Główna rola Turcji miałaby polegać na gwarantowaniu Ukrainie bezpieczeństwa od strony Morza Czarnego - powiedział wiceszef MON Paweł Zalewski. Dodał, że nie dziwi się, że prezydent wezwał USA do rozmieszczenia w Polsce broni jądrowej. Polska bierze udział w programie Nuclear sharing - przypomniał.
Premier Donald Tusk spotkał się w środę w Ankarze z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Szef polskiego rządu zwrócił się do prezydenta Erdogana z propozycją, by jego kraj wziął na siebie "jak największą współodpowiedzialność" za proces pokojowy oraz gwarancje stabilności i bezpieczeństwa "w całym naszym regionie".
Zalewski pytany w czwartek w radiowej "Trójce", czy rozmowa Tuska i Erdogana dotyczyła udziału tureckiej armii w ewentualnej misji pokojowej w Ukrainie, odpowiedział, że była to rozmowa wszechstronna. Dodał, że Turcja jest krajem kluczowym z punktu widzenia bezpieczeństwa Ukrainy, Europy i Polski.
Według wiceszef MON "główna rola Turków w misji miałaby polegać na gwarantowaniu bezpieczeństwa od strony Morza Czarnego, poprzez regulacje przepływu okrętów wojennych". Jego zdaniem ważną sprawą jest także kwestia dostaw broni na Ukrainę. "Tutaj Turcy mają wiele do zaoferowania" - powiedział
Zalewski odniósł się także do opublikowanego w czwartek wywiadu dla "Financial Timesa", w którym prezydent Andrzej Duda wezwał USA do rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium Polski.
"Polska bierze udział w programie Nuclear sharing, czyli dzielenia się zdolnościami przenoszenia broni nuklearnej. Elementem tego programu w różnych krajach jest to, że ta broń nie stacjonuje na ich terytorium. Także nie dziwię się, że prezydent o to wystąpił" - dodał.
Zalewski dodał, że jego zdaniem jest to "kwestia zrozumiała i jasna, która nie budzi kontrowersji". "Stanowisko Polski w tej sprawie jest od dawna znane. Chcemy, aby ten udział był jeszcze głębszy" - powiedział.
Zaznaczył, że nie jest jednak przekonany, aby dobrą praktyką było tworzenie takich tematów na poziomie międzynarodowym, które dotyczą tak naprawdę dwóch państw.
Program Nuclear sharing to porozumienie o współdzieleniu taktycznej broni nuklearnej zakładające udostępnianie głowic jądrowych państwom zrzeszonym w NATO, które jej nie posiadają.
kpr/ itm/
Fot. Depositphotos
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Iran: Będziemy musieli naliczać opłaty za usługi świadczone w cieśninie Ormuz
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową