ew
Dziś, w stoczni Remontowa Shipbuilding SA odbyło się podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego holownika Gniewko (H-1). Jednostka zasili flotę Dywizjonu Okrętów Wsparcia, będącego częścią 3. Flotylli Okrętów, stacjonującej w Porcie Wojennym w Gdyni.
Po wypłynięciu ze stoczni Remontowa Shipbuilding SA, jednostka udała się prosto do Komendy Portu Wojennego w Gdyni.
Holownik H-1, który podczas uroczystości otrzymał imię „Gniewko” jest drugą jednostką typu B 860 budowaną w stoczni Remontowa Shipbuilding dla Marynarki Wojennej RP na mocy kontraktu podpisanego w czerwcu 2017 roku. Cięcie pierwszych blach pod jego budowę nastąpiło 16 marca 2018 roku, a położenie stępki – po dwóch miesiącach - 16 maja 2018 r.
Holowniki typu B 860 będą przeznaczone zarówno do wykonywania zadań wsparcia logistycznego na morzu i w portach, jak również do działań związanych z ewakuacją techniczną, wsparciem akcji ratowniczych, transportu osób i zaopatrzenia, neutralizacji zanieczyszczeń oraz podejmowania z wody materiałów niebezpiecznych.
Klasa lodowa holowników pozwoli na ich eksploatację w ciężkich warunkach lodowych w asyście lodołamaczy. Jednostki posiadają ponadto możliwość transportu na pokładzie otwartym ładunków drobnicowych o łącznej masie do 4,0 t. Do prac holowniczych jednostka jest wyposażona w windy holownicze o uciągu do 35 t.
Przypomnijmy, że 13 stycznia polskiej Marynarce Wojennej została już przekazana jednostka o numerze budowy B860/1 czyli holownik Bolko (pierwszy z serii sześciu holowników). Jednostki budowane dla Marynarki Wojennej zastąpią te stacjonujące w bazach morskich w Gdyni i w Świnoujściu.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców