pc
Polska może zaproponować Węgrom połączenia ze Skandynawią przez swoje porty - podkreślił we wtorek kierownik węgierskiego oddziału Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) Marcin Karaskiewicz na konferencji dwustronnej w Budapeszcie.
„Jesteśmy w stanie zaproponować Węgrom bardzo ciekawe połączenia ze Skandynawią poprzez polskie porty w Gdańsku, w Gdyni, ale również w Szczecinie i Świnoujściu, w tym głębokowodny terminal kontenerowy w Gdańsku. Polskie porty są dobrą konkurencją dla portów niemieckich i chcielibyśmy, żeby Węgrzy mieli tego większą świadomość” - zaznaczył Karaskiewicz w rozmowie z PAP.
Podczas polsko-węgierskiej konferencji dotyczącej celów Polski i Węgier w polityce zagranicznej rozmawiano o możliwościach współpracy dwustronnej w rozwoju infrastrukturalnym, o polityce wobec Europy Wschodniej i Bałkanów i o przyszłości UE. W spotkaniu współorganizowanym przez konferencję Polskiego Instytutu Studiów Międzynarodowych i węgierskiego Centrum Integracji Euroatlantyckiej i Demokracji uczestniczyli eksperci z obu stron. W otwarciu obrad wziął udział m.in. ambasador RP na Węgrzech Jerzy Snopek.
Karaskiewicz podkreślił, że rynek węgierski jest bardzo atrakcyjny dla polskich firm i czują się one na nim komfortowo. Jednak pomimo iż dwustronna wymiana handlowa rośnie z roku na rok (w 2016 r. o 4,6 proc.), to w dalszym ciągu poziom inwestycji wzajemnych jest dość niski. „Między innymi wynika to z tego, że nasze kraje niestety konkurują ze sobą w zakresie pozyskiwania bezpośrednich inwestycji zagranicznych” – powiedział.
W panelu dotyczącym polityki wobec Europy Wschodniej wzięła udział m.in. specjalistka Ośrodka Studiów Wschodnich Marta Jaroszewicz, która zwróciła uwagę, że zbliża się szczyt Partnerstwa Wschodniego w listopadzie w Brukseli. "Wydaje mi się, że to jest bardzo ważny moment, żeby zastanowić się nad przyszłością Europy Wschodniej oraz relacją pomiędzy Unią Europejską i Europą Wschodnią” – powiedziała PAP.
Podkreśliła, że choć wydaje się, iż w tej chwili nie ma konsensusu w UE na temat tego, czy można rozmawiać o perspektywie członkostwa w Unii przede wszystkim Ukrainy i Gruzji, to warto zastanowić się, co będzie dalej. Jak zauważyła, dwa główne instrumenty Partnerstwa Wschodniego, czyli ruch bezwizowy i porozumienie stowarzyszeniowe, zostały już zrealizowane z Gruzją, Ukrainą i Mołdawią i Partnerstwo wchodzi w nowy etap.
„Perspektyw członkostwa w tej chwili raczej nie ma, natomiast bardzo ważne jest rozszerzenie wizji, nawet jeśli to będzie wizja rewolucyjna na 20 lat. Jest to w tej chwili najważniejsze w kontekście Ukrainy, która spełniła wszystkie warunki, a z drugiej strony toczy wojnę na wschodzie. Dla jej społeczeństwa i dla niej samej jest bardzo istotna perspektywa polityczna” – podkreśliła Jaroszewicz.
Konferencja została zorganizowana przy wsparciu m.in. Ambasady RP w Budapeszcie i Instytutu Polskiego w tym mieście.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
Czarter na podróż – NOR w porcie wyładunku i związane z tym zagadnienia
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie