pc
Wojska Obrony Terytorialnej i Straż Graniczna podpisały w czwartek porozumienie o współdziałaniu. Dokument formalizuje na szczeblu krajowym istniejącą już w praktyce lokalną współpracę obu formacji.
Porozumienie podpisali w czwartek podczas święta WOT, dowódca wojsk obrony terytorialnej gen. Wiesław Kukuła i Komendant Główny Straży Granicznej gen. SG Tomasz Praga.
Porozumienie zakłada współdziałanie formacji – wymianę informacji, udzielanie specjalistycznego wsparcia technicznego, wzajemne świadczenie usług logistycznych oraz wymianę doświadczeń. WOT i SG mają współpracować na ćwiczeniach i w razie wystąpienia sytuacji kryzysowych.
Rzecznik prasowy dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej ppłk Marek Pietrzak przypomniał, że brygady OT i oddziały SG współdziałały już przy szkoleniach, na podstawie lokalnych porozumień o współpracy. W Horyńcu Zdroju w kwietniu szkoliły się razem Bieszczadzki Oddział SG z 3 Podkarpacką Brygadą OT, a 1 Brygada OT z Podlasia współpracowała z Podlaskim Oddziałem SG przed zaplanowanymi na listopad największymi w tym roku ćwiczeniami "Anakonda-18" – z udziałem wojsk ośmiu państw. Ćwiczenia odbędą się m.in. na poligonach w Drawsku Pomorskim i Orzyszu oraz w przestrzeni powietrznej Polski i krajów bałtyckich - Litwy, Łotwy i Estonii.
Pietrzak zaznaczył, że podpisany dokument, to pierwsze porozumienie WOT z organem spoza resortu obrony. Zapowiedział podpisywanie kolejnych tego typu porozumień z kolejnymi instytucjami.
W uroczystości uczestniczyli: premier Mateusz Morawiecki i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców