sons
Nie żyje pilot amerykańskiego myśliwca F-15C, który w poniedziałek rozbił się nad Morzem Północnym - poinformowała armia Stanów Zjednoczonych. To wielka strata dla społeczności pilotów - napisano w jej oświadczeniu.
Wcześniej brytyjska straż przybrzeżna zlokalizowała wrak samolotu, który runął do morza u wybrzeży północno-wschodniej Anglii. Akcja poszukiwawcza prowadzona była przez helikopter i kilka morskich jednostek ratowniczych.
Samolot pochodził z bazy RAF Lakenheath, jednej z dwóch głównych amerykańskich baz lotniczych w Wielkiej Brytanii i jedynej w Europie, używającej tego typu myśliwców. Przyczyny wypadku na razie nie są znane.
W poniedziałek maszyna brała udział w rutynowej misji szkoleniowej z jednym pilotem na pokładzie. (PAP)
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań