Wszystkie podstawowe formularze kontraktowe, dotyczące „shipbuilding contract”, charakteryzują się „kazuistyczną” formułą definicji „siły wyższej” („force majeure”). Prawo angielskie, nie znające jako common law pojęcia instytucji prawnej, zwanej „siłą wyższą”, dopuszczało jej zastosowanie w umowach rządzonych tym prawem, pod dwoma zasadniczymi warunkami.
Po pierwsze, aby strony umowy mogły powołać się na okoliczność „siły wyższej”, muszą one przewidzieć taką możliwość, expressis verbis, w samej umowie. Po drugie, w ślad za zasadą kontraktową „four corners rule” tylko te okoliczności „siły wyższej”, które zostały literalnie wyspecyfikowane i opisane w „force majeure clause”, mogą być skutecznie przywołane przez stronę danej umowy.
W tych okolicznościach, nie powinno budzić zdziwienia, iż na przykład Art. VIII (1) SAJ form, wyspecyfikowuje przeszło pięćdziesiąt zdarzeń i okoliczności, uznanych za okoliczność „siły wyższej”. Podobnie imponującą liczbę, zawiera Art. XV (1) SHANGHAJ form, Art. 6 (d) AWES form czy Art. IX (1) (a) SHIP2000 form. Kl. 34 (a) (i) NEWBUILDCON, w 10 „podkategoriach”, w istocie powtarza długą „kazuistyczną” listę zdarzeń i okoliczności, które uznane mogą być jako „force majeure events”.
Z oczywistych względów, prima facie, precyzyjne określenie zdarzeń, które dany kontrakt skategoryzował jako przypadek „siły wyższej”, winno ułatwić interpretacje i zastosowanie w praktyce kontraktowej. Czy jednak, w istocie, pojęcia takie jak:
nie sprawiają trudności interpretacyjnych w ich precyzyjnym rozumieniu?
Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie, właśnie w oparciu o przykładowe interpretacje, wyżej wymienionych „klasycznych” przykładów kontraktowej „siły wyższej”.
„Act of God”/,,Acts of God”, to jeden z najstarszych, w „common law”, przypadków tzw. przesłanek egzoneracyjnych (tj. okoliczności, których istnienie pozwala na zwolnienie się z odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy). W XIX wieku, w precedensie „Nugent v Smith” [1816] 1 CPD 423, Lord James (J), sformułował taką definicję „act of God”. Jest nim mianowicie „a mere short way of expressing this proposition: [a party] is not liable for any accident as to which he can show that it is due to a natural causes, directly and exclusively without human intervention, and that it could not have been prevented by any amount of foresight and pains and care reasonably to be expected from him”.
Przy przyjęciu przesłanek definicji Lorda James, wszystkie nadzwyczajne zjawiska pogodowe, będą objęte tym pojęciem. Ale już udział czynnika ludzkiego, w przyczynieniu się do powstania określonej szkody (nawet w sytuacji braku jakiegokolwiek zawinienia z tego tytułu) wyłącza taką okoliczność z zakresu „act of God” („Liver Alkali v Johnson” [1874] LR 9 Ex 338). Podobnie okoliczność, którą można było racjonalnie przewidzieć, winna być wyłączona z tej przesłanki („Siordet v Hall” [1828] 4 Bing 607, „Baldwin’s Ltd v Halifax Corporation” [1916] 85 L.J.K.B. 1768).
Nie do końca precyzyjnie, ustalona jest w doktrynie i orzecznictwie angielskim, różnica pomiędzy pojęciem „act of God”, a pojęciem „force majeure”. Jak się wydaje, należy opowiedzieć się za poglądem reprezentowanym przez sędziego Bailhache, który stanął na stanowisku, iż pojęcie „siły wyższej” ma zakres znacznie szerszy (choćby przez możliwość uwzględnienia w nim czynnika „ludzkiego” itp.) („Matsoukis v Priestman & Co.” [1915] 1 K.B. 681). Inną kwestią jest konieczność podkreślenia, iż w zakresie wspomnianych już wyżej warunków pogodowych, należy je zawężyć do sytuacji meteorologicznych „so extreme, judged in the light of the usual conditions at the place of contractual performance, that the party affected could not reasonably have expected to encounter it” (,,Lebeaupin v Richard Crispin & Co.” [1920] 2 K.B. 714, ,,Dixon v Metropolitan Board of Works” [1881] 7 Q.B.D. 418).
Z oczywistych względów, te wyróżnienia i delimitacje pomiędzy „konkurencyjnymi” pojęciami „act of God” i „force majeure”, tracą na znaczeniu, w przypadku ich zbiorczego ujmowania w jednej, kontraktowej definicji. Tak, na przykład Art. VIII (1) SAJ form, odrębnie wylicza, m.in. ,,acts of God” obok „flood, typhoons, hurricanes, storms” i to nawet w sytuacji ,,whether or not these events could be foreseen at the date of signing this contract”. Co więcej, w zakresie wyspecyfikowanych zjawisk pogodowych (choć przecież zjawiska te, ex definitione, wchodzą w skład pojęcia „act of God”), nie wchodzą zjawiska, które zostały uwzględnione w harmonogramie planach budowy. Tak na przykład, w niektórych stoczniach, ze względu na ich położenie geograficzne, uwzględnia się, w chronologii planu budowy, przerwy spowodowane np. porą monsunów czy wysoką temperaturą (np. do 35°) itp.
Inne formularze kontraktowe, dostrzegając niedostatki redakcyjne SAJ form, expressis verbis, regulują te kwestie. Tak, na przykład NEWBUILDCON form, wyraźnie zastrzega warunki pogodowe, które mogą być objęte „force majeure events”, jednakże pod warunkiem, iż są to „extraordinary weather conditions” (Cl. 34 (a) (i) (6)), które „were not or could not reasonably have been foreseen (…) at the date of the contract” (Cl. 34 (a) (iii) (2)).
W podsumowaniu tego przypadku egzoneracyjnego, uznać należy, iż tradycyjne utrzymanie w formularzach kontraktowych tzw. „acts of God” pozwala, oczywiście w oparciu o aktualną linię orzecznictwa, stosunkowo precyzyjnie ustalić, czy dana okoliczność faktyczna, objęta jest zakresem pojęciowym tej przesłanki. Niezależnie od powyższego, kolektywne zestawienie tej przesłanki z innymi wypadkami określanymi zbiorczo jako „siła wyższa” powoduje, iż w praktycznie, nawet gdyby dana okoliczność nie do końca „mieściła się” w obrębie pojęcia „act of God”, to z pewnością będzie mogła być objęta innym przypadkiem „force majeure”, uzupełniającym „act of God”.
Zarówno, z punktu widzenia historycznej perspektywy jak i częstości występowania w umowach o budowę statku, należy wymienić przesłankę „acts of princes or rules; requirements of government authorities” (Art. VIII (1) SAJ form; Kl. 34 (a) (i) (2) NEWBUILDCON; Art. IX 1 (a) SHIP 2000 form; czy znacznie zmodyfikowanej wersji – Art. 6 (d) AWES form; Art. XV (1) CMAC/SHANGHAI form). Zakres językowy i pojęciowy tego zapisu, jest na tyle szeroki, iż obejmuje praktycznie jakąkolwiek formę władztwa państwowego, włączając nałożone sankcje i embarga, zajęcia, rekwizycje czy konfiskaty mienia. Przy czym odnosi się to działań władz państwowych, nie tylko kraju, w którym ma miejsce budowa statku, ale jakiegokolwiek państwa, którego działania mają wpływ na proces takiej budowy (przez oddziaływanie na dostarczane materiały, sprzęt i osoby uczestniczące w procesie budowy). W sprawie „Sucden Middle-East v Yagci Denizcilik ve Ticaret Sirket” („The MV Muammer Yagci”) [2018] EWHC 3873, przyjęto, iż zajęcie ładunku przez lokalne władze celne w porcie wyładunku, jest przypadkiem „government interference”, przewidzianego w klauzuli „siły wyższej” w formularzu „Sugar Charter Party 1999”.
Kolejna, permanentnie powtarzana przesłanka, przy bardziej lub mniej zmienionej formule redakcyjnej, to „War or other hostilities or preparations thereof”. Sędzia Matthew, w sprawie „Driefontein Consolidated Gold Mines Ltd v Janson” [1900] 2 Q.B. 399, zdefiniował pojęcie „War – as use by states of regulated violence against each other”.
W przypadającym na znamienny 1939 rok, precedensie „Kawasaki Kisen Kabushiki Kaisha of Kobe v Bantham Steamship Co Ltd (No. 2)” [1939] 2 K.B. 544, rozstrzygano zakres pojęcia „war” (w kontekście zapisów kancelacyjnych przy umowie czarterowej, ale które to rozważania, mają w pełni zastosowanie do zapisów klauzul „siły wyższej”). Rozszerzając niejako interpretację zaproponowaną przez sędziego Matthew, Sąd Apelacyjny stwierdził, iż „the existence of a state of war is however, to be determined in a „common way”, without reference to the various technical definitions of the term which apply in international law; the test is whether a businessman, exercising common sense, would say whether the nation in question had become involved in a war”.
To niezwykle użyteczna, zdroworozsądkowa interpretacja Lorda Greene (M.R.), pozwalająca, bez szczegółowej, akademickiej analizy międzynarodowego prawa publicznego, uznać za „wojnę”, na przykład, tzw. „operację specjalną”, deklarowaną przez Rosję w swojej bezprawnej agresji na sąsiednią Ukrainę itp. Zatem ani brak oficjalnego wypowiedzenia wojny ani utrzymywanie relacji dyplomatycznych, samo w sobie, nie przeszkadza w uznaniu, iż w rzeczywistości działania militarne obu państw, spełniają wszystkie przesłanki do przyjęcia, iż ma miejsce „wojna,” w rozważanym tu zakresie kontraktowym. Jeżeli, na przykład Art. VIII (1) SAJ form, przyjmuje formułę „war or other hostilities or preparations therefore (…) revolution, insurrection, mobilisation, civil war”, to wydaje się właściwym zastosowanie, bardzo szerokiej formuły interpretacyjnej, stosowanej w kontekście klauzul ubezpieczeniowych. W sprawie „Spinney’s (1948) Ltd v Royal Insurance Co Ltd” [1980] 1 Lloyd’s Rep. 406, sędzia Mustill przyjął, iż pojęcie „hostilities or war like operations” obejmuje w istocie wszystkie działania, zaniechania czy akty prawne i faktyczne „done in the context of war”.
Przeprowadzona analiza wybranych przypadków kontraktowej „siły wyższej” w umowach o budowę statku wskazuje, iż mimo wieloletniego utrwalania w formularzach kontraktowych bardzo szerokiego i kazuistycznego katalogu zdarzeń, pojęcia te nadal rodzą poważne wątpliwości interpretacyjne. Klasyczne przykłady, takie jak „acts of God”, „acts of princes or rules”, czy „war or other hostilities”, pomimo wieloletniego orzecznictwa, wymagają każdorazowo odniesienia do konkretnego stanu faktycznego, miejsca wykonania kontraktu oraz praktyki danej branży.
Orzecznictwo common law, w tym precedensy od XIX wieku po współczesne rozstrzygnięcia, konsekwentnie wskazuje, że istotne znaczenie ma nie tylko literalne brzmienie klauzuli, ale również ocena w kategoriach racjonalnej przewidywalności i normalnych warunków realizacji kontraktu. Równocześnie szeroka praktyka redakcyjna formularzy, w szczególności NEWBUILDCON, pokazuje tendencję do precyzowania zdarzeń jako „extraordinary” i wyłączania tych, które mogły być przewidziane w harmonogramie budowy.
Z punktu widzenia praktyki kontraktowej należy zatem przyjąć, że:
W konsekwencji, mimo iż obszerne katalogi „siły wyższej” mogą sugerować nadmierny formalizm, to w praktyce pozostają one niezbędnym instrumentem kontraktowym, zapewniającym równowagę pomiędzy przewidywalnością, a elastycznością stosowania tych klauzul w obrocie stoczniowym
Marek Czernis
Fot. Depositphotos
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie
Daniel Ryczek nowym prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu
Co z polską banderą? – Sejm zaczyna prace nad ustawą. Kpt. ż.w. Tadeusz Hatalski komentuje projekt