• <
port_service_2025

Rosjanie zachowują prawo do połowu ryb wokół Wysp Owczych

02.01.2026 12:19 Źródło: bairdmaritime.com, icelandnews.is, gospodarkamorska.pl
Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Rosjanie zachowują prawo do połowu ryb wokół Wysp Owczych

Rosjanie zachowują prawo do połowu ryb na wodach terytorialnych Wysp Owczych w 2026 roku. Oba kraje porozumiały się co do kwot połowowych i przedłużyły umowę w tej sprawie. Z porozumienia wyłączono dwie formy objęte sankcjami Unii Europejskiej.

Porozumienia o wzajemnych prawach do połów wyznaczonych gatunków ryb na wodach terytorialnych obowiązują i są odnawiane od 1977 roku. Rosjanie łowią wokół Wysp Owczych głównie makrele, błękitki i śledzie. Farerowie mają za to prawo do łowienia m. in. dorsza na rosyjskim Morzu Barentsa. Dostępu do wód wokół Wysp Owczych nie dostały jednak sankcjonowane rosyjskie firmy Murman Sea Food i Norebo JSC. Unia Europejska uznała, że mogą one potencjalnie prowadzić działalność szpiegowską. Sankcje wobec nich nałożyła również Norwegia. Rosyjskie kutry nie będą miały dostępu do specjalnej strefy ekonomicznej, nad którą wspólną jurysdykcję mają Wyspy Owcze i Wielka Brytania.

Negocjacje pomiędzy Wyspami Owczymi i Rosją prowadzone były przez wideokonferencje i e-mail. Zakończyły się 30 grudnia i doprowadziły do zmniejszenia kwot połowowych, z racji zapobiegania przełowieniu kluczowych gatunków ryb. Farerczycy w Rosji będą mogli wyłowić 6306 ton dorsza, 1484 tony plamiaka, 900 ton flądrokształtnych i 4000 ton krewetek. W sumie oznacza to spadek łącznej kwoty o 655 ton. Największe ograniczenia dotyczą dorsza (1139 ton), przy jednoczesnym podniesieniu kwoty na plamiaka o 484 tony. Rosjanie u Farerów będą mogli pozwolić sobie na wyłowienie 65 000 ton okowieli (10 000 ton mniej), 4201 ton makreli (3879 ton mniej) oraz - po nieznacznym wzroście kwoty - 7714 ton śledzia. 

Pod koniec 2025 roku, po rekordowo długich negocjacjach, kolejne porozumienie o kwotach połowów na Morzy Barentsa w 2026 roku zawarła z Rosją Norwegia. Finalnie kwota połowowa dorsza arktycznego została ustalona na poziomie o 16% mniejszym niż w 2025, czyli dokładnie 285 tys. ton. Jest to najniższa kwota dorsza od 1991 roku. Dla norweskich rybaków przypadnie z tej sumy 139 827 ton. Norwegowie tłumaczą, że tak niska kwota połowowa pozwoli na zmniejszenie presji połowowej w latach 2025-26. 

Coś za coś – o 18% zwiększona została kwota połowowa plamiaka, która została ustalona na poziomie 153 293 tony, z czego Norwegowie będą mogli wyłowić 76 345 ton. 

Strony będą mogły także wyłowić 19 tys. ton halibuta grenlandzkiego – tak samo jak w tym roku (udział Norwegii to 9 675 ton). Z kolei kwota połowowa dla różanki nosorożcowatej wyniesie o 3% więcej niż obecnie: 69 177 ton, z czego dla Norwegii przypada 47 807 ton. 

Obie strony podają, że negocjacje utrudniało wprowadzenie w lipcu sankcji na dwie rosyjskie firmy połowowe: Norebo i Murman Seafood. Marianne Sivertsen Naess, minister rybołówstwa Norwegii przyznała, że przez to rozmowy były wyzwaniem. Negocjacje jednak w żaden sposób nie dotykały kwestii sankcji i nie wpłyną na ich złagodzenie ze strony norweskiej, choć Moskwa upierała się, że stanowią one naruszenie norwesko-rosyjskiego porozumienia rybackiego z 1976 roku.

Fot. Depositphotos

Dziękujemy za wysłane grafiki.