• <
port_service_2025

Wyjątkowo ciepła woda sprawiła, że meduzy i ośmiornice pojawiły się na brytyjskim wybrzeżu

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Wyjątkowo ciepła woda sprawiła, że meduzy i ośmiornice pojawiły się na brytyjskim wybrzeżu
Meduza świecąca

Ośmiornice, tuńczyki i meduzy pojawiły się w ekosystemach morskich Wielkiej Brytanii w związku z podniesieniem się temperatury wód – stwierdził dr Bryce Stewart z Marine Biological Association w Plymouth, cytowany przez BBC. Dodał, że inne gatunki przenoszą się na chłodniejszą północ.

Według analizy danych meteorologicznych z Met Office, średnia temperatura powierzchni wód w Wielkiej Brytanii w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku była o ponad 0,2 stopnia C wyższa niż kiedykolwiek wcześniej licząc od 1980 r.

Zdaniem Stewarta zmiana ta powoduje, że w morzach pojawiają się nowe gatunki, wśród nich m.in. tuńczyk pospolity, meduza świecąca (Pelagia noctiluca) oraz salpy, których duże, unoszące się kolonie przypominają łańcuchy lampek. Według naukowca ich pojawienie się świadczy o tym, że ekosystem jest w fazie zmian.

Jednocześnie ekstremalne upały w połączeniu z długotrwałymi, nadmiernymi połowami sprawiają, że inne gatunki, takie jak dorsz i zębacz pasiasty, przystosowane do zimnych wód otaczających brytyjskie wyspy, migrują na północ.

Rybak z Whitstable, na północnym wybrzeżu hrabstwa Kent, Ben Cooper, powiedział, że od 2022 r., kiedy to przyszła fala upałów, traci na połowach ślimaków morskich, które łowi od 1997 r. - Prawie 75 proc. naszych dochodów pochodzi ze sprzedaży ślimaków, więc gdy ich zabraknie, będziemy mieli kłopoty – wyjaśnił Cooper.

Prof. John Pinnegar, główny doradca ds. zmian klimatycznych w Cefas (Centrum nauk o środowisku, rybołówstwie i akwakulturze), powiedział BBC, że w dłuższej perspektywie rybacy mogą być zmuszeni do zmiany gatunków, które łowią.

Jego zdaniem obecnie Wielka Brytania jest świadkiem fali upałów, które wcześniej nie występowały tak powszechnie. Jak zauważył, czyste niebo i słaby wiatr, które występują od początku lipca w Wielkiej Brytanii, sprawiają, że powierzchnia mórz nagrzewa się szybciej. Ponadto cieplejsze morza mają mniejszą zdolność absorpcji dwutlenku węgla z atmosfery, co może oznaczać, że Ziemia będzie nagrzewać się szybciej.

Z Londynu Marta Zabłocka 

mzb/ agt/

fot. Depositphotos


Dziękujemy za wysłane grafiki.