pc
Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi podczas oficjalnej wizyty na Filipinach i rozmów ze swoim odpowiednikiem Alanem Peterem Cayetano podkreślił, iż Pekin sprzeciwia się ingerowaniu sił spoza regionu w sprawy na Morzu Południowochińskim.
Wang zaznaczył, że siłom państw nieznajdujących się bezpośrednio w regionie zależy na utrzymaniu niestabilności w kwestii Morza Południowochińskiego. Według ministra takie podejście ma na celu jedynie wywoływanie kłopotów. Choć Wang nie odniósł się bezpośrednio do USA, obserwatorzy podkreślają, że jego słowa nawiązywały do niedawnych manewrów amerykańskich okrętów wojennych. Od końca maja, już za prezydentury Donalda Trumpa, okręty dwukrotnie przeprowadziły manewry w ramach tzw. swobody żeglugi.
Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych wcześniej odżegnywał się od kontynuowania polityki swego poprzednika Baracka Obamy, polegającej na wysyłaniu okrętów w pobliże chińskich sztucznych wysp na spornym morzu w celu podkreślenia, iż USA nie uznają ich jednolicie chińskiej przynależności. Jednak w ostatnim czasie retoryka Waszyngtonu wobec Pekinu uległa zaostrzeniu i wróciła na dotychczasowe tory.
Wang podczas spotkania z Cayetano w Manili nie wspomniał dosłownie o amerykańskich manewrach, jednak zasugerował, by kraje wspólnoty ASEAN skorzystały z rozumienia regionu i mądrości, by zadbać o stabilność sytuacji w tym regionie.
"Poprawa stosunków między Chinami a Filipinami odegrała znaczącą rolę w tym procesie" - powiedział Wang, twierdząc, że obecna sytuacja w regionie "zmierza w kierunku stabilności". Według ministra "współpraca między krajami się umacnia i zwiększa się liczba pozytywnych elementów".
Chiny roszczą sobie prawa do większości akwenu Morza Południowochińskiego, przez który rocznie transportowane są towary i surowce o szacowanej wartości ponad 5 bln dolarów. Roszczenia terytorialne dotyczą Spratly i Wysp Paracelskich i od lat wywołują konflikty z krajami regionu, głównie z Wietnamem, Filipinami, Brunei i Tajwanem, a także w mniejszym stopniu z Malezją i Indonezją.
Podczas majowego spotkania w Pekinie prezydent Filipin, które również pozostają skonfliktowane z Chinami w sprawie spornego morza, Rodrigo Duterte oświadczył, że chiński przywódca Xi Jinping zagroził Filipinom wojną, gdy władze w Manili potwierdziły chęć prowadzenia na tym akwenie odwiertów ropy. "Powiedziałem: +panie Xi Jinping, obstaję przy stanowisku, że ten obszar należy do nas i że będziemy tam prowadzić odwierty ropy+" - powiedział Duterte, przytaczając własne słowa ze spotkania z Xi Jinpingiem, które odbyło się w Pekinie z okazji szczytu Inicjatywy Pasa i Szlaku. "W odpowiedzi usłyszałem: +Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi. Nie chcemy się z wami spierać. Chcemy utrzymać ciepłe relacje, ale jeśli będziecie forsować tę kwestię, to pójdziemy na wojnę+. Co mogłem więcej powiedzieć?" - podsumowywał Duterte.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
Nie będzie elektrowni jądrowej nad Zatoką Botnicką. Finowie wypowiedzieli umowę Rosjanom
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie
Daniel Ryczek nowym prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu