Media podają, że Egipt odmówił obsługi rosyjskiego frachtowca załadowanego zbożem z Krymu.
Według doniesień rosyjski statek Matros Pozynich (2010 rok, 28 350 dt) wystartował z zajętego przez Rosję Krymu i początkowo płynął do Egiptu z ładunkiem 27 tysięcy ton zboża. Frachtowiec chciał przybić do portu w Aleksandrii, nie dostał jednak na to pozwolenia po proteście Ukrainy, która poinformowała Egipcjan, że przewożony przez statek ładunek został skradziony z Ukrainy. Tamtejsze media podały ponadto, że zboże pochodzi z okupowanych nielegalnie przez Rosjan terenów i zostało załadowane na statek w Sewastopolu.
Po nieudanej próbie przybicia do portu w Egipcie, Matros Pozynich skierował się do Bejrutu w Libanie. Od 5 maja statek ma wyłączony sygnał AIS. Ostatnie wskazania lokalizacji pochodziły ze wschodniej części Morza Śródziemnego.
Ukraińska administracja kontaktowała się już także z władzami Libanu i Syrii, gdzie statek również mógłby próbować rozładować towar. Nie wiadomo jednak, czy przychylą się one do próśb Kijowa.
Właścicielem jednostki jest CMC Heavy Lift z Astrachania, która jest częścią grupy stoczniowej USC objętej sankcjami przez USA za budowę okrętów wojennych zaangażowanych w konflikt w Ukrainie.
Fot. Depositphotos
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło