W niedzielę doszło do problemów w przeprawach przez Kanał Kiloński spowodowanych awarią systemu IT. Rzecznik prasowy zarządu kanału poinformował, że nie był to atak hakerów, a po prostu błąd.
Przez Kanał Kiloński, niemiecką przeprawę łączącą Morze Północne z Bałtyckim, nie mogły w niedzielę wpływać duże jednostki. Powodem był problem z oprogramowaniem.
– Ze względów bezpieczeństwa musieliśmy przerwać ruch. Nasi koledzy robią wszystko, by jak najszybciej rozwiązać problem – mówił niemieckim mediom Detlef Wittmüss, kierownik Urzędu Żeglugi i Dróg Wodnych Kanału Kilońskiego.
Rzecznik urzędu podał, że do wczesnego popołudnia na kanał w Brunsbüttel, czyli od strony Morza Północnego, mogły ponownie wpływać mniejsze statki. Następnie odblokowana została możliwość przeprawy dla statków wpływających od strony Bałtyku.
Awarii uległo oprogramowanie do sterowania żeglugą na sztucznej drodze wodnej. Zostało ono zaimplementowane w ciągu ostatnich dni i początkowo działało bez zarzutu. Problemy pojawiły się w niedzielę rano. Jeszcze w poniedziałek Wittmüss informował, że nie wiadomo, jak długo potrwa całkowite usunięcie problemu. Jednocześnie zapewnił, że nie był to atak hakerów.
Średnio w niedziele przez Kanał Kiloński przepływa 70-80 statków.
00:01:54
8
Gigantyczne suwnice STS dotarły do terminalu BCT w Gdyni
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe
Transport i logistyka hamują. Barometr EFL najniższy od lat
Podsumowanie projektu LIMIT. Port Gdynia zapowiada konferencję