• <
port_service_2025

Po masowym wymieraniu homary wracają do Wschodniej Skaldy. Przyczyna strat wciąż nieznana

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Po masowym wymieraniu homary wracają do Wschodniej Skaldy. Przyczyna strat wciąż nieznana

W Wschodniej Skaldzie ponownie pojawiły się młode, zdrowe homary, co daje rybakom nadzieję po kilku latach masowego wymierania populacji. Połowy nadal jednak pozostają znikome, a mimo badań naukowcom wciąż nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny strat.

Mimo tych sygnałów poprawy sytuacja lokalnego rybołówstwa pozostaje bardzo trudna. Od dwóch lat połowy homarów w Wschodniej Skaldzie są znikome, a część rybaków utraciła podstawę utrzymania. Zamiast prowadzić normalne połowy, część z nich uczestniczy obecnie jedynie w działaniach badawczych.

Przedstawiciele branży podkreślają, że populacja homara w tym rejonie załamała się, a przyczyna zjawiska nie została wyjaśniona. Część rybaków uważa, że śmierć zwierząt mogły spowodować staalslakken, czyli żużle stalownicze wykorzystywane do umacniania brzegów i zabezpieczania przeciwpowodziowego. Ich zdaniem materiał ten mógł uwalniać do środowiska szkodliwe substancje.

Władze prowincji Zelandia opowiadają się za definitywnym zakazem stosowania żużli stalowniczych w dwóch zatokach Morza Północnego - Wschodniej Skaldzie i Zachodniej Skaldzie. W ubiegłym roku ówczesny sekretarz stanu ds. infrastruktury i gospodarki wodnej wprowadził czasowy zakaz ich użycia, który ma obowiązywać do lata tego roku.

Naukowcy z Wageningen University & Research, prowadzący badania nad przyczynami śnięcia homarów, nie potwierdzili jednak dotąd związku między żużlami a wymieraniem populacji. Jak poinformowała kierująca projektem badaczka Jildou Schotanus, analizy porównawcze homarów z Wschodniej Skaldzie i jeziora Grevelingen nie wykazały różnic pod względem chorób, toksyn ani zawartości metali ciężkich.

Badacze zwracają uwagę, że żużle były stosowane w regionie od dawna, dlatego trudno wyjaśnić, dlaczego masowa śmiertelność wystąpiła dopiero około trzech lat temu. Prowadzony jest także szerszy monitoring, obejmujący sześć lokalizacji i współpracę z czterema rybakami, jednak również on nie przyniósł dotąd przełomu.

Zdaniem naukowców przyczyną mogło być współoddziaływanie kilku czynników środowiskowych. Wśród nich wskazuje się m.in. wzrost średniej rocznej temperatury wód Oosterschelde, która od 1990 roku zwiększyła się o około trzy stopnie.

Rybacy szukają obecnie alternatywnych źródeł dochodu. Rozważają m.in. hodowlę homarów w wylęgarni, gdzie młode mogłyby rozwijać się w kontrolowanych warunkach. Liczą również na możliwość połowu tapijtschelp, egzotycznego gatunku małża, który pojawił się w słonych wodach Zelandii.

Holenderskie ministerstwo rolnictwa, rybołówstwa, bezpieczeństwa żywnościowego i natury zapowiedziało, że w ciągu kilku tygodni przedstawi regulacje umożliwiające ubieganie się o pozwolenia na połowy tego gatunku. Rybacy podkreślają, że mogłoby to częściowo złagodzić skutki kryzysu w połowach homara.

Patryk Kulpok

pmk/ zan/

Fot. Depositphotos

Dziękujemy za wysłane grafiki.