Należący do Scandlines statek Holger Danske trafił do stoczni, gdzie przechodzi przegląd. Nie jest to jednak typowa inspekcja. Prom kończy 40 lat, w związku z czym kontroli podlegają obszary, które nie muszą być sprawdzane każdorazowo podczas rutynowych przeglądów.
Prom Holger Danske został zbudowany w 1976 r. Obecnie najstarsza jednostka we flocie Scandlines wykorzystywana jest przez operatora do przewozu niebezpiecznych towarów. W związku z tym, że w tym roku mija 40 lat, odkąd statek trafił do eksploatacji, konieczne jest przeprowadzenie nieczęsto spotykanej procedury inspekcji na okoliczność czterdziestolecia statku. Przebiega ona nieco inaczej niż okresowe przeglądy.
Holger Danske trafił do pływającego doku Svendborgu jeszcze przed końcem ubiegłego roku, gdzie będzie przebywał przez kilka kolejnych tygodni. Podczas przeglądu zdemontowane zostanie koło sterowe statku, to samo stanie się ze śrubą napędową; wymienione zostaną uszczelki. Dokładnie zbadany zostanie stan silników oraz pomp. Położona zostanie też nowa ochrona katodowa (forma ochrony metali przed korozją).
Jak wyjaśniła Anette Ustrup Svendsen ze Scandlines, wnikliwej kontroli zostanie też poddana powłoka kadłuba. Zmierzona zostanie m.in. jej grubość, a w razie konieczności wysłużone elementy zostaną wymienione.
Operator nie zamierza w najbliższym czasie rezygnować z promu, który na co dzień obsługuje trasę Rødby-Puttgarden.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami