Siły zbrojne Rosji w sposób systematyczny zakłócają sygnał GPS na wodach terytorialnych Rumunii, poinformował szef sztabu generalnego armii tego kraju generał Daniel Petrescu, cytowany w piątek przez bukareszteńskie media.
Rumuński dowódca zaznaczył, że “aktywne i nieustanne działanie” Rosjan prowadzi do poważnego ryzyka wystąpienia na wodach Morza Czarnego niebezpiecznego incydentu, np. kolizji statków.
Petrescu wyraził przekonanie, że te szkodliwe dla transportu na Morzu Czarnym praktyki ustaną dopiero wraz z końcem wojny na Ukrainie. Dodał, że nie należy oczekiwać tego w najbliższym czasie.
“Państwa UE oraz Rumunia muszą być gotowe na długoterminową konfrontację z siłami Federacji Rosyjskiej” - gen. Petrescu, przypominając, że Morze Czarne stanowi obecnie niebezpieczną granicę NATO.
Zaznaczył, że Rosja przez swoje agresywne działania zakłóciła porządek i bezpieczeństwo w regionie Morza Czarnego, m.in. poprzez ostrzeliwanie portów ukraińskich. Przypomniał też, że wraz z rosyjską inwazją na Ukrainę na wodach czarnomorskich pojawiły się duże ilości min.
“Na granicy NATO istnieje dziś stałe ryzyko związane z możliwym incydentem, do którego może dojść w sytuacji błędnego wystrzelenia dronów lub pocisków rakietowych. Rumuńska infrastruktura lub statki handlowe mogą zostać przypadkowo trafione na rumuńskich wodach terytorialnych” - ostrzegł szef sztabu generalnego armii Rumunii. (PAP)
zat/ mal/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty