• <

PAP: eksperci oceniają, że rosyjska ropa może wrócić na rynki tankowcami pod tanią banderą

gm

07.04.2022 12:20 Źródło: PAP
Strona główna Prawo Morskie, Finanse Morskie, Ekonomia Morska PAP: eksperci oceniają, że rosyjska ropa może wrócić na rynki tankowcami pod tanią banderą

Partnerzy portalu

PAP: eksperci oceniają, że rosyjska ropa może wrócić na rynki tankowcami pod tanią banderą - GospodarkaMorska.pl

Masowe ukrywanie położenia rosyjskich tankowców przez spedytorów może być wstępem do ich formalnego przekazania tanim banderom. To obchodzenie sankcji i ukrywanie tożsamości dostawców ropy – wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny. Według PIE ropa z Rosji może wrócić na rynki „bocznymi drzwiami”.

Jak zwrócił uwagę PIE, powołując się na dane platformy Marinetraffic z 5 kwietnia, w ostatnich 24 godzinach nie odnotowano danych z systemu AIS (systemu informującego m.in. o położeniu statku) dotyczących 431 z 710 rosyjskich tankowców.


– 30 statków nie wysyła sygnału od 24 godzin, 103 – od tygodnia, a 140 – od ostatniego miesiąca – stwierdzono. Jak wyjaśnili eksperci, oznaczać to może awarię systemu AIS na danym statku lub celowe wyłączenie systemów lokalizacyjnych.

W opinii analityków Instytutu „masowe ukrywanie położenia rosyjskich tankowców przez spedytorów może być wstępem do ich przerejestrowania i formalnego przekazania spółkom zarejestrowanym w rajach podatkowych, oferujących tzw. tanie bandery”. Dodano, że jest to „powszechna praktyka w handlu paliwami kopalnymi, pozwalająca na uniknięcie opodatkowania, obchodzenie sankcji międzynarodowych i ukrywanie tożsamości dostawców ropy naftowej”. Jak stwierdzili eksperci PIE, „rosyjska ropa może wrócić na rynki bocznymi drzwiami”.

Zgodnie z analizą zamieszczoną w czwartkowym wydaniu Tygodnika Gospodarczego PIE, spośród 29 tys. 648 zarejestrowanych na świecie tankowców, 20 proc. było zarejestrowanych w Panamie (1885), na Wyspach Marshalla (1643), w Liberii (1607) oraz w Saint Vincent i Grenadynach (747).
 – Aż 43 proc. światowych dużych tankowców (o nośności powyżej 60 tys. ton) było zarejestrowanych na Wyspach Marshalla (680), w Liberii (610) oraz Panamie (318) – zwrócili uwagę analitycy.

Dodano, że w rosyjskich portach, oprócz 230 tankowców pływających pod rosyjską banderą i 15 tankowców z państw oferujących tanie bandery (Bermudy, Hong Kong, Liberia, Wyspy Marshalla, nośność ok. 13 mln baryłek ropy), stacjonuje 12 tankowców z państw UE (Cypr, Grecja, Malta), mogących pomieścić ponad 9,6 mln baryłek.

Zdaniem PIE międzynarodowi traderzy ropy naftowej mogą odegrać kluczową rolę w łagodzeniu efektów sankcji.
– Traderzy mogą też ułatwiać obchodzenie przez Rosję sankcji w przypadku ich nałożenia przez kraje UE8 i ograniczać ekspozycję rosyjskich spółek na efekty potencjalnych kontrsankcji wobec tzw. państw realizujących działania nieprzyjazne wobec Federacji Rosyjskiej – ocenili. Stwierdzili, że rosyjscy handlarze ropy naftowej, jak Surgutnieftiegaz i Zarubieżnieft, równolegle odchodzą od transparentnych form handlu ropą, coraz częściej decydując się na transakcje bezpośrednie.

Od początku agresji rosyjskiej na Ukrainę wartość ropy rosyjskiej spadła o ponad 13 proc., z 95 dol. do 81 dol. za baryłkę. W tym okresie średnia wartość ropy Brent, Dubaj i WTI wzrosła o 8 proc., z 95 dol. do 102 dol. za baryłkę. PIE dodał, że ponad pięciokrotnie wzrosła wartość różnicy cen między ropą Urals a europejską ropą Brent, z 4 dol. do 23 dol. za baryłkę.

– Rosyjska ropa znajduje coraz mniej nabywców, co przekłada się na jej znacznie niższą cenę na światowych rynkach – podkreślono.
Mimo coraz większej liczby spółek rezygnujących z ropy Urals, rosyjscy eksporterzy wciąż znajdują nabywców w UE.
– Rosyjskie rafinerie na terenie UE (włoska rafineria ISAB, bułgarska rafineria Neftochim Burgas, duńska rafineria Zeeland należące do grupy Łukoil i niemieckie rafinerie PCK Schwedt i Miro należące do grupy Rosnieft) zużywają 1,23 mln baryłek ropy naftowej dziennie – wskazali eksperci PIE. Według nich Unia Europejska sprowadza blisko 3,0 mln baryłek rosyjskiej ropy dziennie.

Przypomnieli, że w odróżnieniu od Australii, Kanady, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, UE wciąż nie wprowadziła embarga na rosyjską ropę.
– Sprzeciw wobec embarga, oprócz państw, w których Rosjanie posiadają rafinerie, deklarowały Węgry, które w rafineriach państwowej grupy MOL przetwarzają ponad 0,21 mln baryłek rosyjskiej ropy dziennie – stwierdzono.

– Rosyjski sektor naftowy odgrywa kluczową rolę w subsydiowaniu nierentownych gałęzi rosyjskiej gospodarki oraz redystrybucji renty kapitałowej i wpływów politycznych wśród przedstawicieli rosyjskiej elity władzy. Działania związane z embargiem będą mieć kluczowe znaczenie dla ograniczenia dalszych działań wojennych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy – podsumowali eksperci PIE.

W związku z kolejnymi dowodami zbrodni wojennych w Ukrainie szefowa Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen zapowiedziała we wtorek wprowadzenie piątego pakietu sankcji wobec Rosji. Ma on obejmować m.in. zakazu wstępu do portów UE dla statków rosyjskich i obsługiwanych przez Rosję. Poinformowała, że trwają też prace nad dodatkowymi sankcjami, w tym na import ropy. Sankcje UE wymagają jednomyślności wszystkich 27 państw członkowski.

Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

legal_marine_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.