nie wiem jak by mi było w tym mundurze ambasadorskim. Ale my odpowiadamy: obywatel, samorząd, państwo, wspólna praca, wspólna praca dla tego celu" - mówił Kaczyński.

Podczas sobotniej konwencji Koalicji Obywatelskiej szef PO Grzegorz Schetyna mówił m.in., że "PiS jest nie tylko najwierniejszym lobbystą Putina w polityce europejskiej walcząc z Unią, niszcząc jedność naszego kontynentu, wywołując wciąż nowe konflikty". "PiS jest także lobbystą Putina w polskiej polityce energetycznej, ponieważ importerom putinowskiego węgla PiS musiało podziękować za taśmy Falenty, za podsłuchy, które uderzyły w polskie państwo, w polski rząd" - powiedział.

Kaczyński powiedział, że nie chce wojny politycznej, ale współpracy dla dobra narodu. "Wierzymy, że wygramy te wybory, jesteśmy o tym przekonani. Ale jesteśmy głęboko przekonani także o tym, że warto tworzyć w poszczególnych województwach, gminach, miastach, powiatach, koalicje, które będą inne niż te warszawskie. To jest po prostu normalna praktyka demokratyczna" - podkreślił szef PiS.

"To, co zostało narzucone przez PO już wiele lat temu, tzn. symetria między tymi koalicjami, to jest coś całkowicie sprzecznego z regułami demokracji" - ocenił Kaczyński. Podał przykład Niemiec, gdzie w landach są inne koalicje niż na poziomie federalnym.

"I my do tej demokratycznej praktyki chcemy wrócić, chcę to jasno powiedzieć. My rzeczywiście jesteśmy demokratami, a nie takimi demokratami, którzy mówią, że +jak my rządzimy, to jest demokracja, a jak my nie rządzimy, to nie ma demokracji+" - mówił prezes PiS.

Jego zdaniem, samorząd jest niezbędną częścią konstrukcji państwa demokratycznego. "Ale wiemy także, jaka jest polska konstytucja, wiemy jaka jest konstrukcja polskiego samorządu. Otóż polska konstytucja mówi wyraźnie: jest władza państwowa, która dzieli się na rządową i samorządową. Czyli samorząd, to władza państwowa" - tłumaczył. Tym samym - jak ocenił - jest także konstytucyjna przesłanka do współpracy.

"Ona (współpraca - PAP) ma wszelkiego rodzaju uzasadnienie; prawne, konstytucyjne i realne, które ma służyć realizacji naszego wspólnego celu. I my ten cel (...) będziemy realizowali. Będziemy realizowali poprzez to współdziałanie i będziemy realizowali także poprzez to, że w Polsce zaczną znikać te różne samodzielne, maleńkie i większe, a czasem nawet całkiem duże księstwa i księstewka, gdzie mówi się dużo o demokracji, a tak naprawdę ludzie się boją, panuje zmowa milczenia, zmowa milczenia wobec zła" - powiedział Kaczyński.

"Nie idziemy do władzy po to, żeby rozliczać i się srożyć, ale nie będziemy pozwalali na to, żeby w Polsce tego rodzaju zjawisko istniało" - zadeklarował prezes PiS.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu zadeklarował, że rząd ma program dla Dolnego Śląska, bo on sam dobrze wie, jakie są potrzeby tego regionu i jak zróżnicowany jest to obszar, gdyż obok Wrocławia jest też np. Wałbrzych, który po upadku kopalń przeżywał duże bezrobocie.

"W tym demokratycznym sporze, sporze na programy, sporze na to, co jest najważniejsze dla obywateli, na wiarygodność, skuteczność, na rzetelność, na solidność - chcemy brać udział w uczciwy sposób" - mówił szef rządu.

"Koleje, dworce, komunikacja - tu widać bardzo wyraźnie, co to jest zwijanie państwa. Nasi poprzednicy zamykali linie kolejowe. Dolny Śląsk - to ten region nie tylko Polski, ale Europy, gdzie gęstość linii kolejowych była niegdyś największa" - mówił Morawiecki, zwracając uwagę, że wiele torów kolejowych np. w okolicach Głogowa oraz Lubina zostało w ostatnich latach zamkniętych.

"My odtworzymy te tory kolejowe, to jest w naszym programie" - zadeklarował premier.

Przypomniał też, że program PiS przewiduje odbudowę posterunków policji w Polsce. "To jeden z najbardziej wstydliwych punktów dla naszych konkurentów politycznych, dla PSL i dla Platformy, bo w mniejszych miastach powiatowych, w miastach - stolicach gmin miejsko-wiejskich i gmin wiejskich - zamknęli ponad połowę posterunków policji. Wstyd. My te posterunki odbudowujemy" - zapowiedział szef rządu.

Zapewnił też, że obecne władze odbudowują już dworce kolejowe m.in. w Żernikach Wrocławskich. "Ale także mamy 17 dworców w naszym programie na blisko 150 mln zł na najbliższe trzy, cztery lata do odnowienia z - mam nadzieję - gospodarnymi włodarzami miast, starostami, burmistrzami i prezydentami" - dodał Morawiecki.

Podczas konwencji regionalnej PiS we Wrocławiu premier podkreślił, że chce mówić "o wielkich inwestycjach, które rząd PiS dziś deklaruje, ale również już je konkretnie prowadzi dla Dolnego Śląska".

"Wszyscy mieszkańcy Dolnego Śląską wiedzą jak zakorkowana jest A4, jaka to jest bolączka od Legnicy do Wrocławia i dalej na wschód, ale również od samej granicy autostrada się korkuje. Dlatego dzięki wielkiemu programowi uszczelnienia podatków przeznaczamy dodatkowe kwoty na poszerzenie lub budowę nowej autostrady, dodatkowej" - powiedział premier.

Szef rządu przypomniał, że w sobotę rano podpisał w dolnośląskim Kłodzku z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem umowę na budowę drogi ekspresowej S8 z Wrocławia do Kotliny Kłodzkiej. „Mieszkańcy wiedzą jak niebezpieczna jest droga krajowa nr 8 zwana drogą śmierci, pełna pułapek, zakrętów, na których dochodzi do śmiertelnych wypadków. Dlatego chcę podziękować dolnośląskim parlamentarzystom oraz moim ministrom, bo udało się wypracować środki na budowę drogi ekspresowej na południe z Wrocławia do Kłodzka” - powiedział premier.

Zapowiedział również wsparcie dla planu nowoczesnej, sprawnej i szybkiej komunikacji, który zaproponowała kandydatka PiS na prezydenta Wrocławia Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Zaznaczył, że to jest logicznie zbudowany plan dla mieszkańców Wrocławia i całej wrocławskiej aglomeracji.

Morawiecki zwracał również uwagę, że Odra jest obecnie niewykorzystaną rzeką. "Chcemy ją przywrócić miastu i chcemy ją przywrócić gospodarce polskiej" - mówił premier. Zapowiedział w tym kontekście budowę progów wodnych w Ścinawie i Lubiążu. Dodał, że dzięki temu zarówno Opolszczyzna, jak i Dolny Śląsk nie będą musiały obawiać się powodzi. "Przystępujemy do wielkiego planu udrożnienia Odry" – dodał.

Premier zapowiedział również program zdrowotny dla Dolnego Śląska. "Przebudowa dwóch wielkich programów kardiologicznego i onkologicznego zaczyna się tutaj na Dolnym Śląsku. Nowoczesna służba zdrowia z przeznaczonymi dodatkowymi środkami i całą przebudową architektury, struktur, ale również sprzętem medycznym, lekarzami, specjalistami - to już wkrótce państwo zobaczycie" - mówił. Dodał, że potrzebna jest do tego dobra współpraca rządu i samorządu.

Premier poruszył również temat skomercjalizowanych samorządowych jednostek medycznych i szpitali. Tu jako przykład Morawiecki podał Białogard. "One po paru latach raptem bankrutowały, wyłączały z leczenia całe oddziały i wyrządziły wielkie szkody dla mieszkańców. To jest droga, którą kroczą nasi oponenci polityczni, to jest coś, co próbują zrobić - sprywatyzować samorządy" - powiedział.

Morawiecki podczas swojego wystąpienia odniósł się m.in. do sobotniej konwencji wyborczej inaugurującej kampanię Koalicji Obywatelskiej.

"Znakiem firmowym PiS jest to, że możemy, że potrafimy. Nie tak jak premier Donald Tusk, sprzed kilku lat: jak coś jest niemożliwe, to jest niemożliwe - tak sobie opowiadali (...) Nie wiem po co oni teraz powołali gabinet cieni, przez osiem lat mieli tak naprawdę gabinet cieni" - mówił premier.

"Pozorowane działania (...), to są rządy PO i PSL. Dzisiaj na tym swoim slajdzie - chociaż to ja jestem mistrzem power pointa, no ale podczepiają się pod nasze sukcesy - wymienili listę grzechów, tego, co nie zrobili przez osiem lat" - ocenił szef rządu.

Przekonywał, że Wrocław był dla niego zawsze miastem walki o wolność. "Zawsze wtedy marzyliśmy, że kiedyś Polska będzie sprawiedliwa, że będzie krajem dumnym, wolnym, pięknym i szczęśliwym. I do takiej Polski doprowadzimy" - zapowiedział premier.

"Po drodze te wybory (samorządowe) i kolejne wybory. Musimy zwyciężyć. Tylko w naszej spójności jest szansa, tylko w tym, jak będziemy razem, jak będziemy współpracowali ze sobą, jak będziemy wierzyli, że ta zmiana, teraz przed nami, może być - ta dobra zmiana - utrwalona na dobre" - mówił szef rządu.

"Wprowadzane być mogą nowe, wspaniałe projekty dla ludzi, ale tylko wtedy, kiedy zwyciężymy. Więc proszę wszystkich rodaków, żebyście - tak, jak trzy lata temu zaufaliście PiS i tego zaufania nie zawiedliśmy - zaufali nam po raz kolejny teraz na te wybory samorządowe" - apelował Morawiecki.

Zapewnił, że PiS nie tylko liczy na głosy Polaków, ale także liczy się z ich głosami. "Dzięki temu będziemy mogli, będziemy potrafili stworzyć taką Polskę, o jakiej zawsze wspólnie (...) marzyliśmy" - podsumował premier.

Z kolei kandydatka partii na prezydenta Wrocławia poseł PiS Mirosława Stachowiak-Różecka zapowiedziała m.in. budowę szybkiej kolei w mieście, bezpłatną komunikację, rozwój opieki zdrowotnej i społecznej, wsparcie dla osób starszych i najstarszych oraz rozbudowę infrastruktury.

"Lepsze miasto to codzienność na najwyższym poziomie (...) To przyjazna i powszechnie dostępna infrastruktura, kompletne osiedla ze szkołami, żłobkami przedszkolami, placami zabaw. Osiedla zielone, czyste i bezpieczne, osiedla dobrze skomunikowane, dlatego będę stawiać na sprawną, szybką i bezpłatną komunikację publiczną w naszym mieście" - powiedziała Stachowiak-Różecka.

"Wrocław ostatnich lat jest miastem muru - murem ratusz otoczony, a w nim władca, który oznajmia a nie rozmawia. Po drugiej stronie muru zostały nasze prawdziwe problemy, brak żłóbków, przedszkoli, korki, brak mieszkań, brak podstawowej infrastruktury (...) Pora na miasto, które łączy, które odbudowuje wspólnotę, bo to mieszkańcy są największą siłę naszego miasta. Pora na miasto mostów" - zaapelowała kandydatka.

Partnerzy portalu

legal_marine_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.