• <
port_service_2025

Nowa technologia w offshore. Spółka Neretek stawia na głębsze farmy

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Nowa technologia w offshore. Spółka Neretek stawia na głębsze farmy
Neretek

Neretek, nowa spółka powołana przez Wood Thilsted i COP Frontier, chce zagospodarować segment morskiej energetyki wiatrowej, który dotąd pozostawał technologicznie i ekonomicznie trudny do eksploatacji: projekty offshore wind realizowane na głębokościach 60–90 m. Debiut spółki zbiega się z otwarciem przez Wielką Brytanię nowej kategorii aukcyjnej dla projektów deepwater offshore wind, co może stworzyć rynkową przestrzeń dla konstrukcji tego typu.

Neretek został formalnie uruchomiony 7 lipca przez Wood Thilsted i COP Frontier jako nowy podmiot skoncentrowany na rozwiązaniach dla morskich farm wiatrowych budowanych na głębokości 60–90 metrów. To właśnie ten segment jest coraz częściej wskazywany jako jedna z najbardziej problematycznych nisz rozwoju offshore wind. Z jednej strony decyduje o tym głębokość, która zaczyna podważać ekonomikę klasycznych fundamentów dennych, z drugiej – pełny floating offshore wind w wielu lokalizacjach nadal pozostaje rozwiązaniem kosztownym i złożonym pod względem przemysłowym.

Nowa spółka chce wykorzystać tę lukę rynkową, oferując technologię, która ma połączyć wybrane cechy konstrukcji stałych i pływających. Dla rynku oznaczałoby to potencjalne poszerzenie katalogu rozwiązań dla głębszych farm offshore, bez konieczności przechodzenia od razu do pełnoskalowych platform pływających.

BC90 - rozwiązanie pośrednie między monopalem a pływaniem


Flagowym rozwiązaniem Neretek ma być BC90, technologia projektowana z myślą o turbinach instalowanych na akwenach o głębokości 60–90 m. Według założeń spółki konstrukcja opiera się na stalowej kolumnie o dużej średnicy, systemie wyporu i balastowania oraz linowym systemie cumowniczym. Taka konfiguracja ma umożliwiać transport konstrukcji na wodzie oraz jej montaż z wykorzystaniem pływalności, a następnie ustabilizowanie po zainstalowaniu.

W praktyce BC90 ma więc pływać na etapie transportu i instalacji, ale po posadowieniu pracować bardziej jak zakotwiczona konstrukcja nośna dla turbiny niż klasyczna, swobodnie pływająca platforma offshore. Neretek pozycjonuje to rozwiązanie jako technologię pośrednią między monopalem a floatingiem. Z jednej strony ma ograniczać ciężar i złożoność typowe dla pełnych platform pływających, z drugiej pozwalającą wejść na głębokości, na których monopale stają się coraz mniej konkurencyjne.

To właśnie ten „środkowy” segment może zyskać na znaczeniu wraz ze wzrostem mocy turbin, średnic wież i zapotrzebowania rynku na projekty realizowane dalej od brzegu, na głębszych wodach i w trudniejszych warunkach geotechnicznych.

AR8 w Wielkiej Brytanii otwiera rynek dla takich projektów


Moment wejścia Neretek na rynek nie jest przypadkowy. Start spółki został zgrany z ogłoszeniem przez brytyjski rząd założeń Allocation Round 8 (AR8) dla morskiej energetyki wiatrowej. Z perspektywy nowych technologii kluczowe znaczenie ma uruchomienie kategorii Other Deepwater Offshore Wind (ODOW), obejmującej projekty realizowane właśnie na głębokościach 60–90 m.

Przez lata podział był stosunkowo prosty: płytsze lokalizacje obsługiwały technologie fixed-bottom, a najgłębsze – przynajmniej w założeniu – miały stopniowo przechodzić do segmentu floating. W praktyce jednak obszar pomiędzy tymi dwoma światami pozostawał słabiej zagospodarowany. Uruchomienie kategorii ODOW można więc odczytywać jako pierwsze wyraźniejsze otwarcie regulacyjne dla technologii, które nie mieszczą się w klasycznym podziale. Jeśli brytyjski model aukcyjny faktycznie zacznie premiować lub przynajmniej dopuszczać rozwiązania dla głębokości 60–90 m, segment ten może szybciej przejść z etapu demonstracyjnego do komercjalizacji.

Monopale pod presją kosztów i łańcucha dostaw


Neretek buduje swoją narrację wokół ograniczeń modelu opartego na monopalach, które przez lata były podstawą rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Europie. Przewaga monopali wynikała z relatywnej prostoty, dojrzałości technologicznej i dobrze rozpoznanego łańcucha dostaw. Jednak wraz ze wzrostem mocy turbin, średnic wież oraz głębokości lokalizacji ich ekonomika staje się coraz trudniejsza do utrzymania. Wyzwanie dotyczy nie tylko samej skali konstrukcji, ale także dostępności zdolności produkcyjnych dla ciężkich elementów stalowych, w tym rur o bardzo dużej średnicy, grubych blach i dużych odkuwek. Im większe turbiny i im trudniejsze warunki lokalizacyjne, tym większa presja na przemysłowy back-end projektu: fabryki, porty, logistykę i harmonogramy dostaw.

Na to nakłada się rosnąca zależność Europy od importu ciężkich komponentów z Azji, w szczególności z Chin, które umacniają swoją pozycję w łańcuchu dostaw dla offshore wind. Dla deweloperów oznacza to większą podatność na wahania cen, ryzyko opóźnień, presję logistyczną oraz ograniczoną elastyczność w sytuacji, gdy europejski sektor jednocześnie próbuje odbudować własne kompetencje przemysłowe i skrócić łańcuchy dostaw.

W takim otoczeniu technologia, która miałaby zmniejszyć zużycie najbardziej wymagających komponentów, uprościć transport i ograniczyć zależność od najcięższej infrastruktury instalacyjnej, może okazać się atrakcyjna – zwłaszcza dla projektów na granicy opłacalności klasycznych fundamentów dennych.

Klasyczne platformy pływające nadal drogie i złożone


Alternatywa w postaci klasycznych pływających platform wiatrowych pozostaje technologicznie obiecująca, ale nadal mierzy się z szeregiem barier kosztowych i wykonawczych. Dotyczy to zarówno samej konstrukcji platform, jak i całego zaplecza niezbędnego do ich wdrażania: portów instalacyjnych, nabrzeży, placów montażowych, jednostek do holowania i instalacji, systemów kotwiczenia oraz zarządzania obciążeniami dynamicznymi wywoływanymi przez fale, wiatr i prądy morskie.

Z perspektywy rynku uruchomienie Neretek można czytać szerzej niż tylko jako start kolejnego technologicznego spin-outu dla offshore. To także próba odpowiedzi na rosnące napięcie pomiędzy trzema trendami, które coraz mocniej definiują europejską morską energetykę wiatrową: potrzebą schodzenia na większe głębokości, presją kosztową na łańcuch dostaw dla monopali oraz wciąż wysokim kosztem pełnych platform pływających.

Jeśli BC90 rzeczywiście pozwoli ograniczyć ciężar infrastruktury, uprościć logistykę i obniżyć koszt instalacji na wodach 60–90 m, Neretek może trafić w obszar, który w kolejnych latach będzie zyskiwał znaczenie wraz z rozwojem nowych rund aukcyjnych i coraz większymi turbinami. Kluczowe będzie jednak to, czy technologia przejdzie od obiecującej koncepcji do powtarzalnego, bankowalnego rozwiązania dla deweloperów offshore wind.

Dziękujemy za wysłane grafiki.