ew
Rosja dysponuje informacjami wywiadu wojskowego pokazującymi, że dron USA zestrzelony w zeszłym tygodniu przez Irańczyków znajdował się w irańskiej przestrzeni powietrznej - oświadczył we wtorek sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew.
Wypowiadając się do dziennikarzy w Jerozolimie, Patruszew oświadczył też, że zaprezentowane przez USA dowody na to, że to Iran stał za niedawnymi atakami na tankowce w Zatoce Omańskiej są "słabe jakościowo i nieprofesjonalne".
Patruszew uczestniczył w Jerozolimie we wspólnej konferencji z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, doradcą Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Johnem Boltonem i szefem izraelskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Meirem Ben-Szabbatem.
TASS pisze, że Patruszew podkreślił, iż Rosja nie uznaje prób przedstawienia Iranu jako głównego zagrożenia dla bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, i wezwał USA i Izrael do powściągliwości.
"Iran był i pozostaje naszym sojusznikiem i partnerem, z którym (...) rozwijamy stosunki zarówno w formacie dwustronnym, jak i wielostronnym - oświadczył Patruszew. - W związku z tym wszelkie próby przedstawienia Teheranu jako głównego zagrożenia dla bezpieczeństwa regionalnego, a tym bardziej postawienia go w jednym szeregu z ISIS (Państwem Islamskim) lub innymi ugrupowaniami terrorystycznymi są dla nas nie do przyjęcia".
Patruszew podkreślił, że Iran wnosi istotny wkład w walkę z terroryzmem oraz w stabilizację w Syrii, m.in. w ramach formatu astańskiego.
Negocjacje dotyczące Syrii w Astanie rozpoczęły się z inicjatywy Moskwy na początku 2017 roku. W rozmowach biorą udział przedstawiciele syryjskich władz oraz opozycji, a także Rosja, Iran oraz wspierająca syryjskich rebeliantów Turcja. Moskwa, Teheran i Ankara są gwarantami porozumienia z Astany z 2017 r., w ramach którego uzgodniono w Syrii "strefy deeskalacji".
W ostatnich tygodniach obserwowany jest znaczący wzrost napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, do czego przyczynił się zwłaszcza atak z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz zestrzelenie amerykańskiego drona w ostatni czwartek.
W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Ten kategorycznie odrzuca oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że zestrzelił ten bezzałogowy samolot, bo wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA zapewniają, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.
Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, który w poniedziałek rozmawiał w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich o zagrożeniach ze strony Iranu, przed wylotem z Waszyngtonu mówił o planach zbudowania międzynarodowej koalicji, "by odeprzeć największego na świecie sponsora terroryzmu", jak określił Iran.
Prezydent Donald Trump ogłosił w poniedziałek nowy pakiet sankcji przeciwko Iranowi, obejmujący m.in. najwyższego duchowo-politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneia, jego współpracowników i ośmiu dowódców irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Miała być to reakcja na "serię agresywnych zachowań ze strony irańskiego reżimu w ostatnich tygodniach, w tym zniszczenie amerykańskiego drona" z 20 czerwca.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
4
Dwa niszczyciele min na Mierzei Wiślanej. Kanał dostępny dla okrętów
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców