• <
escort_980x120_gif_2020

Zachodniopomorskie. Fala zanieczyszczonej Odry dotarła do województwa

gm

11.08.2022 13:20 Źródło: PAP
Strona główna Ekologia Morska, Rybołówstwo Zachodniopomorskie. Fala zanieczyszczonej Odry dotarła do województwa

Partnerzy portalu

Zachodniopomorskie. Fala zanieczyszczonej Odry dotarła do województwa - GospodarkaMorska.pl
Odra, fot. Krzysztof Ziarnek, Kenraiz / Wikipedia

Fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren Zachodniopomorskiego – poinformował PAP w czwartek WIOŚ w Szczecinie. Wojewoda zachodniopomorski powiedział, że badania wody nie wykazały anomalii, które wpływałyby na śnięcie ryb.

"Z informacji uzyskanych dzisiaj można stwierdzić, że fala zanieczyszczonej wody w Odrze wraz ze śniętymi rybami dotarła na teren województwa zachodniopomorskiego. Na bieżąco (codziennie) pobierane są kolejne próbki wody z Odry i monitorowana jest sytuacja na rzece. Podjęto współpracę z Inspekcją Sanitarną i Weterynaryjną" – poinformował PAP w czwartek w odpowiedzi na zadane pytania zastępca naczelnika Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie Wiesław Steinke.

Jak powiedział dziennikarzom w czwartek wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki, stan Odry monitorowany jest na odcinku zachodniopomorskim od piątku.

"Pierwsze śnięte ryby zaobserwowaliśmy wczoraj po południu na pierwszym odcinku, czyli w okolicach Widuchowej, ale to nie jest taka ilość, jaka była na Dolnym Śląsku czy w Lubuskiem" – wskazał.

Dodał, że podczas prowadzonych od piątku badań nie stwierdzono "żadnych znaczących anomalii, które wpływałyby na tego rodzaju zjawisko jak właśnie takie masowe śnięcie ryb". Zapewnił, że gdyby takie anomalie wystąpiły, natychmiast zostanie to podane do publicznej wiadomości "bo to kwestia życia i zdrowia naszych mieszkańców". Zaznaczył, że służby są "w wysokim alercie" i przygotowane na taką ewentualność.

Wojewoda apelował o to, by powstrzymać się od korzystania z Odry w celach rekreacyjnych – wchodzenia do wody, pływania, wędkowania.

"Warto zarzucić te aktywności na dzień, dwa, trzy, na taki okres, na jaki będzie to potrzebne, aby uniknąć tego zagrożenia. Mówię tu nie o zagrożeniu stwierdzonym, ale ewentualnym" – podkreślił.

Zaznaczył, że jeśli powodem śnięcia ryb byłoby zatrucie chemiczne, "to fala z ewentualnym zatruciem wpływałaby mniej więcej w tym czasie, czyli dzisiaj w granice województwa zachodniopomorskiego". Wskazał, że badania prowadzone w woj. lubuskim nie stwierdziły anomalii w składzie chemicznym wody.

"Tutaj prawdopodobnie jest to zrzut celowy, czyli po prostu działanie na szkodę środowiska naturalnego. Jestem przekonany, że dojdziemy do tego, kto to zrobił, bo będzie to widać w dokumentach czy chociażby w zrzutach, które były realizowane. A poza tym substancja, która zostanie określona jako ta powodująca zanieczyszczenie jest przypisana pewnym zakładom czy pewnym oczyszczalniom – dojdziemy do tego" – powiedział PAP sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Dodał, że zostaną wyciągnięte "najsroższe konsekwencje w tym zakresie".

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu bada sprawę śniętych ryb w Odrze od chwili otrzymania pierwszego zgłoszenia pod koniec lipca. Śnięte ryby zaobserwowano m.in. w okolicach Oławy i Wrocławia. Wędkarze wyłowili ich co najmniej kilka ton.

W czwartek WIOŚ we Wrocławiu podał, że w żadnej z próbek pobranych z Odry w województwie dolnośląskim po 1 sierpnia nie stwierdzono obecności mezytylenu. "We wszystkich badanych próbkach zaczynając od dnia 28 lipca mikroskopowa analiza biologiczna wykazała występowanie typowych organizmów dla rzeki Odry" – podał w czwartek WIOŚ.

Jak ustaliła PAP, sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze z zawiadomienia WIOŚ we Wrocławiu zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.


Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.