• <
escort_980x120_gif_2020

Sobotni protest rybaków w związku z zakazem połowu dorsza

Strona główna Rybołówstwo, ekologia Sobotni protest rybaków w związku z zakazem połowu dorsza
Sobotni protest rybaków w związku z zakazem połowu dorsza - GospodarkaMorska.pl

ew

27.01.2020 Źródło: własne

W sobotnie południe, porty rybackie od Świnoujścia po Władysławowo były blokowane przez protestujących rybaków. Protest jest bezpośrednią reakcją na wprowadzony przez Unię Europejską zakaz wyławiania dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego od stycznia 2020 r.

Kilkaset oflagowanych kutrów i zdenerwowani rybacy. Zakaz połowu dorsza może doprowadzić armatorów rybołówstwa morskiego na skraj bankructwa.

Protestujący domagają się odszkodowania dla armatorów jednostek rybołówstwa rekreacyjnego za wprowadzenie zakazu połowów dorsza od 1 stycznia 2020 roku, rekompensaty dla załóg z tytułu utraty stanowisk pracy i możliwości trwałego wycofania jednostek rybołówstwa rekreacyjnego z działalności połowowej.

Jak powiedział na łamach Radia Szczecin jeden z protestujących: " Bazujemy na dorszu i taki zakaz jest dla nas jak wyrok. Walczymy o przetrwanie. Jesteśmy zdeterminowani. Nie możemy pływać, nie możemy łapać dorsza. Mamy zakaz wszystkiego. W kółko się nam narzuca zakazy, a rząd nic nam nie pomaga. Może w końcu nas zauważą i coś drgnie".

Porty były blokowane przez ponad godzinę. Dodatkowo rybacy zapowiadają, że jeśli rząd nie przestawi zadowalających programów osłonowych, zorganizują kolejne akcje protestacyjne, które sparaliżują polskie porty. 

Jak mówili protestujący, rząd obiecał wcześniej finansową pomoc. Otrzymali ją jednak tylko właściciele kutrów rybackich. 

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk podczas ubiegłorocznej komisji przypominał, że za wprowadzenie zakazu odpowiada Unia Europejska a nie polski rząd i wskazał jednocześnie, że pozyskanie pomocy unijnej dla wędkarzy morskich będzie "niezwykle trudne", ponieważ nie kwalifikują się oni do pomocy z UE.

Przypomnijmy, że naukowcy są zgodni, że niemal w całej Europie sytuacja stad dorsza jest coraz gorsza, jest on nadmiernie poławiany a jego populacja nie może się odbudować. Wprowadzenie ograniczenia połowów może być szansą na odrodzenie się stada. 

Komisja Europejska (w oparciu o prognozy Międzynarodowej Rady Badań Morza) wskazuje, ze odbudowa stada dorsza we wschodniej części Bałtyku potrwa nawet do 2024 roku. W lipcu KE wprowadziła zakaz połowu dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego obowiązujący do końca 2019 roku natomiast w połowie października 2019 roku niemal całkowity zakaz wyławiania dorsza w ważnej dla polskich rybaków wschodniej części Morza Bałtyckiego.

Niestety, podjęte przez UE ograniczenia doprowadzą do poważnych negatywnych skutków społeczno-gospodarczych dla społeczności nadbrzeżnych i przedsiębiorstw rybackich, w tym oczywiście społeczności rybackiej Pomorza, której znaczna część utrzymuje się z połowu dorsza. Również dla armatorów zajmujących się połowem rekreacyjnym.

Źródło:
własne
 Ropa brent 45,25 $ baryłka  -0,20% 17:36
 Cyna 17960,00 $ tona 0,39% 5 sie
 Cynk 2370,00 $ tona 2,86% 5 sie
 Aluminium 1739,00 $ tona 1,76% 5 sie
 Pallad 2250,85 $ uncja  0,90% 17:36
 Platyna 996,65 $ uncja  0,32% 17:36
 Srebro 28,10 $ uncja  3,77% 17:36
 Złoto 2054,20 $ uncja  0,69% 17:36

Dziękujemy za wysłane grafiki.