Trasa może wydawać się korzystna ze względu na potencjalne oszczędzenie paliwa i czasu, wiąże się jednak z dużym ryzykiem. Aby zwiększyć przepływ ropy przez Arktykę Rosja godzi się na potencjalne niebezpieczeństwo i wykorzystuje tankowce, które nie są zaliczane do klasy lodowej.
Trasa faktycznie oszczędza sporo czasu, dla porównania podróż trasą południową z Bałtyku przez kanał Sueski zajmuje 45 dni czyli o 10 dni dłużej niż wspomniana alternatywa z Morza Barentsa do portu Rizhao w Chinach przez NSR. Sytuacja pogodowa na tej trasie może się jednak szybko zmienić, co ostatecznie może generować ogromne koszty i straty.
Wody mogą wcześnie i szybko zamarznąć a lód morski jest nieprzewidywalny, nawet w okresie letnim do takiej przeprawy preferuje się asystę lodołamacza.
Fot. Depositphotos
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami