• <
port_service_2025

Offshore stanie się filarem polskiej transformacji. Tak zakłada nowy KPEiK

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Offshore stanie się filarem polskiej transformacji. Tak zakłada nowy KPEiK
Baltic Power

W przyjętym przez Radę Ministrów Krajowym Planie na rzecz energii i klimatu rząd zakłada, że w przypadku realizacji bardziej ambitnego scenariusza strategii Polska do 2040 roku mogłaby mieć nawet 18 GW mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej do 2040 roku.

KPEiK oparty jest o dwa scenariusze WEM (ang. With Existing Measures) scenariusz referencyjny opierający się na istniejących już politykach i środkach oraz WAM (ang. With Additional Measures): scenariusz przyspieszonej transformacji zakładający wdrożenie dodatkowych działań i większą realizację celów klimatyczno-energetycznych UE, w tym założeń unijnego pakietu Fit for 55. Jeśli udałoby się pójść tą bardziej ambitną ścieżką za 15 lat nasz kraj mógłby mieć nawet 18 GW mocy w offshorze. Wcześniejszy KPEiK zakładał, że będzie to 16 GW, właśnie w scenariuszu WAM. 

Offshore ma dać ¼ wszystkich OZE

Oznacza to, że morska energetyka wiatrowa stanowiłaby ¼ wszystkich mocy OZE do 2040 roku, których łącznie miałoby być 84-92 GW, a więc więcej niż obecnie mamy zainstalowanych źródeł w całym Krajowym Systemie Energetycznym (KSE). Jednocześnie za 15 lat OZE ma stanowić 60% całości mocy zainstalowanych w KSE. Według scenariusza WAM moce wiatrowe onshore i offshore mają dać łącznie 47 GW. Widać więc wyraźnie, że rząd założył, że przewagę będzie mieć lądowa energetyka wiatrowa. Jednak nie oznacza to, że przełoży się to na realną ilość energii elektrycznej w sieci, ponieważ należy pamiętać, że morskie turbiny wiatrowe mogą osiągać nawet dwukrotnie wyższy współczynnik wykorzystania mocy niż te lądowe.

Dla offshore’u jest to 40–55%, podczas gdy dla farm lądowych zazwyczaj 25–40%. Oznacza to, że turbiny na morzu pracują z pełną mocą znacznie częściej, dostarczając bardziej stabilną i przewidywalną energię. Wynika to z faktu, że są one znacznie większe i wyższe niż lądowe, a ponadto na morzu wiatry są znacznie stabilniejsze niż na lądzie. Jednocześnie inwestycje w morską energetykę wiatrową są droższe niż w lądową. 

18 GW mocy zainstalowanej do 2040 roku oznacza także wykorzystanie większości potencjału offshore’u w polskiej strefie ekonomicznej Bałtyku, która jest szacowana przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej na 33 GW. Prognozy wskazują, że Polska może mieć od 28 do 33 GW do 2050 roku. 

Morskie turbiny mają być polskie w 40%


Warto również zauważyć, że o ile KPEiK jest dokumentem strategicznym to rynek energii rozwija się bardzo dynamicznie i przyrost mocy OZE nastąpił w Polsce szybciej niż przewidywały poprzednie Krajowe P w dziedzinie energii i klimatu. Dlatego niewykluczone jest, że nowe moce w morskiej energetyce wiatrowej powstaną szybciej i będzie ich nieco więcej niż zakłada nowa strategia, zwłaszcza, że rząd zapowiedział również w dokumencie skrócenie procedur dla nowych instalacji OZE. To właśnie one w przypadku offshore’u były przyczyną, dla której instalacje powstawały bardzo długo. 

KPEiK zakłada również, że w przypadku morskich farm wiatrowych poziom local content ma wynieść ok. 40 proc. Przy inwestycjach rzędu blisko 274 mld zł w latach 2026-2040 oznacza to, że ok. 110 mld zł pozostanie w portfelach krajowych przedsiębiorców, a więc w polskiej gospodarce.

Dziękujemy za wysłane grafiki.