Ministerstwo Obrony Rumunii poinformowało o szeregu umów na dostawy uzbrojenia z wykorzystaniem środków SAFE. Wśród planowanych wydatków jak i umów nie brakuje też związanych z morskim rodzajem sił zbrojnych, który przez lata borykał się z niedofinansowaniem i skutkami w postaci starzejącej się floty. W ramach zakupów Rumunia ma nabyć m.in. dwa duże, wielozadaniowe okręty patrolowe, oparte na projekcie korwet.
Jak wynika z komunikatu rumuńskiego resortu obrony, w ramach zakupów okrętowych podpisano umowę z niemieckim koncernem Rheinmetall, który od tego roku posiada swój morski segment stoczniowy po tym, jak kupił zakłady NVL od Lürssen. Oznacza to również przejęcie dotychczasowych zleceń i kompetencji, w tym na platformy okrętowe. Umowa z Rumunią na jednostki morskie, nie tylko na dwa wspomniane okręty, oscyluje na 920 mln euro.
Z informacji podanych przez ministerstwo oraz media, mowa tu o dwóch „wielozadaniowych modułowych okrętach patrolowych” (multi-mission patrol ship, MMVP). Oznacza to, że najwidoczniej Rumunia jest zainteresowana nabyciem bardzo podobnych okrętów, jakie aktualnie powstają w Bułgarii. Przypomnijmy, że w ub.r. do służby wszedł pierwszy z dwóch, które budowano w stoczni MTG Delfin, mieszczącej się w Warnie. NVL odpowiadał za projekt tych jednostek i zapewniał wsparcie w trakcie budowy. Więcej na ten temat pisaliśmy w tekście pt. Chrobry i nowoczesny? Bułgaria wzbogaciła się o nową korwetę .
Wspomniane jednostki mają 90 metrów długości i wyporność sięgającą 2300 ton. Napęd kombinowany dieslowo-gazowy (CODAD) zapewnia prędkość do 24 węzłów. W wyposażeniu okrętów znajduje się wielozadaniowy radar obserwacji przestrzeni powietrznej oraz powierzchni morza Saab Sea Giraffe AMB, system kierowania ogniem Saab Ceros 200, system bojowy Saab 9LV, elekro-optyczny system kierowania ogniem, sonar montowany na kadłubie oraz sonar do działań na różnej głębokości (Variable Depth Sonar, VDS).
Uzbrojenie stanowi armata morska 76 mm Oto Melara Super Rapid, system artyleryjski obrony bezpośredniej 35 mm Oerlicon Millenium od Rheinmetall, cztery wyrzutnie pocisków manewrujących krótkiego zasięgu SSM Saab RBS 13 Mk3, osiem wyrzutni kierowanych pocisków przeciwpowietrznych SAM MDBA Mica VL, dwie, potrójne wyrzutnie torped 324 mm i dwa zestawy wabików Rheinmetall TKWA/MASS. Ponadto w wyposażeniu korwety znajdzie się hangar i lądowisko dla dwóch śmigłowców Eurocopter AS565 Panther (a także kabiny dla załogi i zespołu obsługi), a także rampa rufowa dla łodzi hybrydowej (rigid-hulled inflatable boat, RHIB).
Biorąc pod uwagę rodzaj platformy, można spodziewać się, że jednostki dla Rumunii będą podobne dla bułgarskich, niemniej pojawia się pytanie, kiedy ruszy ich budowa, a także gdzie powstaną. Potencjalnie może się okazać, że w przedsięwzięcie zostaną zaangażowane rumuńskie zakłady, tym bardziej, wzorem Naval Group czy Damen, Rheinmetall też byłby zainteresowany nabyciem stoczni w tym kraju, z myślą o zwiększeniu swoich mocy produkcyjnych. Jednakże jeśli budowa miałaby ruszyć jak najszybciej, zgodnie z planem wydatkowania funduszy z SAFE do 2030 roku, pojawia się tu pytanie o transfer technologii, szkolenie kadr stoczniowych i dostosowanie infrastruktury. Stąd może się okazać, jak donosi portal Naval News, w budowę zostanie też zaangażowana niemiecka stocznia należąca do Rheinmetall w Bremie. Koszt obu jednostek, prawdopodobnie biorąc pod uwagę też modernizację stoczni w Rumunii, to ponad 800 mln euro.
Według komunikatu prasowego rumuńskiego Ministerstwa Obrony, podpisano umowę z firmą NVL BV& Co. KG, która niedawno stała się częścią Rheinmetall AG, na zakup dwóch morskich kutrów patrolowych i dwóch łodzi nurkowych o łącznej wartości 920 milionów euro bez VAT.
Marynarka Wojenna Rumunii (Forțele Navale Române) boryka się z wieloma problemami, biorąc pod uwagę, że jej flota składa się głównie z starszych jednostek, w tym zakupionych używanych od innych państw. Kwestia znalezienia ich zastępców oraz wysokie koszty remontów czy też modernizacji posiadanych okrętów to temat kontrowersyjny w kraju. Fiaskiem zakończyło się w 2023 roku zamówienie na korwety, co wiązało się z poważnym sporem prawnym Naval Group i Damen, które starały się o kontrakt, ostatecznie anulowany.
Zgodnie z zapowiedzią, finansowanie jest zapewniane w ramach europejskiego programu „Działania na rzecz Bezpieczeństwa dla Europy” (SAFE). Celem dwóch projektów finansowanych w ramach SAFE jest wzmocnienie zdolności obronnych Rumunii oraz przyczynienie się do stabilności regionalnej i bezpieczeństwa granic morskich Unii Europejskiej i NATO, jak podano w ogłoszeniu. Przypomnijmy też, że celem szybkiego uzupełnienia zdolności okrętowych kraj nabył zbudowany w 2024 roku pierwotnie dla tureckiej floty wojennej okręt patrolowy typu Hisar, acz bez uzbrojenia. Na ten moment nie wszedł on jeszcze do rumuńskiej służby. Oprócz tego kraj pozyskał od Wielkiej Brytanii dwa używane niszczyciele min typu Sandown, które aktualnie są w służbie i działają na Morzu Czarnym.
Problem pozyskania nowych okrętów przez Bukareszt tym bardziej wydaje się kuriozalny, gdy w kraju znajdują się, należące do francuskiego Naval Group i holenderskiego Damen, zakłady budujące okręty dla odbiorców z całego świata. To oznacza, że w kraju są jak najbardziej kompetencje i infrastruktura aby zamawiać jednostki bojowe, niemniej spięcia polityczne i zarzuty o korupcję uniemożliwiały zrealizowanie tego rodzaju zakupów. Rumuńscy marynarze pewnie nie bez zazdrości musieli patrzeć, jak przykładowo w stoczni w Gałaczu są wodowane korwety typu Yarmook dla odległego Pakistanu. Zakup okrętów od Niemiec budzi tu mieszane odczucia, skoro wiąże się to też potencjalnie ze sprzedażą rodzimego zakładu stoczniowego, jednakże daje to nadzieję, że tym razem kraj pozyska nowe jednostki bojowe. Patrząc jednak na stan całej floty i zadania przed nią stojące to jednak wciąż kropla w morzu potrzeb.
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby