pc
Ponad 40 migrantów zostało zatrzymanych w poniedziałek rano w Ceucie, hiszpańskim terytorium w Afryce Północnej, po zamieszkach w lokalnym porcie. Nielegalni przybysze wdarli się do portu, by wejść na statki odpływające do Europy.
Jak poinformowała policja w Ceucie, zatrzymani to członkowie ponad 60-osobowej grupy, która wdała się w bijatykę z funkcjonariuszami w porcie.
"Wszyscy zatrzymani to obywatele Maroka. Wśród nich są osoby niepełnoletnie" - poinformowała hiszpańska policja.
Funkcjonariusze podjęli interwencję po zgłoszeniu od władz portu o dużej grupie osób, które przedostały się na teren sąsiadujący z falochronem. Ze śledztwa wynika, że próbowały się tam ukryć, aby następnie nielegalnie wejść na statki odpływające do Europy.
Podczas próby wyprowadzenia migrantów poza teren portu policjanci zostali zaatakowani. Z danych służb wynika, że była to już trzecia taka interwencja funkcjonariuszy od 10 czerwca. Za każdym razem dochodziło do starć między migrantami a policją.
W trakcie porannych zamieszek migranci podpalili kilka kontenerów, a także obrzucili policjantów kamieniami i innymi przedmiotami. W akcji zatrzymania konieczne było użycie helikoptera oraz łodzi.
Trwające ponad trzy godziny zamieszki w porcie w Ceucie zakończyły się przed godz. 6 rano. Po przewiezieniu na miejscowe komisariaty marokańscy migranci zostali przesłuchani oraz poddani identyfikacji.
Od kilku lat dwa hiszpańskie terytoria w Afryce Północnej, Ceuta i Melilla, są miejscem systematycznych wtargnięć dużych grup nielegalnych migrantów. Zazwyczaj przeskakują oni ogrodzenia graniczne na hiszpańsko-marokańskiej granicy, po czym zgłaszają się do ośrodka dla migrantów.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców