• <
PZT_1100x200_gif_2020

Polak zeznawał w sprawie katastrofy El Faro

Polak zeznawał w sprawie katastrofy El Faro - GospodarkaMorska.pl

PMK

16.02.2017 Źródło: własne

Amerykański departament ds. bezpieczeństwa transportu (NTSB), prowadzący rozprawę w sprawie zatonięcia kontenerowca El Faro, otrzymał zeznania od członka polskie załogi, który dzień przed katastrofą opuścił pokład.  Polak mówił głównie o relacjach z załogą.

Przypomnijmy, że kontenerowiec El Faro z 5 Polakami i 28 Amerykanami na pokładzie zatonął 1 października 2015 roku. Polacy byli członkami zewnętrznej ekipy, która przeprowadzała prace elektryczne na pokładzie kontenerowca.

- Nie przypominam sobie, abym otrzymał podstawowe instrukcje bezpieczeństwa po wejściu na pokład - przyznał w zeznaniu. - Nie przymierzałem kamizelki ani kombinezonu ratunkowego, nie zostałem też uświadomiony, że na Atlantyku trwał sezon huraganowy - dodał.

Polak zarzucił też, że on i reszta Polaków nie brała udziały w spotkaniach dotyczących bezpieczeństwa.

NTSB niedawno ujawnił teraz dane z śledztwa dotyczącego tej tragedii. Wśród nich znalazła 510-stronicowy transkrypcja rozmów załogi. Mimo tych informacji śledzy nie mogą jeszcze stwierdzić dokładnej przyczyny wypadku.

- Mamy sprzeczne informacje dotyczące lokalizacje centrum sztormu - powiedział Michael Davidson do jednego ze starszych oficerów o godz. 5:03 czasu amerykańskiego, wynika z zawartości transkrypcji. Zaledwie 2,5 godziny później załoga została już wezwana do opuszczenia jednostki.

Transkrypcja zawiera 10 godzin nagrań z sześciu mikrofonów znajdujących się na statku. Jest to najważniejsze źródło informacji dla śledczych. Teraz pozostaje im odpowiedzieć na najważniejsze pytania: które doniesienia o pogodzie dotarły do załogi El Faro, na których z nich opierały się decyzje kapitana i dlaczego kontenerowiec nie oparł się sztormowi.

Statek, mimo ostrzeżeń meteorologów, wypłynął 29 września 2015 roku z Jacksonville na Florydzie do San Juan na Portoryko. Został uszkodzony w wyniku uderzenia huraganu Joaquin i zatonął. Fale sięgały 15 metrów, a siła wiatru - 240 km/h. Z relacji załogi przed utratą łączności wiadomo, że statek miał nieczynne silniki, miał 15-stopniowy przechył, był uszkodzony i nabierał wody.

Rejestrator z czarnej skrzynki jednostki został wyciągnięty z morza 8 sierpnia tego roku. Nagranie, jakie zostało na nim zarejestrowane,  okazało się być w dobrym stanie, udało się odzyskać 26-godzinny materiał.

Rozpoczyna się on około 8 godzin po tym, jak El Faro opuścił port Jacksonville (godz. 5.37 rano). O 6.13 jednostka utraciła napęd i zaczęła nabierać wody. W pół do ósmej można usłyszeć nakaz kapitana, by wszyscy opuścili statek. Zapis kończy się 10 minut później.

Polacy, którzy płynęli na pokładzie El Faro należeli do ekipy pomocniczej. Była to najtragiczniejsza katastrofa statku płynącego pod banderą USA od ponad 30.

Źródło:
własne
Port Gdynia - Budowa infrastruktury portowej do odbioru ścieków ze statków w Porcie Gdynia - 390x150
MIĘDZYNARODOWA DROGA WODNA E70
port_gdańsk_sprzedaż_pge_390x100_2021

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 31251,00 $ tona -6,49% 13 maj
 Cynk 2891,00 $ tona -3,12% 13 maj
 Aluminium 2422,00 $ tona -2,10% 13 maj
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.